Skocz do zawartości

Wyszukaj

Wyświetlanie wyników dla tagów 'dach' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj za pomocą nazwy autora

Typ zawartości


Forum

  • Administracja
    • Pomoc dotycząca działania forum
  • Peugeot 206 - Mechanika
    • Tematy związane z techniczną stroną funkcjonowania pojazdu
  • Peugeot 206 - dyskusje ogólne
    • Popsuło się, ale nie wiem co...
    • Kupujemy 206!
    • Ogólnie
    • Elektryka i elektronika
    • Felgi i Opony
    • Modyfikujemy (tuning, styling)
    • Audio / Video / Navi
  • Świat Peugeot'a
    • Off-topic
    • Linki

Znajdź wyniki...

Znajdź wyniki które...


Data utworzenia

  • Rozpoczęcie

    Zakończenie


Ostatnia aktualizacja

  • Rozpoczęcie

    Zakończenie


Filtruj po ilości...

Znaleziono 14 wyników

  1. Witam wszystkich, Na początek przepraszam za poruszenie po razy któryś tam znanego tematu czyli dach w 206cc. Niestety nie znalazłem podobnego problemu więc postanowiłem założyć nowy temat. Jeśli jednak już taki istnieje to proszę o przekierowanie. Ale do rzeczy... Kupiłem niedawno 206cc i od początku coś głośno pukało z tyłu na nierównościach i przy mocniejszym "tąpnięciu" włączał się przerywany sygnał dźwiękowy, który wyciszał się tylko podczas postoju i jazdy z małą prędkością. Żeby całkiem się go pozbyć trzeba było złożyć i rozłożyć dach. Rożne kombinacje próbowałem z tym co może się tłuc, począwszy od półki a skończywszy na podejrzeniu siłowników dachu. Okazało się jednak, że te objawy (stukanie) nie występują przy jeździe ze złożonym dachem. Oddałem auto do mechanika ale on nie bardzo mi potrafi pomóc, bo mówi że już nie da się nic wyregulować bo wszystko jest wyregulowane na maksa. Czy faktycznie może być tak że nic nie da się wyregulować? A jeśli (oby) nie to jak poradzić sobie z problemem i czy faktycznie to wina klapy bagażnika czy może czegoś innego co może dawac podobne objawy. Bardzo dziękuję za pomoc
  2. Witam, Proszę o pomoc w sprawie MEGA denerwującego sygnału w 206cc. Chodzi mi o przerywany dźwięk podczas jazdy, który oznajmia o niedomkniętej klapie lub otwarciu zatrzasków od dachu przy rozkładaniu dachu. Denerwuje mnie ten dźwięk bo włącza się bez (wyraźnej) przyczyny i nie da się go wyłączyć do czasu złożenia i rozłożenia dachu. Do niedawna na nierównościach tłukł mi się dach ale z problemem sobie już poradziłem i nie tłucze się nic, a mimo to czasami się ten denerwujący dźwięk załącza. Np. wczoraj jeździłem normalnie bez problemu podjechałem na szybkie zakupy wszystko ok po powrocie ze sklepu wsiadam i po ruszeniu wspomniany sygnał się odezwał. Oczywiście nie składałem dachu, nie otwierałem nawet bagażnika ani nic co mogłoby ten sygnał wywołać dlatego stwierdziłem że chyba najlepszym sposobem będzie pozbycie się go. Czytałem dużo o takich objawach i są różne od nie zaciągniętej roletki, poprzez niedomknięta klapę bagażnika i wiele innych ale jak pisałem nic z tych rzeczy które mogłyby ten sygnał wywołać nie było robione. Wiem że czujniki, styki w 206cc to materiał na encyklopedię dlatego chciałbym to zrobić najmniejszym nakładem sił:) Jedynie mam pytanie czy w razie wyłączenia tego sygnału "gong" przy składaniu i rozkładaniu dachu sygnalizujący zakończenie danej czynności też nie będzie słyszalny? Proszę o pomoc, bo tym autem ma jeździć moja żona a nie chciałbym co chwilę słuchać narzekania:)
  3. Cześć. Mam Puga 206cc 1.6 16v. 2001 rok. I problem związany jest z dachem, co było do przewidzenia Dach przy otwieraniu zacina się w połowie i zaczyna piszczeć. Ogarnalem ze jak go zostawię tak na kilka minut, i potem zamknę to się normalnie otwiera. Słyszałem ze winny jest czujnik położenia klapy bagażnika, i można go jakby "zgiąć" zeby system myślał ze klapa jest tak jakby "zawsze otwarta". I tu pytanie, gdzie jest ten czujnik? Ew. Co innego mogło się zepsuć?
  4. Klaudynka4

    Matowienie lakieru na dachu

    Dzień dobry. Mam następujący problem. Od zeszłego roku pojawiła się matowa plama na lakierze na dachu mojej 206 (rok produkcji 2001, kolor srebrny) i coraz bardziej się powiększa. Plama wygląda jak zmatowiały lakier, nie łuszczy się. Z każdym słonecznym dniem robi się coraz większa. W innych częściach samochodu nie widać podobnych zmian. Pozostałe elementy rdzewieją w niewielkim stopniu. Samochód nie jest garażowany. Pytanie czy da się ten proces jakoś cofnąć albo chociaż zatrzymać? Czuję że po tym lecie już cały dach będzie tak wyglądał. Znalazłam podobny wątek ale ktoś pisał że lakier po prostu się łuszczy. Mogę wrzucić zdjęcie później
  5. Mam taki problem, widocznie z mojej wyłącznej głupoty, chciałam zobaczyć czy dach od mojego 206cc się otwiera po zimie, owszem zaczął mi się otwierać wszystko ładnie tylko noga spadała mi ze sprzęgła i samochód zgasł, później dach przestał się rozkładać i składać, niestety zostawiłam ten dach stojący tak na 40 min bo nie chciałam sama nic ruszać żeby nie zepsuć i wzięłam ze znajomymi jednak wepchnęlismy go na sile, złożyliśmy go, jednak klapa od bagażnika odstaje i nie mogliśmy jej nasadzić, pytanie czy będę to drobna naprawa czy raczej mam się nastawiać na dużej koszta? Najprawdopodobniej dach przestał sie składać przez to ze był zgaszony podczas rozkładania
  6. Cześć wszystkim! Jako iż w 206cc mojej dziewczyny pojawił się problem z dachem, który próbuje rozwiązać już od kilku dni, zwracam się do was z pytaniem, czy jest tu ktoś z Radomia lub okolic, ew. Warszawy, kto posiada oprogramowanie Peugeot Planet i za piwko będzie w stanie podłączyć autko pod to oprogramowanie? Mechanizm dachu działał jak marzenie i w jednym momencie przestał. Tego samego dnia jeszcze składałem dach. Dach przestał działać, odpięcie klamer dachu -> piknięcie (czyli tak jak powinno być) --> w tym momencie nie można już ruszyć szybami (piszczenie), ani poruszyć dachem (piszczenie). Po utracie cierpliwości, te mikrostyczniki które mogę tj. zamknięcia bagażnika oraz roletki spiąłem na krótko, żeby mieć pewność. Zaczynają mi się kończyć pomysły. Niepokoi mnie niemożność opuszczenia szyb po odpięciu klamer, stąd moja nadzieja, że może program pokaże coś ciekawego. Pozdrawiam serdecznie! Mikołaj
  7. Dzień dobry! Zawsze mi trochę kapało do środka z łączenia tych uszczelek, a teraz już leci ciurkiem. Proszę spojrzeć na zdjęcie. Tam gdzie mokre - na łączeniu uszczelek mam dziurę na wylot. Patrzyłem na drugą stronę - jest podobnie. Podpowiedzcie mi proszę czy na tym łączeniu nie powinno być jeszcze jakiejś dodatkowej uszczelki? Może mi coś odpadło. Czegoś co łączy obie - maskuje te dziurę? Jeśli tak, to gdzie ją kupić? Jeśli tam nic dodatkowego nie powinno być, to co sądzicie o pomyśle by na zimę odrobiną silikonu przezroczystego załatać? To 206cc, mógłby ktoś zerknąć w swoje auto i zobaczyć czy tam jest jakaś dodatkowa uszczelka, która łączy obie? Albo cyknąć fotkę? Proszę.
  8. Witam mam problem z dachem, szukałem tematów z tym związanym. Niestety nigdzie nie ma takiej przyczyny jak u mnie. Wiec pewnego dnia... Rozkladalem dach aby byl cabrio, niestety moj kolega mial wypadek na garazu i wiadomo ze rzuciłem skladanie dachu i pobieglem do garazu, sprawa chyba oczywista... Natomiast gdy wyszedlem z niego dach juz byl zlozony (zlozyl sie sam) i mechanizm nie dziala... Skladalem go awaryjnie jak na filmiku, niestety ominalem podpunkt jakim jest (pociaganie sznurka) nie posiadam go w tej dziurze. Caly czas mi pika bez przerwy, dach nie dziala.... Masakra! Pomocy! Dziekuje z gory!
  9. tak dlugo sie cieszylem, ze u mnie wszystko bezawaryjnie do dzis. i to kurcze z mojej winy podjechalem pod dom, skladam dach do pozycji zamknietej, zapomnialem, ze jestem na biegu i zdjalem noge ze sprzegla, zgasl, chcialem w trakcie zamykania na nowo odpalic, zamykanie sie zatrzymalo i po odpaleniu juz ani w ta ani w ta. musialem recznie zamknac korzystajac z pomocy filmiku na youtube. z klapa bagaznika byl problem, cos nie chcialo zaskoczyc i ta wierzchnia czesc klapy cos nie przylegala jak trzeba. ogladalem film dziesiatki razy i nie wiem co bylo nie tak, ze ta wierzchnia czesc nie przylegala na sztywno tylko wciaz nia mozna bylo lekko w gore i w dol poruszac. cos nie zaskakiwala w te bolce. zblizal sie deszcz i postanowilem teraz sprobowac otworzyc i zamknac automatycznie raz jeszcze. odpalam i przy nacisnieciu otwarcia dachu pik pik pik pik pik i nie spuscil mi szyb tylko od razu otwarl wierzchnia klape bagaznika i skladal dach przy wysunietych szybach bocznych dodatkowo troche sie przy tym meczyl jakby robil to skokowo krztuszac sie. na szczescie nic sie nie stalo i szyby przezyly i dach sie otworzyl. potem spuscilem szyby i zamknalem dach i juz ok sie zaryglowalo takze zamkniety jest jak trzeba. ale jak widac cos mi sie w tym automatycznym mechanizmie rozregulowalo i pytanie co robic ;/. macie jakies pomysly? znacie kogos w okolicach wroclawia kto sie dobrze na tym zna? aha w tym miejscu w ktorym roletke w bagazniku sie zaciaga to mi ta metalowa spinka co tam guziczek naciska jakos odpadla i teraz zlozylem tam kawalek papieru zeby bylo wcisniete jak rolete zaciagam. no ale to juz bez znaczenia, z tym sobie postaram poradzic. jesli nie opisalem tego wystarczajaco obrazowo, to przepraszam, moge cos dopisac.
  10. Witam! Po wczorajszym deszczu zauważyłem, że leje mi się woda ze światełka wewnętrznego kabiny (to przed lusterkiem wstecznym). Słyszałem, że to często występuje... Moje pytanie brzmi- czy jest to przez stopkę anteny? (Stopka oryginalna, bat już nie), oraz jak to zakleić bądź uszczelnić? Z góry dziękuję za pomoc.
  11. MattHarderzz

    "Naciąganie" dachu – poszukuję

    Witam, czy jest ktoś z okolic Poznania, bądź Krotoszyna lub też Mogilna, kto ma doświadczenie w tej czynności i mógłby mi pomóc w zrobieniu tego? Wolałbym, żeby to była osoba, która zna się na rzeczy, dlatego nie chcę jechać z tym do pierwszego lepszego mechanika, bo aż strach pomyśleć co będzie jak zrobi to źle...
  12. Witam. Ciągle ten dach dach... Tak więc: Dach rozłożę bez problemu, ale gdy przychodzi do składania to pika pika i nic się zrobić nie chce. Złoże ręcznie i od nowa to samo... Pod kompem (nie peugeotowskim) pokazało zaczepy i pokrywę, ale są sprawne. Problem leży pewnie gdzieś w którymś czujniku/mikro styku. Poszukuję kogoś w dowolnym miejscu w Polsce, kto jest w stanie ogarnąć takie rzeczy. Celowałem w ASO, ale wiadomo ich diagnozy i koszta "wymiany wszystkiego" to bajka. pozdrawiam
  13. Witam, mam zapytanie i prośbę o pomoc. Wczoraj przy wymianie uszczelek i późniejszym dodatkowym uszczelnianiu bagażnika mojej 206CC, doszło do sytuacji, gdzie po skończonej robocie nie mogłem zamknąć dachu. Złożyłem awaryjnie, i nic. Po odłączeniu klamer było slychać GONG .... później już tylko pikanie (BTW wiele osób miało ten sam probłem). Sprawdzałem po kolei każdy zakamarek i natknąłem się na przyczynę: Naderwana została 1 z 2 linek odchodzących od zatrzasku klapy do siłownika klapy: Poniżej schemat: Linka, która się oderwała to ta z końcówką "U", zaznaczona na czerwono. Dodatkowo w grubszym pogrubieniu element, który uległ naderwaniu przez co żyłka mogła z powrotem schować się do czarnego kabla. imag Przypuszczam, ze przez to klapa ani drgnie. Komputer pipczy ... brak sygnału o gotowości układu, Chce się zgłosić do kogoś, kto mi pomoże usunąć tą usterkę. Na pocieszenie tylko wiem, gdzie tkwi "diabeł" i w jakim szczególe. Tylko pytanie czy ktoś miał podobny problem i czy naderwaną linkę można jakoś wyciągnąć z grubego przewodu, w którym jest schowana i podciągnąć z powrotem do zaczepu "U" i ją tam przytwierdzić. Liczę na pomoc... z Waszej strony
  14. Witam, Na koniec zeszłego sezonu miała miejsce tragedia Opiszę całą sytuację: Miałem zdjęty dach i prawdopodobnie wyciągając coś z bagażnika uszkodziłem, ułamałem czujnik zasłonięcia rolety w bagażniku. Po dojechaniu na miejsce chcąc zamknąć bagażnik słyszałem jedynie piszczenie. Wtedy nie wiedziałem, że to rozchodzi się o ten czujnik, więc postanowiłem złożyć dach ręcznie. Czasu nie było wiele, więc na szybko obejrzałem poradnik na youtube i szybko do auta żeby zdążyć przed deszczem Spuszczając powietrze w stosunku do tego co na filmie trochę bardziej mnie poniosło i przekręciłem 2 krotnie w lewo, a nie jak powinienem 1/4. Cały proces dalej poszedł bez większych komplikacji. Pod koniec moim oczom ukazał się ułamany stycznik. Na szybko założyłem na niego opaskę uciskową tak aby był stale wciśnięty. Niestety podczas każdej kolejnej próby otwarcia automatycznego dachu słyszę jedynie 3 krótkie sygnały komputera i koniec, ani drgnie Zakładam, że to przez to powietrze ale mogę się mylić. Pytanie czy jest jakiś sposób aby naprawić to samemu? Jeżeli potrzebuję specjalisty to pytanie czy znacie kogoś we Wrocławiu, w Polsce, na forum kto zajmuje się takimi przypadkami?
×