Skocz do zawartości

Ranking


Popularna zawartość

Treść z najwyższą oceną od 21.03.2018 uwzględniając wszystkie działy

  1. 4 punkty
    Kolego, sprawa ma się tak. Oba rodzaje śrub są prawidłowe dla felg aluminiowych z płaskim gniazdem otworu na śruby (nie stożkowe). Po to są właśnie te podkładki żeby przy dokręcaniu felg nie niszczyć samego gniazda felgi przy obrocie śruby. Jaką śrubę zastosujesz zależy od średnicy otworu na śrubę bo były felgi z mniejszym i większym otworem (nie mylić z otworem całego gniazda,tam gdzie wchodzi łeb śruby, tylko otwór gdzie wchodzi gwint). Jeśli otwór jest wąski że śruba dolna ( z foto) nie schowa tego poszerzenia to nie wolno jej stosować. Felga ma być dociągnięta podkładką a nie stożkiem śruby. A teraz druga kwestia. Otwory (nie gniazda na łby) w felgach miały różne średnice i dlatego jedne ze śrub mają większe poszerzenia przy główce śruby a drugie mniejsze poszerzenia. To że poszerzenie z podkładką wygląda jak gwint nie ma nic wspólnego z gwintem i tym poszerzeniem się nie dokręca felgi. Elementem "pracującym" czyli wkręcanym jest ten dolny wąski odcinek śruby. Sprawa trzecia. W tej dolnej śrubie jest poszerzenie i tzw. stożek. Jest to tzw. śruba uniwersalna stosowana do naszych pugosławów gdy były fabrycznie wyposażone w alufelgi a koło zapasowe było stalowe. Dlatego jest ten stożek, żeby przy awaryjnej wymianie koła na zapas nie trzeba było mieć specjalnych śrub tylko dokręcało się stalową felgę tymi właśnie śrubami. Felga stalowa była trzymana tymi stożkami a podkładki "latały" sobie luźno. Jak wiadomo śruby do felg stalowych wszystkie mają stożki. Stożek dociąga koło a podkładka jest luźna. Taki patent i bardzo dobry. Dodam, że luźne podkładki wcale nie dzwonią podczas jazdy. Przy kupnie auta na alusach nigdy nie dodawano dodatkowego zestawu 4 śrub do zapasowej stalówki.
  2. 3 punkty
    Jeśli chodzi o koszty utrzymania nie różnią się od innych aut. Ja kupiłem córce właśnie 2,0 i córka jeździ 90% po Warszawie odcinki 5-20km i średnie spalanie ma na poziomie 9l/100km co uważam za sukces. A dodatkowo bezpiecznie się wyprzedza bo ma bardzo ładne przyspieszenie. Przy takiej kwocie nie masz co szukać w komisach, szukaj od prywatnego sprzedawcy, sporym wydatkiem będzie po zakupie wymiana rozrządu jeśli nie będzie udokumentowanego serwisu i ewentualnie wymiana/naprawa belki tylnej, stan przewodów hamulcowych, tarcze i klocki, sprzęgło ewentualnie wahacze i opony. Koszty mogą sięgnąć drugie 5-7 tysięcy w zależności od stanu auta. Najważniejsza sprawa to sprawny dach, musi się płynnie otwierać i zamykać bez zacięć i bez dziwnych dźwięków. Jeśli sam nie masz wiedzy o autach lub nie umiesz stwierdzić czy coś dolega autu to musisz zabrać kogoś kto się zna, niestety to tyczy się wszystkich samochodów wszystkich marek w tej cenie, są to auta około 15 letnie i starsze więc koszty ewentualnych napraw mogą sięgnąć ceny auta. Nie wszystkie wymienione sprawy będą musiały być zrobione od razu, ale np w ciągu roku, wiele spraw są to eksploatacyjne rzeczy więc normalne, że trzeba wymieniać. Ważne by kupić auto ze świadomością co jest do zrobienia i ewentualnie jeśli się uda to za odpowiednią cenę, by nie przepłacić. Sumując, dokumentacja pochodzenia, serwisowa, cepik, weryfikacja stanu ogólna i mechaniczna, układ kierowniczy i zawieszenie czy nie ściąga, czy nie stuka, czy nie ma błędów czyli czy nie świecą się kontrolki, jak odpala jak pracuje motor, jak się rozpędza jak hamuje to wszystko może powiedzieć o stanie egzemplarza. Zapomniałem o ubezpieczeniu, na pewno za 2,0 będzie więcej niż za 1,6, ale frajda mniejsza, dodatkowo czy masz kogoś z dużymi zniżkami kto weźmie na siebie część lub całość własności auta i ubezpieczy ze zniżkami (np rodzic). Bez zniżek za samo OC możesz zapłacić nawet 3000zł i więcej z AC może wyjść prawie tyle co warte auto, wiem paranoja. Dla przykładu biorąc na siebie auto płacę za OC+AC+NNW 1500zł za 206CC 2,0 z 2001, ale mam tam ochronę zniżki więc szkoda nie wpłynie na utratę zniżki na pozostałych autach, jakby córka chciała sama ubezpieczyć za ten sam pakiet chcieli 4500zł.
  3. 3 punkty
    Pilne pytane. Proszę o pomoc. Potrzebuję wyczerpującej odpowiedzi. Z góry dziękuję. Jakiś czas temu zacząłem podejrzewać swoją żonę o zdradę. Skąd się dowiedziałem? No bo zachowywała się typowo dla takich sytuacji. Gdy odbierałem telefon w domu, po drugiej stronie odkładano słuchawkę. Miała często spotkania z koleżankami, niespodziewane wyjścia na kawę czy po książkę. Na pytanie "z kim z naszych wspólnych znajomych się spotyka", odpowiadała, że są to nowe przyjaciółki i ja ich nie znam. Zazwyczaj czekam na taksówkę, którą ona wraca do domu, jednak żona wysiada kilkaset metrów wcześniej i resztę drogi idzie na nogach, tak że nigdy nie widzę jakim samochodem przyjeżdża i z kim. Kiedyś wziąłem jej komórkę, tylko aby zobaczyć która godzina. Wtedy ona po prostu dostała szału i zakazała dotykać jej telefonu. Przez cały ten czas nie mogłem się zdecydować, by porozmawiać z nią o tym wszystkim. Pewnie nie dowiedziałbym się prawdy, gdyby nie przypadek. Pewnej nocy żona niespodziewanie gdzieś wyszła. Ja się zainteresowałem, że coś nie tak. Wyszedłem na zewnątrz. Postanowiłem schować się za naszym samochodem, skąd był doskonały widok na całą ulice, co pozwoliłoby mi zobaczyć, do jakiego samochodu wsiądzie. Kucnąłem więc przy swoim 206 i nagle z niepokojem zauważyłem, że tarcze hamulcowe przy przednich kołach mają jakieś brunatne plamy, podobne do rdzy. Proszę mi odpowiedzieć, czy ja mogę jeździć z takimi tarczami hamulcowymi, czy trzeba je stoczyć? Jeżeli natomiast trzeba ja wymienić, to czy można zamontować tańszy zamiennik, a nie oryginalne, a jeżeli tak, to które najlepiej?
  4. 3 punkty
    Dobra, to teraz pokaż żonę
  5. 3 punkty
    Napisze to jeszcze raz dla potomnych W gti/S16 najwiekszy przyrost daje wydech przedewszystkim kolektor ponieważ seryjny jest jakimś nieporozumieniem.Samym.wydechem (całość) można spokojnie uzyskać 145hp.Do tego zwykła wkładka pipercross i program seryjnego sterownika i mamy 160hp.Myślę że to wszystko co można rozsądnego zrobić wszystkie zmiany typu ssacy ,przepustnice,wtryski,pompypaliwa itp nie maja sensu dosłownie!! Wałki również przyrostu z kosmosu nie dadzą owszem górą bedzie szedł jak zły ale stosunek przyrostu do kosztów naprawde mija się z celem
  6. 2 punkty
    A tego to ci nie powiem bo az tak sie w te kwestie nie zaglebialem. Ale po co kombinowac skoro fabryka zaleca 5w40 syntetyczny to taki lej. Ja mam przebiegu 200 tys i leje 5w40 syntetyczny, taki jak zalecany i jest waszystko w porzadku. To ze oleje pół syntetyczne czy mineralne sa gesciejsze i uszczelniaja silnik to jest mit. Leje sie taki jak zaleca fabryka 😉
  7. 2 punkty
  8. 2 punkty
    przeczytałem dokładnie i jak pisałem wcześniej nie ma w tych sterownikach żadnych trybów awaryjnych i żadnych ograniczników ani obrotów ani prędkości, jak przejdzie na 3 gary to odetnie paliwo na 1 wtrysk i tyle dalej jedzie normalnie tylko mruga check engine wtedy ps da radę go wtedy i tak bujnąć do 160 na 3 garnkach
  9. 2 punkty
    W przełączniku firmy DAV, COM2000 wygląda tak (ta blaszka przypominająca kształtem kartę SIM): Po prawej płytka z przełącznika bez centralki.
  10. 2 punkty
    Nie pamiętam dokładnie ale bezpiecznik F23 od zapalniczki można chyba ustawić w dwóch pozycjach.
  11. 2 punkty
    Najprawdopodobniej to jest to http://salko.pl/pozostale-elementy/20051-reperaturka-lewarka-zmiany-biegow-peugeot-206-oryginal-peugeot.html Ale lepiej zdemontowac i podjechac do sklepu motoryzacyjnego z czesciami zeby zamowili. Bo nie wiem czy w roznych wersjach nie bylo roznych tulejek wiec nie chce sklamac bo nie wiem.
  12. 2 punkty
    Inaczej. Aktualnie auta są produkowane tak, by nic się nie działo do końca okresu gwarancji
  13. 2 punkty
    Dla potomnych, problemem tym razem okazał się wtryskiwacz sterujący Po wymianie na inny używany auto działa jak nowe
  14. 2 punkty
    Wejdź na allegro i wpisz po kolei: Hokej/hokej zderzaka 206 - wyskoczą Ci w 99% gumowe ,,dokładki pod zderzak" i kilka belek bo ktoś myśli podobnie jak Ty. Spojler/spojler zderzaka 206 - wyskoczą Ci lotki/spojlery klapy tylnej Belka zderzaka 206 - wyskoczy wzmocnienie za zderzak, tudzież listwę Listwa zderzaka 206 - wyskoczy uszkodzony element. I tak się to nazywa. Potocznie zwane też belką. Ale nigdzie, nigdy jako hokej bądź spojler.
  15. 2 punkty
    Za 200 Jak masz blisko do Wrocławia to podjedź zrobię ci to za 2 piwa
  16. 2 punkty
    Tłumik wisi, urwany nosek kratki nawiewu (prawy środek). Ze zdjęć to tyle. Ale czarne auta to wredoty... Na zdjęciach zawsze ładnie wyglądają a w rzeczywistości może wszystko latać, mieć pierdylion wgniotek i rys. Trzeba jechać i obadać na żywo
  17. 2 punkty
    Dałbyś radę to nagrać? Coś takiego?
  18. 2 punkty
    Mam człowieka w Warszawie który może Ci wymienić przełącznik ode mnie. Mam takie ze zregenerowaną manetką kierunkowskazów, będzie spokój na kilka lat.
  19. 1 punkt
    Temat w końcu ogarnięty. Uszczelka erling'a miała przedmuch na trzecim cylindrze między kanałem chłodniczym a cylindrem. Dziura powoli postępowała w kierunku otworu na śrubę, gdzie doszła by dalej - wolę nie myśleć. Do sklepu w którym mechanik się zaopatruje w części ostatnio było kilka reklamacji uszczelek i uszczelniaczy erlinga. Mechanik po konsultacjach z zakładem, w którym głowica była na planowaniu i sprawdzaniu szczelności kupił uszczelkę Reinz metalowo-włóknową, komplet śrub i inne części, których pełny spis poznam jutro - mechanik pozwala za części zapłacić albo u niego, albo jechać do sklepu i samemu to sobie zapłacić. Za samą robociznę zapłaciłem 580zł, z tym, że zostawiłem kiedyś u niego szczęki do samochodu z grupy vag (poprzedni, który nie doczekał się wymiany) i opchnął je za 40zł, więc koniec końców zapłaciłem 540zł. Do tego części - 426zł, może uda się jeszcze ugrać jakiś rabat, jako że ostatnio jestem w tym sklepie stałym klientem :) Do tego mechanik ogarnął mi przekaźniki wentylatora, bo brakowało drugiego biegu - co ciekawe (i mądre) przekaźnik pierwszego biegu załącza się zarówno na biegu pierwszym jak i drugim. Przed robieniem UPG wpiąłem się PP2000 i biegi wydawały mi się takie same. Rzeczywiście były, teraz na teście drugiego biegu najpierw włącza się pierwszy przekaźnik, potem drugi i teraz to dmucha. Póki co upały mi nie straszne i mam nadzieję, że nie będę się już musiał ratować wyłączaniem klimatyzacji i puszczaniem gorącego powietrza z nagrzewnicy. Pozostał mi temat ogarnięcia jakiejś izolacji od wody tych przekaźników, żeby korozja znowu nie siadła.
  20. 1 punkt
    Dokładnie, czarny kolor jest niewdzięczny jeśli chodzi o fotografie, bo na zdjęciu wygląda idealnie, natomiast na żywo już nie jest tak kolorowo – wiem po sobie
  21. 1 punkt
    To ja mam chyba jakiś lepszy Internet https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic2420682.html
  22. 1 punkt
    Zrób konto na servisbox i będziesz miał wszystko co potrzebujesz
  23. 1 punkt
    http://www.206club.net/showthread.php?t=88127 moje było 2066 pierwotnie Gózd, sprowadzony z Niemiec, potem Radom i poszło do Przysuchy(klient pracuje w ok. Warszawy) ale o Wrocławiu to nie słyszałem, i chyba jeszcze nim jeździ bo pytał jaki olej itp
  24. 1 punkt
    graba79, na przód masz 165mm...na tył potrzebujesz 130mm. Głebokością raczej bym się nie przejmował Pozdrawiam!
  25. 1 punkt
    Jeszcze raz krótka INSTRUKACJA rozbierania licznika w celu ożywienia: Mamy licznik - nasz z autka lub stary potłuczony ze SZROTU (tak jak mój) Z tej strony się do niego nie dobieramy - szybkę zostawiamy na miejscu. Odwracamy do i dobieramy się od tyłu - Jak widac mamy 2 wtyczki więc to inst. raczej do takiego autka z roku do 2001. No to się dobieramy: biała część trzyma się w czarnej na małych zatrzaskach - delikatnie - a wszystko da się rozebrać - wyjmujemy białą część i wychodzi ona razem z tarczami i wskazówkami. I teraz już nie od tyłu (chyba że edukacyjnie) bo to wygląda tak: a potem tak : i sensu w tym żadnego nie było bo dalej nie mamy dostępu do silniczków, są pod lewą czarną częścią licznika. Wieć TAK NIE ROBIMY. a robimy to już od przodu. Wyjmujemy tarcze - delikatnie, bo to jakaś plexi - troszkę ciężko idzie, bo silniczki siedzą w płycie na pinkach (nie lutowane tylko wsuwane). I po wyjęciu tarcz z plexi mamy TAK wyszło razem ze wskazówkami. teraz decydujemy się, który licznik nam padł i tylko tą wskazówkę wykmujemy delikatnie ciągnąc i kręcąc przeciwnie do ruchu wsk.zegara, nie w drugą bo to sensu nie ma. Ciężko idzie ale da się to zdjąć. Silniczek z drugiej strony wyjmujemy przy pomocy dość szerokiego płaskiego wkrętaka - rozchylamy boczne zapinki z plexi - więc ostrożnie, i silniczek dość ładnie nam wychodzi I tu musimy musimy go naprawić. Rozpinamy obudowę - i to opisywałem wcześniej - wyjmujemy zębatki - jest tam mała sprężynka, którą musimy później dobrze naciągnąć. W miejscu gdzie była ośka wiercimy otworek - MAŁA WIERTARKĄ (nie udarem ) najlepiej taką aku-ręczną małym wiertełkiem 1mm i dopasowujemy drucik (ja wziąłem z kabla elektrycznego - miedziany) tak aby ładnie się obracała na nim zębatka (na zdjęciu ta zielona). Potem składamy obudowę bez zębatek i wkładamy drucik tak daleko aby oparł się o metalową obudowę i go podkapujemy delikatnie jakimś cyjanopanem lub kropelką aby się ładnie zakleił w otworku (uważajmy aby nie skleić obudowy ). Czekamy aż dobrze wyschnie i odpiłowujemy pilniczkim iglakiem pozostały wystający na zewnątrz drucik. SORRKI ŻE NIE MAM ZDJĘĆ ALE W TYM MOMENCIE TEGO NIE ROBIĘ. Rozpinamy znów obudowę i próbujemy złożyć wszystko z zębatkami i sprężynką, którą musimy troszkę naciągnąć (na otwartej obudowie z założoną zębatką) i zapinamy obydowę. Zakładamy wstępnie wskazówkę i sprawdzamy czy chodzi płynnie. Jak wszystko dobrze wykonaliśmy to będzie OK. I mamy zregenerowany silniczek krokowy ten po prawej: Wkładamy silniczek w tarcze i nakładamy z drugiej strony wskazówkę - wstępnie dociskamy i kręcą przeciwnie do ruch wskaz.zegara ustawiamy ją pomiędzy 2 kropeczkami w dolnej części podziałki - najlepiej dokładnie pośrodku. Wkładamy tarcze w biały element z elektroniką licznika ostrożnie i dokładnie aby pinki silniczków ładnie weszły w dziurki w płytce licznika. Składamy wszystko do kupy i nie zapomnijmy przed zatrzaśniściem licznika w daszku z szybką o małym popychadełku do przycisku kasowania licznika (mi udało się nie raz zapomnieć - i trzeba go jeszcze raz rozpinać, a zatrzaski mogą tego nie wytrzymać) Wkładamy do autka i GITARA. A ponieważ Jacek zabił jaden silniczek to mój leci do niego - Jacek opisz czy zadziałał bo sam jestem ciekaw.
×