Jump to content

Egzaminator prawa jazdy do kursantki: to za głupotę spotkała panią kara


Recommended Posts

wyprzedzanie na rondzie? Przeciez rondo to skrzyzowanie a na skrzyzowaniu wyprzedzac nie wolno... Poprawcie mnie jesli sie myle... W sumie to moze mnie zle nauczyli, ale jadac prosto przez rondo ustawiam sie na lewy pas, a z prawego skrecam w prawo... Wiec o co mu chodzi?

Link to post
Share on other sites

wlasnie tez mam takie pytanie:

przed wjazdem na rondo sa 2 pasy.

na pasach namalowane (od lewej) :

strzalka w lewo i prosto | strzalka prosto i w prawo.

 

wjezdzam na rondo, na lewym pasie, chce jechac prosto, obok mnie wjezdza samochod na prawym pasie. zjezdzam z ronda, a samochod z prawej uderza we mnie , bo chcial jechac dalej po rondzie. czyja wina ?

Link to post
Share on other sites

Według mnie kursantka była po prostu gów*iano przygotowana do egzaminu :] Egzaminator miał prawo ją oblać i toteż zrobił. Zachowywała się jakby totalnie nie kumała poleceń.

 

-- automatycznie scalone ( 23/2/2009 o 21.19 ) --

 

wlasnie tez mam takie pytanie:

przed wjazdem na rondo sa 2 pasy.

na pasach namalowane (od lewej) :

strzalka w lewo i prosto | strzalka prosto i w prawo.

 

wjezdzam na rondo, na lewym pasie, chce jechac prosto, obok mnie wjezdza samochod na prawym pasie. zjezdzam z ronda, a samochod z prawej uderza we mnie , bo chcial jechac dalej po rondzie. czyja wina ?

Samochód z prawej nie ma prawa jechać w lewo (bo chcąc jechać dalej po rondzie, musiał jechać by w lewo). Może jechać albo w prawo albo prosto. Zresztą sam sobie odpowiedziałeś na to pytanie. Wina oczywiście tego z Twojej prawej strony.

Edited by pugu206
Automatyczne scalanie postów
Link to post
Share on other sites
wlasnie tez mam takie pytanie: przed wjazdem na rondo sa 2 pasy. na pasach namalowane (od lewej) : strzalka w lewo i prosto | strzalka prosto i w prawo. wjezdzam na rondo, na lewym pasie, chce jechac prosto, obok mnie wjezdza samochod na prawym pasie. zjezdzam z ronda, a samochod z prawej uderza we mnie , bo chcial jechac dalej po rondzie. czyja wina ?

 

Wina tego po twojej prawej. Raz, że jechał złym pasem a dwa to prawdopodobnie miał na jezdni narysowane linie które przecinały jego pas tak by wyprowadzić go z ronda (czyli żeby jechał na wprost) a skoro się uparł w lewo to miał ci ustąpić pierwszaństwa.

Link to post
Share on other sites

Macie racje ale pod warunkiem że wjechały dwa samochody z tej samej ulicy i jeden jedzie prosto z wewnętrznego pasa a drugi z prawego chce jechać w lewo. Ale jeżeli drugi samochód wjechał na rondo ulicę za tobą i prawym pasem jedzie prosto czyli poza ulicę w którą chcesz ty skręcić i ty przednim skręcasz i on w ciebie uderzy to jest to twoja wina. Mam nadzieję że zrozumiale napisałem

Link to post
Share on other sites
wjezdzam na rondo, na lewym pasie, chce jechac prosto, obok mnie wjezdza samochod na prawym pasie. zjezdzam z ronda, a samochod z prawej uderza we mnie , bo chcial jechac dalej po rondzie. czyja wina ?
Samochód z prawej nie ma prawa jechać w lewo (bo chcąc jechać dalej po rondzie, musiał jechać by w lewo). Może jechać albo w prawo albo prosto. Zresztą sam sobie odpowiedziałeś na to pytanie. Wina oczywiście tego z Twojej prawej strony.

Bezedura. Oczywiście że ma prawo skoro na prawym pasie jest strzałka prosto/prawo.

poprawka: źle przeczytałem pytanie... niby w lewo skręcić nie ma prawa, ale chodzi o dzwona, a nie, co może a co nie.. ;)

 

Wina sopla.

Ta sytuacja dotyczy klasycznych rond i większości rond "kompaktowych".

W przypadku quasi-rond czyli skrzyżowań z wyspą centralną, najczęściej mamy pasy wymalowane do opuszczenia ronda. Wtedy winny jest ten, kto zmienia pas i nie ustąpi pierwszeństwa pojazdowi znajdującemu się na danym pasie. Zresztą to jest zasada generalna i obowiązuje w każdym przypadku, również w tym pierwszym... (tylko tam pasy inne).

 

A, że dziewcze oblało to słusznie... ale za całokształt ;) bo za to rondo to tak naciąganie... To prosto było lekko prawo, niemniej drugi zjazd. Gdyby tak wjechała dla wyjazdu pierwszego to ewidnenta sytuacja. Dla drugiego średnio... Choć skłaniałbym się do interpretacji, że wjazd na wewnętrzny pas był niepotrzebny. Tam nie było dwóch pasów na wjeździe na rondo, tylko dwa pasy na rondzie. Dwa pasy na wjeżdzie niejako wymuszają zajęcie odpowiedniego pasa na rondzie... Gdyby był lewy pas i nim wjechała na rondo, decyzja egzaminatora byłaby błędna...

Edited by kocurr
Link to post
Share on other sites

Egzaminator miał rację! Nie wiem po co takie "Halo" skoro ona nawet podstaw ruchu drogowego nie zna, a to że stres to swoją drogą... I jeszcze najlepsze jest to że ona wygrała sprawę w sądzie.... n/c

Link to post
Share on other sites

kocurr, nie zgodze sie z Toba.

Nie mozna zgodnie z przepisami z prawego pasa skrecic w lewo (ani zawrocic).

(mowie o zwyklym rondzie, ktore ma dwa pasy ruchu "na sobie", wyjazd w lewo, prosto i w prawo i pasy pomalowane po ludzku i odnosze sie tylko do przypadku by sopel, a nie z filmiku.. oooo takie: http://www.grupa33.jgora.pl/html/skrzyz/rondo01.gif)

 

natomiast kto bedzie mial racje .. to bedzie ciezko udowodnic... bo z drugiej strony samochod z prawej ma pierwszenstwo i to zjezdzajac z ronda zmieniasz pas ruchu... ktos moze zaczac czarowac, ze wlaczyl sie dopiero do ruchu na rondzie a nie wjechal na rondo wczesniej.

(chbya ze pasy na rondzie pomalowane sa tak: http://akson.sgh.waw.pl/~lf28370/rondo.jpg, wtedy ewidentnie zjezdzajacy z ronda ma pierwszenstwo ZAWSZE)

Edited by ziachu
Link to post
Share on other sites
Nie mozna zgodnie z przepisami z prawego pasa skrecic w lewo.

No dobrze, nie rozmawiamy co jest zgodne z przepisami, tylko co w przypadku dzwonu, ze znaków przed rondem wynika, że z danego pasa nie może. Samochód na jadący prawym pasem ronda nie ma banneru na dachu kaj wjechał i co mu wolno a co nie... On jedzie - swoim pasem. Ty z lewego w niego przydu...sz i co orzeknie policaj? Że nie zachowałeś ostrożności przy zmianie pasa i nie ustąpiłeś pierwszeństwa jadącemu po nim pojazdowi... Może, jak się gliniarzom zachce dadzą temu z prawej 50pln za "zmianę zamiaru co do kierunku jazdy", bo znaków poziomych na rondzie nie złamał...

Link to post
Share on other sites

kocurr, ale przeciez na rondach dwu pasmowych nie trzeba zmieniac pasa zeby zjechac, wszystko ladnie jest rozrysowane, gdzie kto ma jechac przerywanymi liniami. dzwon jest mozliwy tylko i wylacznie wtedy, gdy ten z prawej postanowil jechac dalej nic prosto lub w prawo.

Link to post
Share on other sites
kocurr, ale przeciez na rondach dwu pasmowych nie trzeba zmieniac pasa zeby zjechac, wszystko ladnie jest rozrysowane, gdzie kto ma jechac przerywanymi liniami. dzwon jest mozliwy tylko i wylacznie wtedy, gdy ten z prawej postanowil jechac dalej nic prosto lub w prawo.

nieprawda sopel: patrz przypadki rond ktore podalem - linki.

tam gdzie sa zjazdy porysowane to zawsze masz pierwszenstwo zjezdzajac, ale to nie sa "zwykle" ronda

Link to post
Share on other sites

czesciej wlasnie znajduje, takie mniej zwykle ronda niz te jak na pierwszym rysunku:P

 

-- automatycznie scalone ( 24/2/2009 o 14.26 ) --

 

o takie rondo mi chodzi, w ktorym nie trzeba zmieniac pasa zeby zjechac 4f66ce1bba.jpg

Link to post
Share on other sites

No właśnie - oróżnijmy ronda od rond (skrzyżowań z wyspą)... Paradoskalnie jedno z dwóch rond w Warszawie (bo tyle przed wysypem kompaktów było tylko w wawie ;) dostało organizację ruchu jak na rondach, o których mówisz (rysunek 2 z postu ziacha). Jest to Babka (aka Radosław), Różnicą jest to, że pasy są powyginane z racji rozmiaru ronda, a nie proste

Link to post
Share on other sites
o takie rondo mi chodzi, w ktorym nie trzeba zmieniac pasa zeby zjechac

to rondo jest pomalowane niezgodnie z jakakolwiek sztuka proejktowania rond...

Link to post
Share on other sites

Sopel... a kim jest myśliwy... że ma zawód policjant wpisany w profilu... :pardon.

Dalej obstaję przy tym, że policjant, który przyjedzie do likwidacji Twojej kolizji orzeknie winę, że zajechałeś drogę i nie ustąpiłeś pierwszeństwa. Jeżeli zostanie udowodnione tamtemu, że chciał skręcić w lewo z pasa wjazdowego oznaczonego strzakłką prosto/prawo coś mu dadzą - osobny mandat (ew. współwinę, ale to jest bardzo cienka linia).

Myśliwy czy inny może siedzieć wygodnie w fotelu i dywagować...

Link to post
Share on other sites

a kimze jest kocurr ? :P

 

no mimo wszystko, policjant chyba troche wiecej wie nt takich spraw, a jak widac nie jest to poparte , tylko napisaniem "sopel, nie Twoja wina" tylko wytlumaczone w paru zdaniach :)

Link to post
Share on other sites

No i się chełpisz się tym... A odpowiedz mi na pytanie czy poruszając się po takim dużym rondzie w gęstym ruchu ulicznym wiesz kto wjechał którym wlotem i do czego ma prawo a do czego nie? Rozważasz teoretyczny konstrukt i pan myśliwy Ci teoretycznie odpowiedział.

A ja mówię o tym, co Cię spotka na drodze... Nie wiesz, nie ustąpisz, stajesz się winny. Nie możesz odpowiadać za innych użytkowników a poza tym masz zasadę ograniczonego zaufania... :]

EOT

Link to post
Share on other sites

no tak, dlatego wjezdzajac na te rondo sobie zawsze popatrze kto wjezdza kolo mnie , a nawet jesli nie popatrze, to chyba widze, czy ktos wjezdza na te rondo tuz przed moim zjazdem, z tym akurat na tym rondzie nie ma problemu i widac to jak na dloni, a druga sprawa , ze ta osoba ktora by miala wjezdzac na tym kolejnym wjezdzie widzac jadacy po rondzie samochod, na te rondko nie wjezdza, bo jest za blisko:]

Link to post
Share on other sites

Zadam pytanie wprost - wjechałbyś przed kogoś kto "nie powinien jechać dalej po rondzie" i wystawić się do walnięcia "bo nie miał prawa":?:

*) nie dotyczy sytuacji, gdy chcesz sobie zrobić prawy bok i szukasz pretekstu :]

Link to post
Share on other sites

wiadome ,ze tak nie zrobisz, tak samo jak jadac na zielonym swietle , nie pakujesz sie przed debila, ktory tnie na czerwonym.

co w przypadku jesli sprawca jedzie tuz za Toba ? tak ze wali blizej tylu ? co ja wtedy mam do gadania?

Link to post
Share on other sites

Nie wiem sopel, wchodzimy zbyt głęboko w obszar teoretyzowania, wyjaśniliśmy podstawowe kwestie, a dalej to nie ma sensu... bo i tak przypadek osobniczy przypadkowi nie równy :]

Link to post
Share on other sites

a ja sie wdalem w dyskusje na tym forum policyjnym... zobaczymy...

jak masz cos futrzak tam do dodania to sie nie krepuj :)

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...