Jump to content

Rzucam palenie, jak myślisz dam radę?


Czy uda mi się rzucić palenie?  

73 members have voted

  1. 1. Czy uda mi się rzucić palenie?

    • Tak, dasz radę!
      46
    • Nie, nie masz szans!
      27


Recommended Posts

Ja odstawiłem fajki bez żadnych wspomagaczy, więc uważam, że do tej decyzji [o rzucaniu] po prostu trzeba dojrzeć; wcześniej też mi się nie udawało...

Link to post
Share on other sites
  • Replies 268
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • smart206

    76

  • Phantom

    19

  • irae

    18

  • emka

    17

Top Posters In This Topic

Ja rzuciłem palenie 1 kwietnia (prima aprilis) będzie dwa lata i wystarczyły mi do tego trzy plastry Nicoret .I przez ten czas jak nie myślałem o papierosach to mnie nie ciągnęło.Ale jak przebywam w towarzystwie palących to mnie jeszcze kusi ale nie zapale.Tak ze rzucić palenie jeszcze idzie ale jak rzucić towarzystwo palących???

Link to post
Share on other sites
  • 4 weeks later...
smart206

10 miesięcy minęło,

 

ja nie mam problemu z palącymi w moim towarzystwie, nie powiem samo bierne palenie jest "miłe"

Link to post
Share on other sites
smart206

he he ja rzadko kiedy przekraczałem paczkę dziennie [24 h dyżur, albo raz po wypadku autobusu, za który byłem odpowiedzialny] ale z jednej paczki udało mi się "uciec szokowo", oczywiście miałem backup w postaci jakichś tam środków z nikotyną, ale nie użyłęm ich ani razu.

Link to post
Share on other sites
  • 5 weeks later...
smart206

spoko, gdyby ktoś chciał wiedzieć to nadal nie palę, a wagę mam - 6 w stosunku do tej z momentu rzucania palenia

Link to post
Share on other sites
spoko, gdyby ktoś chciał wiedzieć to nadal nie palę, a wagę mam - 6 w stosunku do tej z momentu rzucania palenia

Brawo ! Ja wzięłam z Ciebie przykład i rzuciłam chwilę potem :)

Też nie zapaliłam ani jednego chociaż właśnie przed chwilą miałam na tyle nie przyjemną sytuację, że chętnie sięgnęłabym po fajeczka :(

Ale twardym trzeba być nie miętkim :)

Link to post
Share on other sites
Guest Pawełkowy

Podziwiam, ja rzuciłem niedawno na 3 tygodnie...Najlepsze jest wstawanie rano gdy się nie pali...tak po tygodniu. Palę ponownie od miesiąca...Naprawdę miałem zapał by nie palić, te 3 tygodnie były naprawdę spokojne, ale jednego dnia przyszedł taki stres pewną sytuacją i znowu palę...tyle, że około 4-6 dziennie. Dzisiaj na przykład spaliłem już 4, a pewnie jeszcze z 2 mnie czekają dzisiaj. Mam nadzieję, że rzucę jeszcze tej wiosny. Gdy jest ciepło strasznie się męczę paląc :/ i papieros nie smakuje.

Link to post
Share on other sites
Mam nadzieję, że rzucę jeszcze tej wiosny. Gdy jest ciepło strasznie się męczę paląc :/ i papieros nie smakuje.

Życzę wytrwałości! Myślę, że jeżeli palenie Cię męczy to masz dużą szansę pozbycia się tego wstrętnego nałogu :P

Link to post
Share on other sites
  • 1 month later...
smart206

Ponieważ niepalenie stało się już dla mnie normą , dlatego nie odliczam dni bez dymka...

Niemniej rok minął, a w zasadzie 13 miesiąc leci

Pozdro

Link to post
Share on other sites
papuc_2004

hehe ja nie palilem 1,5 roku w Bronku jaralem a teraz co znowu apstynencja od fajow :P

Link to post
Share on other sites

lechoo, Ty ponoć rzuciłeś w nocy z soboty na niedzielę ;)

Link to post
Share on other sites
lechoo, Ty ponoć rzuciłeś w nocy z soboty na niedzielę
tego nie pamiętam :D
Link to post
Share on other sites
  • 1 year later...
Goliat8800

pozazdrościć ja co dziennie wieczorem rzucam a rano zaczynam od nowa... może to wina stresującej pracy... zazdroszczę tym co rzucili!

Link to post
Share on other sites

Goliat8800, odgrzałeś kotleta. Ostatni post w tym temacie był rok temu ;).

Ja rzuciłem sześć lat temu :whstl

Link to post
Share on other sites
Ponieważ niepalenie stało się już dla mnie normą , dlatego nie odliczam dni bez dymka...

Niemniej rok minął, a w zasadzie 13 miesiąc leci

Pozdro

 

ja już prawie traumę wyleczyłem, a tutaj łup znowu ten temat się pojawił, wszedłem i koszmary powróciły na nowo...

 

:cieszesie

Link to post
Share on other sites
smart206

A ja jako autor tematu widma, pozdrawiam wszystkich serdecznie i uprzejmie informuję, że nadal nie palę. I ponieważ przeżyłem kilka sytuacji stresowych, kilka imprez alkoholowych to myślę, że problem palenia mam z głowy. Oczywiście na zasadzie alkoholika niepijącego, nawet jeden "mach/ sztach" mógłby zniweczyć moje wysiłki.

Walczącym z nałogiem życzę powodzenia.

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...