Skocz do zawartości

Wyszukaj

Wyświetlanie wyników dla tagów 'nie odpala' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj za pomocą nazwy autora

Typ zawartości


Forum

  • Administracja
    • Pomoc dotycząca działania forum
  • Peugeot 206 - Mechanika
    • Tematy związane z techniczną stroną funkcjonowania pojazdu
  • Peugeot 206 - dyskusje ogólne
    • Popsuło się, ale nie wiem co...
    • Kupujemy 206!
    • Ogólnie
    • Elektryka i elektronika
    • Felgi i Opony
    • Modyfikujemy (tuning, styling)
    • Audio / Video / Navi
  • Świat Peugeot'a
    • Off-topic
    • Linki

Znajdź wyniki...

Znajdź wyniki które...


Data utworzenia

  • Rozpoczęcie

    Zakończenie


Ostatnia aktualizacja

  • Rozpoczęcie

    Zakończenie


Filtruj po ilości...

Znaleziono 12 wyników

  1. Witam! Wiem że jest tu pare takich podobnych tematów ale zaczne od nowa. Moj peugeot to: 1.1 8V, 2001 Pewnego dnia jade sobie moim lwiątkiem i w pewnym momencie przestały mi działac: obrotomierz, prędkościomierz, wskaźnik temp. silnika i nawiew. Gdy dojechałem na miejsce, próbowałem odpalic silnik i sprawdzic czy zegary zaczną dzialac.... Niestety nie odpalilem nawet silnika. Pompa pracuje, alternator w porządku, rozrusznik kręci (bardzo szybko) akumulator tez OK, wszytskie przewody zostały też sprawdzone i zakonserwowane... wszystkie te elementy zostały sprawdzone i są ok A AUTKO NIE CHCE ODPALIC.... :(:(:( tak jak by cała elektronika oszlała.... w momencie kiedy przekręcam kluczyk, pojawia sie kontrolka akumulatora, hamulca ręcznego( mimo ze w tym momencie nie jest zaciągnięty) i nic więcej... moj elektryk podpowiedział że przyczyną mogą byc grubsze sprawy, tzn: układ BSI, komp, sterowniki, immo..... tylko nie wiadomo co?!!!!!!???!?!? (przyznał sie ze nigdy tego nie robil i nie podejmie sie takiej naprawy) i dobrze, to są uczciwi ludzie! wiem, że to wszystko co w/w jest ze soba połączone i tylko tyle.... nie mam ochoty ciagle cholowac autko po calym miescie z jednego "magika"(czyt. elektromechanik) do drugiego... czy jest jakieś sensowne wytłumaczenie co się stalo? i co trzeba zrobic? mam nadzieje ze nie bede musial wydawac 3000 tyś na nowego kompa, 1500 za nowe BSI (bo tyle krzycza w ASO) ale z drugiej storny boje sie "chauturniczej" naprawy u "wieśka" ktory ma warsztat we własnej piwnicy i mało co sie na tym zna....
  2. Witam serdecznie forumowiczów. Dorwałem w swoje ręce puga od dziewczyny, wiadomo model 206, 1.4 benzyna 8v, rocznik 2000, z LPG 4 gen staga. Auto od dłuższego czasu ma mega problem z jazdą/odpalaniem na benzynie i nie potrafimy sobie z tym poradzić. Na gazie auto chodzi bez zarzutu, nie gaśnie, ma moc, odpala od strzała (jak jest odpowiednio wysoka temperatura zewnętrzna, żeby gaz mógł się rozprężyć), trzyma wolne obroty. Co do benzyny to bez różnicy czy jest zimny czy ciepły silnik, chociaż na ciepłym wydaje mi się że nieco szybciej łapie. Żeby go odpalić na benzynie to podczas kręcenia rozrusznikiem, które i tak musi być mega długie bo silnik bardzo powoli łapie, to trzeba cały czas pulsacyjnie naciskać i puszczać pedał przyspieszenia. Takie "pompowanie" pedału umożliwia odpalenie auta. Jak już odpali, to w zależności od humoru trzyma lub też nie wolne obroty, a raczej troszkę poniżej wolnych. Jak jest zimniej na zewnątrz to lepiej sobie radzi z utrzymywaniem obrotów, niemniej jednak pyrka jakby chodził na 3 cylindry (bez różnicy czy ciepło czy zimno) i czuć nieprzepalone paliwo. Przy delikatnym lub pulsacyjnym wciskaniu pedału przyspieszenia auto łapie obroty (jednak z opóźnieniem ok 2 sekundowym) i ma się wrażenie jakby jednak pracował na 4 cylindry. Przy wciśnięciu gazu do oporu albo próbie trzymania wciśniętego gazu w 1 położeniu, np w połowie zakresu, auto zazwyczaj się przydusza i gaśnie (jakby paliwa brakowało?). Podczas jazdy na benzynie (rozpędzając na gazie i przełączając na benzynę, bo na benzynie czasem ciężko ruszyć i się rozpędzić, a czasem bez problemu aby po 2 sekundach znów wariować) ostatnio zapalił się check engine po ok 2 km. Auto nadal jechało jak przed zapaleniem kontrolki, czyli delikatnie operując gazem jakoś te 60 km/h jechał. Po przełączeniu na gaz, od razu check engine zgasł, a auto jechało dalej jak zdrów. W samochodzie został wymieniony filtr paliwa, sprawdzona pompa paliwa (ciśnienie, po przekręceniu na zapłon, przy pompie wynosi ok 4 bary, tak samo przy samej listwie wtryskowej też 4 bary, a podczas kręcenia rozrusznikiem wskaźnik manometru pokazuje "normal motor"). Wtryskiwacze były sprawdzane, wszystkie tryskają w miarę równo (do dyspozycji było 6 wtryskiwaczy z czego zamontowano 4 najstabilniej pracujące). I pytanie: co mu dolega? Oczywiście w planach jest podjechanie na diagnostykę komputerową (ktoś, może coś polecić w Krakowie?). Podejrzana jest jeszcze listwa wtryskowa z regulatorem ciśnienia, o ile takie coś tam występuje? Bo pod maską jak patrzyłem to nic nie wystaje z boku z tej listwy wtryskowej, a na aukcjach internetowych widziałem w niektórych przypadkach że coś się tam znajduje. Chyba że jeszcze sonda lambda szaleje? Ale czy 4 gen gazu emuluje sondę żeby po przełączeniu na gaz znikał check engine? Pomóżcie bo zbliża się zima i już z gazu tak łatwo nie odpali
  3. Witam, jestem posiadaczem peugeouta 206 w wersji gt, autko przestalo odpalać z nie wiadomych przyczyn, kręci ale nie odpala ;/ po 3-4 próbie odpalenia, zza lub spod silnika leci bialy śmierdzący dym aż oczy lzawią, cewka zaplonowa wraz ze świecami wymieniona bo nie podawala równej iskry, dodam że mialem lekko zamarzniętą wode w rurach ale wykręcilem termostat i wyleciala woda z silnika o czym świadczy że w środku nic się nie zamarzlo, co może być przyczyną? Najbardziej martwi mnie ten bialy śmierdzący dym, olej nie ucieka nigdzie, nie brakuje go i plynu chlodniczego też mi nie znajda, pracowal równo, nie skakaly mu obroty, slychać po nim tak jakby nie mial kompresji, bardzo proszę o pomoc gdyż darze to autko wielkim sentymentem.
  4. Witam, mam problem z Peugeotem 1.4 99r. a do rzeczy.. Jakoś 1.5 tygodnia temu podczas trasy 40 km w jedną stronę w którymś momencie zapaliła się lampka braku ładowania akumulatora. Dojechałem na miejsce, wróciłem kolejne 40 km do domu i po jakimś czasie podjechałem na zakupy. (olałem trochę lampke, ale dobra) Odpalam - padł akumulator, zadzwoniłem po kumpla, podładował u siebie w samochodzie - wróciłem do domu i teraz problem jest taki. Wziąłem od kolegi naładowany akumulator (na zgaszonym silniku ponad 12V mierzone dwa dni temu) by podjechać ze dwa kilometry do mechanika, zmierzyłem napięcie na zgaszonym (ponad 12V tak jak pisałem) i odpalonym silniku (ponad 11V - czyli coś z alternatorem) - robiłem to dwa dni temu. Zostawiłem już samochód, postał te dwa dni i sprawdziłem dziś (12,32V na zgaszonym) Chciałem teraz odpalić, by zostawić samochód u mechanika i nie odpala mimo dobrego napięcia akumulatora. Czy jest to spowodowane tym, że alternator jest walnięty i mimo ponad 12V na aku dlatego nie odpala? Tylko dlaczego od razu po podmiance dwa dni temu odpalił i mogłem zmierzyć V na odpalonym silniku? Czym jest to spowodowane? Uszkodzony alternator powoduje niemożność odpalenia mimo poprawnego V na akumulatorze? Rozrusznik jakieś 0,5 sekundy próbuje zakręcić i zgon, tak jakby nie miał siły.
  5. Witam, pytanie do mistrzow swiata w elektryce peugeota, mianowicie brak zasilania na pompie paliwa. Temat wyglada tak ze odchudzam wiazke w swoim 206 RC, wiem ze trzeba uwazac na kabel plusowy z radia i polaczylem go po odcieciu od kostki i odpalal jak trzeba. Natomiast pozniej za odwaznie odcialem kilka innych kabli najprawdopodobniej z takieh duzej kostki z pod kierownicy ( nic co szlo do kolumny czy bsi, z jakiejs innej kostki z ktorej wycialem juz wczesnije wiekszosc przewodow i dzialalo). Pytanie jest takie czy ma ktos schemat wiazki w srodku auta lub chociaz samego zasilania pompy paliwa? Lub pytanie 2 czy moge dac poprostu plus na pompe z jakiegos innego miejsca przy stacyjce?
  6. Witam, mam dość spory problem z moim peugeotem. Jest to peugeot 206 1.9d z 2002 roku. Samochód nie chce odpalić kiedy jest: - zimno - mokro - postoi przez noc. Po zgaśnięciu świec żarowych oraz przekręceniu kluczyka auto odpala, a następnie po kilku sekundach gaśnie. Przy ponownej próbie odpalenia, słychać jedynie rozrusznik, a auto nie odpala. Do odpalenia potrzebne jest otworzenie maski i ręcznie pompowanie paliwa. Następnie samochód zapali, ale trzeba dodać mu gazu i chwilę potrzymać aby nie zgasł. Jak już odpalił, to można gasić i zapalać bez problemu (bez gazu), a samochód pali "od ręki", pracuje równo na wysokich i niskich obrotach. Jeśli jest ciepło i auto nie stoi więcej niż parę godzin, to odpala również bez problemu, ale jeśli jest zimno i deszczowo to po paru godzinach nie może odpalić. Wtedy trzeba powtórzyć cały cykl i znowu auto pali na dotyk. Został wstawiony dodatkowy zaworek zwrotny na zasilaniu, aby paliwo nie powracało do baku oraz wymieniłam osłonę filtra od paliwa, lecz niestety problem nie został zniwelowany. Auto było już u dwóch mechaników, ale jedynie co usłyszałam, to pompa wtryskowa do wymiany oraz że jest to nie opłacalne. A także, że regeneracja nie pomoże. Tu warto wspomnieć, że w zeszłym roku przed moim zakupem, pompa była regenerowana. Bardzo proszę o pomoc, bo już sama nie wiem, co mam z nim zrobić.
  7. Magda1440

    nie odpala

    Witam, mam problem z moim Peugeotem 206 1,4 HDI 2003r. Niedawno kupiłam to auto i przez pierwsze dni użytkowania jeździłam nim bez żadnego problemu później zaczął piszczeć pasek więc go wymieniłam na nowy. Na drugi dzień jak jechałam do pracy w połowie drogi auto raz szarpnęło ale myślałam że coś nie tak z biegami i zredukowałam bieg do 2 przy wrzuceniu ponowie 3 po prostu zapaliła się lampka od silnika i auto mi zgasło. Gdy chciałam ponownie odpalić już się nie dało. Kręciło (czyli prawdopodobnie to nie akumulator jest problemem) ale nie chciało załapać tak jakby paliwa nie dostawał. Jak myślicie jaka może być przyczyna, co mogę sprawdzić, żeby dojść w czym jest problem? Jeżeli to coś poważnego to oczywiście będę musiała jechać do mechanika ale jeżeli można sprawdzić co jest przyczyną i ewentualnie wymienić lub coś naprawić to wolałabym żeby moja kieszeń na tym nie ucierpiała
  8. Cześć, co prawda mało piszę, ale przeglądam od jakiegoś czasu Ostatnio wystąpił u mnie dość dziwny problem: przekręcam kluczyk w stacyjce i jedyne co słyszę to PSTYK i tyle. Akumulator jest dobry, a w rozrusznik próbowałem pukać w razie gdyby szczotki się zacinały. Po pchnięciu pali na dosłownie 2 metrach. Co to może być?
  9. Witam, Zwracam się o pomoc z moim dziwnym problemem, który przydarzył mi się w dniu dzisiejszym. Wsiadłem do auta i Peugeot nie odpala, sprawdziłem więc wszystkie bezpieczniki, są ok. Słychać dziwne cykanie z komputera pod maską. Również po przekręceniu kluczyka do pozycji załączenia elektroniki, cały czas cyka i mrugają lampki akumulatora i diagnostyki silnika, po przekręceniu do pozycji zapłonu jest to samo. Na popych auto również nie odpala, podczas holowania tez nie odpalił. Światła i pozostała elektronika działają ok. Akumulator naładowałem i to samo. Wszystko to zdarzyło się gdy odbiłem lekko od krawężnika podczas parkowania, nie wiem czy to zbieg okoliczności. Później właśnie przy próbie odpalenia wystąpiły powyższe dolegliwości. Z góry dziękuję za pomoc.
  10. Panowie jestem posiadaczem 206 2.0HDI. Z gory przepraszam jesli ktos juz poruszyl temat ale jakos nie moge znalezc odpowiedzi na moj problem jesli ktos mi pomoze bede wdzieczny, a wiec zaczelo sie tak: pewnego razu pojechalem do pracy i zapalila mi sie kontrolka silnika. Nie mogelm przekrocczyc 2200obr/min. Zauwazylem, ze jesli jade na 5biegu przy 2200obr i zrzuce na 4 to wtedy silnik przejracza ta bariere i zrywam ta "blokade". Po zgaszeniu auta i opaleniu od nowa silnik sie wjkrecal juz normalnie. Pewnego razu jak odpalilem autko kontrolka znow sie zapalila i gdy ruszylem wrzucilem "2" auto gaslo. Podczas proby zapalenia autka nie moglem Go odpalic dopiero za 3 razem gdy przekrecilem kluczyk autko odpalilo. Nastepnego dnia juz autka nie odpalilem. Auto mam u mechanika gdzie pokazal sie blad "niskie cisnienie paliwa". Wymienilem pompa w zbiorniku i sprawdzilem zawor przy pompie i jest ok. Auto nadal nie pali a blad caly czas wyswietla. Po weekendzie mam zamiar zobaczyc czujke na listwe. Panowie czy jest mozliwosc aby padl komp? POMOCY! slucham porad
  11. hanek

    2.0 hdi problemy z odpalaniem

    Witam, Krótka historia problemu. Nie było mnie 5 dni w Polsce, wróciłem samochód tak jak zawsze odpalił od pierwszego strzału. Kolejnego dnia po południu również żadnych problemów. Pojechałem do rodziców na grilla rodzinnego (droga dość wyboista). Jako, że mam zapełniony osuszacz od klimatyzacji, włączyłem na ogrzewanie i pozostawiłem samochód na ok 10 minut na luzie, żeby zbędna wilgoć wyparowała. Później zmyłem ptasie sraki z samochodu i po ok 1h zonk - Samochód nie odpala. Rozrusznik kręciił, pompę paliwa słychać, samochód nie chciał odpalić. Pierwsze co wszedłem na forum i zaczynamy szukanie. Wyłącznik przeciwstrząsowy (wypadkowy) OK, przewody paliwowe, przynajmniej w komorze silnika niby OK (brudne, brak śladów wycieku). Kolejne krótkie 20 prób no i doszliśmy do etapu - prostownik niezbędny. Podładowałem akumulator, nie powiem, że nie byłem trochę zły (kobieta mi nad uchem marudzi "przepraszam, dlaczego nie jedziemy" no i wbrew zasadom zdrowego rozruchu, zacząłem kręcić rozrusznikiem na upartego. Po dobrych 10 sekundach odpalił. Samochód nie traci na mocy, obroty nie falują, mechanik sprawdził wtrysk - OKi, czujnik położenia wału OK, w momencie rozruchu komputer diagnostyczny wskazywał 850 obrotów. Samochód od 3 dni u mechanika, problem pozostał - odpalić można ale po barrrrdzo długim kręceniu. Dzisiaj odbieram samochód od mechanika, dzisiaj i przez weekend chce sprawdzić co tylko się da we własnym zakresie. Jakieś sugestie? Czy przewody paliwowe mogą mięć mikro dziurkę, która by powodowała problem z odpalaniem, ale w czasie jazdy byłoby OK? Pozdrawiam i dzięki za wszelką pomoc.
  12. Witam To mój pierwszy post. Posiadam 307 2.0 HDi (110 KM) z grudnia 2001r. Problem twki w tym że autko stało całą zimę, nie było jeżdżone. Gdy chciałem go odpalić akumulator był już za słaby, więc wyjąłem go, naładowałem, wsadziłem znowu, podłączyłem. Przekręcam kluczyk a on kręci, kręci i nic nie może wykręcić. Świeci się kontrolka silnika, nie gaśnie po dłuższym oczekiwaniu. Wcześniej podczas użytkowania parę razy pojawiał się błąd antipollution Fault któremu towarzyszyła kontrolka silnika. Pug 2 razy zgasł, ale po chwili odpalił pewnie w ekomodzie. Czułem że autko straciło mocy. Co mnie dziwiło turbina potrafiła się załączyć od 3 tys, 3,5 ... a to chyba nie jest normalne. Pomimo tych problemów normalnie odpalał, bez żadnego zachrzęknięcia, przekręcałem kluczyk i auto odpalało. Macie może jakieś koncepcje co to może być ? Ja osobiście myślałem że to sprawka FAP'a ale nie mam pewności Dzięki za wszelkie odpowiedzi
×