Jump to content
pawel_bednarek

Idioci na drogach

Recommended Posts

sebomaster

Swoją drogą ciekawe czemu agresywni kierowcy wybierają często takie auta jak: BMW E36, OPEL CALIBRA, BMW E30, GOLF III i IV ostatnio również :)

A w Pugu 206 rzadko mi się zdarza widzieć kogoś jadącego niebezpiecznie..

Share this post


Link to post
Share on other sites
soundaddict

bo pug to poczciwe auto jest, ono się umie na drodze zachować :P

Share this post


Link to post
Share on other sites
Junk65
Swoją drogą ciekawe czemu agresywni kierowcy wybierają często takie auta jak: BMW E36, OPEL CALIBRA, BMW E30, GOLF III i IV ostatnio również

A w Pugu 206 rzadko mi się zdarza widzieć kogoś jadącego niebezpiecznie..

 

Z tego samego powodu co dresiarze kupują pitbule a nie ratlerki...

Share this post


Link to post
Share on other sites
sebomaster

Bo są pozerami :) rozumiem ..

Share this post


Link to post
Share on other sites
Damian90

Ja jak na autostradzie chce zmienić pas z lewego na srodkowy, czy prawy, bo moje auto więcej jak 140 nie jedzie to nie mogę, bo mnie ktoś co chwila wyprzedza z prawej. Raz miałem sytuację, że chciałem wyprzedzić kogoś wolnego (50 na 70 bodajże), wrzucam migacz, naprzeciw pusto, lusterko pusto, zmieniam pas i słyszę pisk i widzę auto obok, skąd się wzięło nie wiem, za mną nie jechało, bo jechało inne.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Magbar

Ja do agresywnych kierowców dodałabym jeszcze posiadaczy audi...

Share this post


Link to post
Share on other sites
sebomaster

Taa szczególnie z troszkę nieudanych silnikiem 3.0 TDI :D szpan na całą wiochę

Share this post


Link to post
Share on other sites
jacekxyz
Taa szczególnie z troszkę nieudanych silnikiem 3.0 TDI szpan na całą wiochę

 

EEEE ten to najpopularniejszy nie jest - 1,9TDi, sam jezdze A3 z takim silnikiem hehehehe

Share this post


Link to post
Share on other sites
Duch-Dziadka

...a propos idiotów na drogach.

Ponizsze zdjecie zrobione wczoraj na trasie Świecko-Pniewy.

Ten prawy na niemieckich numerach(więc jechał bardzo przepisowo) ten lewy chyba juz poirytowany na LV(czyli chyba łotysz jakiś)

Za tą krzyżówką oczywiście zakręt...

09022011221.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
kukersik

Pewno Litwin :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
sopel

Czemu oni organizują takie akcje? Przecież powinni ZAWSZE karać każdego, który ten lewy pas zajmuje, a nie tylko jak im podsunie ktoś z góry, że robimy akcje, więc hop siup łapać tych co lewym pasem. Czekam na akcje "Miej sprawne oświetlenie w samochodzie" oraz "Nie wal zenonami innym po oczach"...

Share this post


Link to post
Share on other sites
ELnervo

Jak dla mnie po to sa przepisy zeby ich przestrzegac... jesli jest ograniczenie 50km/h to powinni wszyscy jechac 50km/h bez debilnych "wyprzedzanek" bo juz nie raz na tych wyprzedzankach ktos zle wyszedl.

 

Im wieksza predkosc jezdzenia tym mniejsza sprawnosc myslenia !

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sihaja

Dzis mało nie zaparkowałam w tyłku jakiegoś nierozgarniętego. Zjeżdżałam na autostradę w Skawinie, jadąc od Krakowa. Za znakiem autostrada, byłam juz troche rozpędzona. Ale pan zjeżdżający od Skawiny wydał mi sie podejrzany. Tak jakos czułam, ze nie zwrócił uwagi na znak "ustap pierwszeństwa" i profilaktycznie zdjęłam nogę z gazu i przygotowałam się do hamowania, dzięki temu obyło się bez pisków opon. Teraz się zastanawiam, czy w ogóle mnie zauważył.

No, ponarzekałam, już mi lepiej ;>

Share this post


Link to post
Share on other sites
*RAMZES*

 

Chyba nie do końca zrozumiałeś sens całej wypowiedzi i popłynąłeś z nurtem tego "skandalu", który jakiś mierny dziennikarzyna rozdmuchał jakby miał nadejść conajmniej koniec świata ;) Więc chciałbym Ci zwrócić uwagę na mały drobiazg, którego "specjaliści od tirów na tory" jakoś nie chcą zauważyć.

Słuchałem tej typowiedzi dokładnie. Gość, może w trochę obcesowy sposób opisuje klarowną sytuację na drodze - "jak ci osobówka wyjedzie" - czyli najzwyklejsze wymuszenie pierwszeństwa. I powiedz mi, zastanowiłeś się, co w takiej sytuacji ma zrobić kierowca takiego niejednokrotnie przekraczającego 40 ton zestawu? Czy z powodu brawury, głupoty czy też gapiostwa "geniusza" za kółkiem osobówki ma ryzykować własne zdrowie i życie? Czy zastanowiłeś się jak wygląda droga hamowania takiego pojazdu albo jakie skutki niesie lądowanie takim kolosem po rowach czy nie daj Boże na "stałych przeszkodach" typu drzewo czy latarnia? Dlaczego dla ratowania niejednokrotnie idioty ma ryzykować życiem swoim? W imię lepszego samopoczucia tychże królów szos, którym niejednokrotnie wydaje się, że są nieśmiertelni i wszystko im wolno, a najczęściej brak im chociażby elementarnej wyobraźni?

Nie wspomnę tu nawet o odpowiedzialności za przewożony ładunek, ale niektórym nawet się czasami nie śni jak jest on wartościowy...

Z drugiej strony, kontynując to, co powiedział pan instruktor ("osobówka napewno... ucieknie" ;) ) - wydaje Ci się, że wziął to z kosmosu? Nie raz i nie dwa słyszałem o takiej sytuacji. Kończyło się tym, że sprawcy nie ustalano, a kierowca tego "złego" TIRa, który ratując jakiegoś barana wylądował w rowie czy na drzewie, zostawał z nadszarpniętym zdrowiem, spędził wiele tygodni w szpitalu i na rehabilitacji a na dodatek zostawał mu rozpierniczony towar i samochód, który nie kosztuje kilka tysięcy. Ciekawa perspektywa? I czy aby na pewno chciałbyś być na jego miejscu?

Jakoś nikt w tym wszystkim nie zauważa, że za kierownicą tych "złych TIRów" siedzą zwykli ludzie, którzy odwalają kawał ciężkiej roboty,na których też w domach czekają matki, żony i dzieci...

 

Reasumując: nic nie jest tylko białe lub czarne. Jako kierowca takiego "większego" auta mógłbym tu książkę napisać o sytuacjach na drodze, wymuszaniu, zajeżdżaniu drogi, niejednokrotnie połączonym z gwałtownym hamowaniem i wielu tym podobnych sytuacjach sprokurowanych przez gwiazdorów naszych dróg. I niejednokrotnie włosy dęba stają co potrafi taki jeden z drugim wywinąć. I broń Boże nie bronię tu "tirowców", bo jak w każdej branży tak i w tej zdarzają się idioci. Ale czasami, zanim wyda się o kimś jakąś opinię, warto sie zastanowić czy wszystko aby na pewno jest takie oczywiste.

 

Pozdrawiam :P

Share this post


Link to post
Share on other sites
lukkash
Chyba nie do końca zrozumiałeś sens całej wypowiedzi i popłynąłeś z nurtem tego "skandalu", który jakiś mierny dziennikarzyna rozdmuchał jakby miał nadejść conajmniej koniec świata ;) Więc chciałbym Ci zwrócić uwagę na mały drobiazg, którego "specjaliści od tirów na tory" jakoś nie chcą zauważyć.

Słuchałem tej typowiedzi dokładnie. Gość, może w trochę obcesowy sposób opisuje klarowną sytuację na drodze - "jak ci osobówka wyjedzie" - czyli najzwyklejsze wymuszenie pierwszeństwa. I powiedz mi, zastanowiłeś się, co w takiej sytuacji ma zrobić kierowca takiego niejednokrotnie przekraczającego 40 ton zestawu? Czy z powodu brawury, głupoty czy też gapiostwa "geniusza" za kółkiem osobówki ma ryzykować własne zdrowie i życie? Czy zastanowiłeś się jak wygląda droga hamowania takiego pojazdu albo jakie skutki niesie lądowanie takim kolosem po rowach czy nie daj Boże na "stałych przeszkodach" typu drzewo czy latarnia? Dlaczego dla ratowania niejednokrotnie idioty ma ryzykować życiem swoim? W imię lepszego samopoczucia tychże królów szos, którym niejednokrotnie wydaje się, że są nieśmiertelni i wszystko im wolno, a najczęściej brak im chociażby elementarnej wyobraźni?

Nie wspomnę tu nawet o odpowiedzialności za przewożony ładunek, ale niektórym nawet się czasami nie śni jak jest on wartościowy...

Z drugiej strony, kontynując to, co powiedział pan instruktor ("osobówka napewno... ucieknie" ;) ) - wydaje Ci się, że wziął to z kosmosu? Nie raz i nie dwa słyszałem o takiej sytuacji. Kończyło się tym, że sprawcy nie ustalano, a kierowca tego "złego" TIRa, który ratując jakiegoś barana wylądował w rowie czy na drzewie, zostawał z nadszarpniętym zdrowiem, spędził wiele tygodni w szpitalu i na rehabilitacji a na dodatek zostawał mu rozpierniczony towar i samochód, który nie kosztuje kilka tysięcy. Ciekawa perspektywa? I czy aby na pewno chciałbyś być na jego miejscu?

Jakoś nikt w tym wszystkim nie zauważa, że za kierownicą tych "złych TIRów" siedzą zwykli ludzie, którzy odwalają kawał ciężkiej roboty,na których też w domach czekają matki, żony i dzieci...

 

Reasumując: nic nie jest tylko białe lub czarne. Jako kierowca takiego "większego" auta mógłbym tu książkę napisać o sytuacjach na drodze, wymuszaniu, zajeżdżaniu drogi, niejednokrotnie połączonym z gwałtownym hamowaniem i wielu tym podobnych sytuacjach sprokurowanych przez gwiazdorów naszych dróg. I niejednokrotnie włosy dęba stają co potrafi taki jeden z drugim wywinąć. I broń Boże nie bronię tu "tirowców", bo jak w każdej branży tak i w tej zdarzają się idioci. Ale czasami, zanim wyda się o kimś jakąś opinię, warto sie zastanowić czy wszystko aby na pewno jest takie oczywiste.

 

Pozdrawiam :P

 

mam nadzieję że na gliwickich drogach Ci nigdy nie wymusiłem ;p

 

---------- Po chwili dodano... ----------

 

a no i nie mówi się o jednej sprawie... taki kierowca nie pracuje kilka godzin i nie robi przerwy ażeby należycie wypocząć ,dlatego na te wszystkie ciągniki trza sobie sporą poprawkę bezpieczeństwa wziąść.

Share this post


Link to post
Share on other sites
*RAMZES*
mam nadzieję że na gliwickich drogach Ci nigdy nie wymusiłem ;p

 

Raczej byś już tu nie pisał :P :lol2 więc nie :P

A tak poważnie, to staram się przewidywać sytuacje, zwłaszcza za kółkiem tych cięższych od 3,5 tony ;) Jak mówi stare powiedzenie: lepiej cztery godziny później niż czterdzieści lat za wcześnie :P

Share this post


Link to post
Share on other sites
lukkash
Raczej byś już tu nie pisał :P :lol2 więc nie :P

A tak poważnie, to staram się przewidywać sytuacje, zwłaszcza za kółkiem tych cięższych od 3,5 tony ;) Jak mówi stare powiedzenie: lepiej cztery godziny później niż czterdzieści lat za wcześnie :P

 

Amen

Share this post


Link to post
Share on other sites
pugu206
Najgorsze a zarazem najniebezpieczniejsze jest chyba gdy kierowca który jest wyprzedzany przyśpiesza podczas manewru aby uniemożliwić wyprzedzenie......... nie wiem czy to są jakieś kompleksy czy co.... zdarzyło mi się coś takiego parę (2-3) razy, strach w oczach gdy szedłem na czołówkę :dzwon a gość nie chciał mnie wpuścić na prawy pas :/

dla takich sytuacji warto mieć 2.0 :ok a nie 1.4 ( buuuuu )

Wczoraj też coś takiego przeżyłam. Koleś zjechał lekko na prawo żeby zrobić mi miejsce, więc wyprzedzam. Patrze, że jakoś długo mi te wyprzedzanie idzie a z przeciwka już coś jedzie. Mało brakowało a naprawdę nie byłoby wesoło. Typ którego wyprzedzałam mógł jeszcze się kawałek do prawej przytulić bo miał miejsce, ale po co. Było gorąco, naprawdę. I tak jak mówisz, 2.0 by się przydało w takich chwilach.

 

A dzisiaj mało nie walnęłam w gościa co na parkingu pod supermarketem nie raczył poinformować migaczem gdzie parkuje. Zjechał przede mną na prawą stronę, więc myślałam, że parkuje po prawej. A ten sru bez kierunkowskazu żadnego mi przed nosem na lewo! Miałam go ochotę szczerze z*ebać :x

Share this post


Link to post
Share on other sites
*RAMZES*
a no i nie mówi się o jednej sprawie... taki kierowca nie pracuje kilka godzin i nie robi przerwy ażeby należycie wypocząć ,dlatego na te wszystkie ciągniki trza sobie sporą poprawkę bezpieczeństwa wziąść.

 

Przede wszystkim na drogę hamowania... a ta potrafi być nawet dwukrotnie większa przy tej samej prędkości. A do czego może doprowadzić "bliższy kontakt" z 40 tonami chyba nie muszę pisać... :P

Share this post


Link to post
Share on other sites
Damian90
A do czego może doprowadzić "bliższy kontakt" z 40 tonami chyba nie muszę pisać...

Na własne oczy widziałem co takie 40 ton robi z mega bezpiecznym passatem. Ogólnie to bagażnik z auta został, śmierć na miejscu. Dość dużo ostatnio jeżdżę, wprawdzie mieszczę się jeszcze do 3.5 tony, ale i tak trzeba uważać.

 

By nie robić offa to nie tak dawno temu jakis palant przejechał na czerwonym, podczas gdy ja miałem strzałkę do skrętu w lewo i do tego ma pretensje że mu drogę zajechałem... Pod 40 ton bym się nie pchał, ale pewnie nie musiał bym, bo tacy bardziej patrzą po światłach.

Share this post


Link to post
Share on other sites
pugu206

Przejeżdżanie na późnym czerwonym wkur... mnie równie mocno na drodze jak nie sygnalizowanie niczego kierunkowskazami.

Świeci mi się już zielone, a debile dalej jadą na czerwonym. Nie raz się zdarzyło, że musiałam przyhamować, żeby ich przepuścić. Gdzie jest wtedy policja? Niestety tego typu sytuacje zdarzają się notorycznie na dużym skrzyżowaniu na moim osiedlu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...