Skocz do zawartości

Wyszukaj

Wyświetlanie wyników dla tagów 'awaria' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj za pomocą nazwy autora

Typ zawartości


Forum

  • Administracja
    • Pomoc dotycząca działania forum
  • Peugeot 206 - Mechanika
    • Tematy związane z techniczną stroną funkcjonowania pojazdu
  • Peugeot 206 - dyskusje ogólne
    • Popsuło się, ale nie wiem co...
    • Kupujemy 206!
    • Ogólnie
    • Elektryka i elektronika
    • Felgi i Opony
    • Modyfikujemy (tuning, styling)
    • Audio / Video / Navi
  • Świat Peugeot'a
    • Off-topic
    • Linki

Kalendarze

  • Community Calendar

Znaleziono 8 wyników

  1. Zanim coś napiszesz zajrzyj tutaj rocznik auta: 2003 właściciel: II silnik 1,4 8v Pb aktualny przebieg: 59.000 w nocy: garażowany styl jazdy: "206 GTi mode" ale kiedyś przeciętny wymienione częsci: u poprzedniego właściciela: lampa przednia wymieniona bo parowała, zamek drzwi się zepsuł => sprzęgło - 40.000 km - zaczeło ciężko chodzić => tłumik - 40.000 km pierwsza naprawa - teraz nadaje sie do całkowitej wymiany => przełącznik zespolony - 45.000 km - kieruki przestawały działać (wyczyściłem) => wahacz L+P - 48.400 km - swożnie poszły się.. => I II i III bieg dmuchawy - 50.000 km - bezpiecznik termiczny trafiło
  2. Otóż mam sobie takiego peżo 206 1,6 16V 110 KM który lubi sobie robić awarie. (zaznaczam że jestem kompletnie zielony). Pierwszy problem dzieje się bezpośrednio po zmianie biegów na zimnym silniku. Po wrzuceniu biegu, naciśnięciu gazu słychać takie charakterystyczne skrzypnięcie i w dodatku czuć lekkie szarpnięcie autem. Najczęściej na biegach 1,2,3. Drugi problem widoczny jest podczas mocnego skrętu, opony zaczynają tak jakby "szurać" o ziemię i słychać strzały. dosłownie! (regularny stukot) I trzeci problem pojawia się losowo kiedy mu się zachce, raz go nie ma 2 tygodnie, a raz pojawia się co 5 minut. Chodzi o wyłączający się prędkościomierz (potrafi się wyłączyć na sekundę, jak i również na pół godziny). Może by mnie to tak nie irytowało gdyby nie to, że podczas tego "wyłączania" autko zaczyna mulić. Traci moc i żeby cokolwiek przyśpieszyć muszę użyć ciężkiej nogi... Dodam że z trzecim problemem żaden mechanik w moim mieście nie mógł sobie poradzić. Co do pozostałych dwóch mam zamiar się wybrać na wypłatę do warsztatu. Jeśli w ogóle dotrwam z tym do pierwszego :lol2 Ktoś, coś wie co to może być za spisek?
  3. Witam was ludziska, mam problem z moją małą, mianowicie jakieś 2 tyg temu, wsiadając do auta w ogóle nie chciał odpalić, akumulator nie kręcił nic, kompletne zero, nawet światło na podsufitce ledwo co się paliło,odpaliłem go z popychu(wiem że niezbyt to mądre), poszedł od razu, lecz wskaźnik paliwa nie pokazywał jego aktualnego stanu,pomimo tego że było nalane paliwo, pokazuje nieco mniej niż jest, dziś wróciłem z wakacji, 206 odpalił bez problemu, po 2 tyg ale zaobserwowałem że podczas gdy auto jest wyłączone, wskaźnik paliwa jest niżej od reszty, ktoś wie co mogło być problemem ? Dodam że z akumulatorem wszystko w porządku.
  4. Cześć wszystkim "pugowiczom". Jestem tutaj nowy, więc na wstępie proszę o wyrozumiałość. Stawiam temat, gdyż dzisiaj nieoczekiwanie pojawił mi się spory problem w moim 206 1.4HDi. Mianowicie niechcący zauważyłem, że wisi mi wydech tuż nad ziemią. Mało kiedy zwraca się na to uwagę, tym bardziej jestem zaskoczony, bo rano wracałem z pracy i nie zauważyłem różnicy w "zbieraniu" się auta jak i pracy/odgłosach silnika, może ciut ale jakoże w nocy było -4°C pomyślałem; "zimny jeszcze"... Nie pisałbym gdyby nie pewien zbieg okoliczności. Mianowicie, od jakichś 2 tygodni mam wrażenie ewidentne, iż mam pokrzywione tarcze hamulcowe bo auto "bije" przy hamowaniu. Mówię tarcze, bo bicie jest równe i cykliczne - zupełnie jakby co jeden obrót koła. Przypuszczam, że jadąc dzisiaj (ok. 8 km) wydech nie był już sprawny, za to hamulce spisywały się normalnie. Bez "bicia", bez problemów, poprawne, płynne hamowanie bez drgań. P.S. Układ (widoczny na zdjęciach) jest lekko skorodowany, szczególnie w miejscu wejścia rury do tłumika. Moje pytania w związku z powyższym są takie: 1. Czy to (hamowanie) może mieć JAKIKOLWIEK związek w urwanym tłumikiem? 2. Ile będzie mnie kosztować naprawa takiej usterki? (części + robocizna) 3. Czy mogę jeszcze pojeździć do jutra (+/- 16km) z takim wydechem? 4. Czy teza, że "to normalne w samochodzie z 2005r" jest prawdziwa? Ehh... brak mi już sił. To już któraś awaria w przeciągu tego roku. Styczeń: prawy wahacz i drążek stab., Maj: sprzęgło i docisk, pasek klinowy, osłona silnika, Październik: lewy wahacz, Grudzień: wydech. Wiem też, że mam zużytą uszczelkę pod wtryskiem, bo słychać "syczenie" szczególnie na zimnym silniku, no i klekot bodajże koła pasowego. Nie wspomnę o notorycznych wymianach żarówek, które w tym aucie są testem na cierpliwość i opanowanie P.S. Przebieg 134tys. Wybaczcie wylewność. Pozdrawiam, i z góry dziękuję za podpowiedzi.
  5. Witam.Mam problem z nawiewem a mianowicie przestal dzialac jechalem sobie i nagle przestal dmuchac i koniec pozniej na chwile zaskoczyl i tyle widzialem nawiew...ktos gdzies napisal ze powinno sie sprawdzic bezpiecznik F18 pod kierownica ale ja tam takiego nie widze:/ a slepy raczej nie jestem....co moze byc przyczyna tej usterki??nie wiem czy ma to znaczenie ale jest to lwiatka z 2003r RC climatronic prosze o pomoc bo w grudniu ciezko jest jezdzic bez nawiewu... I z gory dziekuje za pomoc.Pozdrawiam
  6. Sprawca zamieszana - 206xs 1.4 2001r. przebieg 132.tys+ Po odpaleniu samochodu zapalają się 2 kontrolki, oraz słychać sygnał ostrzegawczy. Dodatkowo samochód pracuje na nieco wyższych obrotach, dźwięk silnika jest bardzo dziwny, czuć spadek mocy i wibracje wynikające z nierównej pracy silnika. Na razie stoi, w najbliższym czasie zgłoszę się z tym do specjalisty, lecz tymczasem chciałbym poznać Waszą opinię na ten temat. Właścicielem pojazdu jestem od niedawna, teoretyczny przebieg to 132tys.+, kraj pochodzenia uwaga uwaga... NIEMCY! badum tss.. czyli przebieg możliwe że nie jest autentyczny, lecz przy zakupie wszystko było na swoim miejscu. Od początku samochód był bardzo głośny. Filtry są w porządku, olej jest świeży, tylko jego poziom wykracza ponad oznaczenie max na mierniku. Problem podobno może wynikać z tego, że pompa wody może być uszkodzona i mój znajomy spotkał się z sytuacją, że w podobnym 206 przepuszczała płyn chłodzący do silnika, przez co poziom rzekomego oleju się podnosił a to doprowadziło później do wielu problemów. Czekam na Wasze opinie na ten temat, może ktoś spotkał się z takim problemem i orientuje się co może być przyczyną. Na dole dorzucam nagrane dziś filmiki na youtube. tak to wygląda ze środka: http://www.youtube.com/watch?v=X2IWWwzKuMw a takie dźwięki dochodzą z wydechu: http://www.youtube.com/watch?v=TNshLcd4fDs
  7. Wycieka olej w 1,9D

    Witam. Na wstępie chciałbym nadmienić ze jestem laikiem w dziedzinie motoryzacji. Peugeocik jest moim pierwszym samochodem i mam niewielkie pojecie o tym co sie w nim dzieje:P Mam problem z wyciekiem oleju w silniku, w momencie kupna samochodu wlasciciel twierdzil ze do wymiany jest uszczelka pod "kopułą." Po konsultacji z mechanikiem (chyba malo kompetentnym) nie wymienilem tego od razu gdyz stwierdzil ze nie jest to pilne. Po 2-3 miesiacach jezdzenia auto zostalo zaprowadzone do innego mechanika który stwierdzil ze trzeba wymienic uszczelke pod glowica, ewentualnie jezeli dalej bedzie nie tak to chlodniczke. Wczesniej kontrolowalem olej oraz plyn w chlodnicy, jednak po dluzszej trasie okazalo sie, ze w pojemniku na plyn do chlodnicy znajduje sie olej, a plynu brak. Niezwlocznie udalem sie do mechanika, ktory stwierdzil ze potrzebna bedzie wymiana tego co wyzej napisalem, zrobil przy tym planowanie glowicy. Koszt wyniosl mnie blisko 800zl. Po tygodniu kiedy przyszlo do odbioru auta, mechanik stwierdzil ze "ma zle wiadomosci" i olej dalej sie leje. Teraz trzeba bedzie wymienic pierscienie i to tez nie ma gwarancji ze bedzie dzialac. Kolejne koszty sprawiaja, ze cena doszla juz do 1700zl z tym co zrobil wczesniej ale tez nie gwarantuje ze beda to tylko pierscienie i czy pozniej nie trzeba bedzie wymienic silnika. Mam pytanie? Czy mechanik jest kompetentny, czy jest to normalne i czy taka awarie mozna w miare szybko zdiagnozowac? Czy ów Pan sobie przypadkiem nie eksperymentuje moim kosztem. Bo auto kosztowalo 6000zl a po tym co on teraz zainkasuje dojdzie ewentualny koszt nowego silnika plus robocizna za wymiane (900zl). Jeszcze troche i cena naprawy dobije do kwoty jaka zaplacilem za samochod. Czy ktos moze mi cos poradzic? Przepraszam ze sytuacje przedstawilem troche "na chlopski rozum" ale naprawde nie znam sie i oddajac samochod do mechanika myslalem ze oddaje sprawe w dobre rece. Bo niepokoji mnie fakt bezsensownego wydania blisko 2tysiecy i pozostania dalej w martwym punkcie. A samochod jest u mechanika juz ponad 3 tygodnie. Nie wiem co dalej. Eksperymentowac czy moze sprzedac? Ale cena za auto w tym stanie wyniesie pewnie okolo 3000zl, wiec tez opcja nieciekawa. Pozdrawiam
  8. Dziwny Problem z HAMULCAMI

    witam wszystkich, MAM BARDZO Dziwny Problem z HAMULCAMI mianowicie chodzi o to ze gdy hamuje przy duzej predkosci jest wszystko OK, natomiast gdy dojezdzam do skrzyzowania i chce sie zatrzymac Naciskam na pedal Hamulca i zaczyna HRABOTAC COS ELEKTRYCZNEGO i przestaje hamowac samochod wiec naciskam jeszcze raz i normalnie hamuje TO JEST NIEBEZPIECZNE bo nie wiem czy za drugim razem zdaze wyhamowac, to sie zaczelo dzis rano, i trwa prawie za kazdym razem jak hamuje tak w 80% nacisniec na hamulec, ( zdarzylo mi sie to kiedys ale tylko raz i zapomnialem o tym, teraz se przypomnialem) -plyn jest w pożadku -kontrloka sie nie zapala Fakt mam cienkie tarcze i klocki z przadu ale nie sa Jeszcze tragiczne. POMOCY
×