Jump to content

Rzucam palenie, jak myślisz dam radę?


Czy uda mi się rzucić palenie?  

73 members have voted

  1. 1. Czy uda mi się rzucić palenie?

    • Tak, dasz radę!
      46
    • Nie, nie masz szans!
      27


Recommended Posts

  • Replies 268
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • smart206

    76

  • Phantom

    19

  • irae

    18

  • emka

    17

Top Posters In This Topic

koniecznie mierz tętno, i inne funkcje życiowe- ciśniene itp :P

Link to post
Share on other sites
Czy uda mi się rzucić palenie?

nie nie uda ci sie dostaniesz raka i umrzesz w meczarniach :majty

Link to post
Share on other sites

Nie palę już 17 miesięcy... Wcześniej paliłem przez 3,5 roku co było wielką głupotą bo zacząłem grubo po 20-ce :) . Teraz jest pięknie bo mniejsze wydatki, które zalewam do baku i zwiedzam piękne tereny z moją dziewczyną i przyjaciółmi. To chyba lepsze niż odór z ust i ubytki w kieszeni :) .

  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites

Kasa to wg mnie zaden argument. Nie wydasz na fajki to wydasz na cos innego. Zdrowie hmm moja babka ma 92 lata i pali paczke dziennie, czy to znaczy ze jakby nie palila to zylaby wiecznie ;)

IMHO alkochol i kawa ida razem z fajeczka. Bez niej to nie to samo :P

 

I dolaczam sie do kolegow, ktorzy twierdza ze NIE RZUCISZ bo masz slaba psyche :P

Link to post
Share on other sites

Uda sie, ja paliłem 10 lat, pomogły pastylki Niquitin i upór, pozbądź się wszystkiego co ma związek z papierosami, popielniczki, zapałki, zapalniczki, śmierdzące fajkami ubrania, jednym zdaniem spal mosty za sobą. Motyw finansowy też jest dobry, odkładaj sobie codziennie kwotę którą wydałbyś na papierosy i na koniec miesiąca czy po trzech np. kup sobie coś fajnego, np do samochodu czy coś tam. Każdy sposób jest dobry jeżeli prowadzi do rzucenia z nałogiem. Powodzenia.

 

---------- Wypowiedź z 18:33 ---------- Poprzedni post o 18:30 ----------

 

Kasa to wg mnie zaden argument.
jak już napisałem każdy argument jest dobry jeżeli pomaga.
Zdrowie moja babka ma 92 lata i pali paczke dziennie, czy to znaczy ze jakby nie palila to zylaby wiecznie
kolejna bzdura, to może powinno się zalecać palenie 4 paczek dziennie, zwłaszcza chorym na raka płuc? napewno wszyscy by cudownie ozdrowieli. Mega lol
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites

Zagłosowałem na nie. Piszesz że to kolejna próba rzucania. A jak akurat obserwuje ludzi, którzy rzucali w sylwestra i od jakiegoś czasu znowu kupują fajki. A jeszcze jak masz nerwową prace albo żona Cie wkurzy to wyjdziesz i zajarasz. Najpierw jednego, potem dwa, kupisz paczkę i powiesz : "pierd**ę to rzucanie" :).Obym się mylił, życzę Ci jak najlepiej. Pokaz że potrafisz.

Link to post
Share on other sites
Zagłosowałem na nie. Piszesz że to kolejna próba rzucania. A jak akurat obserwuje ludzi, którzy rzucali w sylwestra i od jakiegoś czasu znowu kupują fajki. A jeszcze jak masz nerwową prace albo żona Cie wkurzy to wyjdziesz i zajarasz.
Nie podzielam tej opinii, sam rzucałem ze 20 razy i po kilku godznach, góra po dniu wracałem do palenia ale w końcu się udało i nie pale ponad 10 lat
Link to post
Share on other sites
gofer206

Nie masz szans,jak zakladasz chory temat.Ja smaze od 12 roku zycia,pale po 2 paczki marlborasow dzienie,nawet nie myslalem rzucic,bo po co?.Kto pije i pali nie ma robali hehe.Taki diabelek ze mnie.

Link to post
Share on other sites
smart206

Wiadomość z frontu walki z nałogiem:

 

Pierwsza doba wygrana!

 

Jestem spod 14 znaku zodiaku - "uparty osioł" i pokaże Wam niedowiarki, ze dam radę!!!

 

Marecki, toż to prawie blog, a niektóre komentarze bezcenne...

Link to post
Share on other sites

smart byle nie przeskoczysz z papierosów do vodki :) albo innych takich :P :lol

Link to post
Share on other sites

Tańsza metoda walki z nałogiem: tabletki Tabex (chyba taka nazwa) dostępne w większości aptek bez recepty za około 20-30 zł. Nie zawierają nikotyny, a substancję ziołową podobną w działaniu do niej. I co najważniejsze - są skuteczne. :)

Przez kilka pierwszych dni łykasz tabletki i palisz, po kilku dniach przestajesz palić - fajki przestają po prostu smakować. ;)

Link to post
Share on other sites
Tabex (chyba taka nazwa) dostępne w większości aptek bez recepty
niestety one są na receptę (już) - ojciec je zażywał i serio pomagają...

mój papa ma 57 lat, pali od 16 r.ż dziennie 2 paczki

podczas brania tych TABEXów ograniczał nawet do 1 fajki dziennie!!

 

ale jest też minus takiego nagłego rzucenia- serce, ciśnienie i samopoczucie... niestety musiał odłożyć je bo bał się, że wyjedzie nogami do przodu... :)

Link to post
Share on other sites

Żadne tabletki ani inne środki zastępcze. Tylko i wyłącznie SILNA WOLA!! Dasz radę jeśli bardzo będziesz tego chciał.

Link to post
Share on other sites
Pierwsza doba wygrana!
to już coś, pamiętaj żeby nie skusić się chociaż na jednego malutkiego macha, moje pierwsze próby kończyły się niepowodzeniem właśnie przez takie jedne jedyne ostatnie maszki.
Link to post
Share on other sites

Każda metoda jest dobra, jeśli prowadzi do celu (zerwania z nałogiem). Jednak sama silna wola na ogół nie wystarcza i warto zastosować jakiś wspomagacz. Ja osobiście polecam taki:

http://www.alergie.net.pl/terapia.htm

Paliłem nałogowo 15 lat, w ostatnim okresie około półtora paczki dziennie. Przy zastosowaniu tej metody, nie miałem większych problemów z rzuceniem. Można się śmiać, można nie wierzyć, można podchodzić z dystansem... Niewątpliwym plusem, przemawiającym na korzyść tej metody, jest czas trwania - jeden (jedyny) seans trwa 15 minut oraz cena - 50zł (to mniej niż paczka Nicorette i tym podobnych).

W ankiecie głosuję na "TAK", ale mimo wszystko polecam metodę, która mi pomogła.

Pozdrowienia.

  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
*RAMZES*

Nie dasz rady chłopie - do tego trza mieć jaja i tyle :P;)

Nie żadne tabletki, plastry, igły czy tym podobne "cudowne" metody wyciągające kasę z kieszeni tylko bierzesz paczkę fajek, zapalniczkę, wkładasz do kieszeni i... nie palisz. :P

Mój ojciec jak rzucał, to przez pół roku tak nosił fajki ze sobą :P

Ja zresztą podobnie - a paliłem 18 lat :P Po prostu pewnego dnia powiedziałem "nie" fajkom i tyle.

Więc jak - jaja masz?? :lol2

Link to post
Share on other sites
bierzesz paczkę fajek, zapalniczkę, wkładasz do kieszeni i... nie palisz. :P

Mój ojciec jak rzucał, to przez pół roku tak nosił fajki ze sobą :P

Ja zresztą podobnie - a paliłem 18 lat :P

Nie każdy ma tak silną wolę, jak Ty i Twój ojciec.

 

Więc jak - jaja masz?? :lol2

To akurat nie ma nic wspólnego z rzucaniem palenia.

Pozdrowienia.

  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
*RAMZES*
To akurat nie ma nic wspólnego z rzucaniem palenia.

 

Z całym szacunkiem - ale nazbyt poważnie ten akurat fragment odebrałeś :P

Link to post
Share on other sites
smart206

Uwaga! Uwaga!

Podajemy komunikat,

linia frontu się ustabilizowała, nałóg nadal wq...wia, ale silna wola nie ustapiła ani na jotę!

Nie używano, a ni papierochów, ani żadnych środków łagodzących objawy ...

 

60 godzina wygrana.

  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
linia frontu się ustabilizowała, nałóg nadal wq...wia, ale silna wola nie ustapiła ani na jotę! Nie używano, a ni papierochów, ani żadnych środków łagodzących objawy ... 60 godzina wygrana.
jestem z tobą kolego, popieram i wogóle, nie daj się, zniszcz go (nałóg)
a paznokcie jeszcze wszystkie masz?? włosy??
pewnie ani tego ani tego hehe
Link to post
Share on other sites

heh... przefajdany nałóg...

wczoraj moja dziewczyna na imprezie, po 5 miesięcznej absencji od fajek, przegrała i musiała sobie chociaż raz wciągnąć dymek...

paranoja :/

przy okazji mnie wk....ła :/ ehh...

wprowadzić prohibicję na papierosy!

Link to post
Share on other sites
smart206

włosy, to zupełnie inna historia, natomiast paznokci nie obgryzam.

Prawdą jest, że łatwiej mnie wq..., niemniej w tej próbie rzucenia palenia bardziej się kontroluję; spersonifikowałem sobie nałóg i w chwilach mega wkurzenia, gdzie już dawno paliłbym papierosa, myślę sobie "nie dam ci, gościu satysfakcji, nie będę nie do zniesienia przez otoczenie, i co najważniejsze nie zapalę!".

 

Co do chęci zapalenia, to "gaszę" ją kilkoma łykami wody.

 

3 doby za mną, teraz liczę dni do tygodnia...

 

Są plusy:

 

- przestały mi śmierdzieć palce,

- nie muszę nosić przy sobie fajek [a ja nie lubię wypchanych kieszeni],

- nie muszę wychodzić z chaty np. oglądając coś w tv, bo trzeba zapalić.

 

wprowadzić prohibicję na papierosy

 

W ten sposób tego problemu nie rozwiążesz, nabijesz tylko kabzę, tym, którzy dostarczą nałogowcom towar, nielegalny - byłoby jak z narkotykami.

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...