Jump to content
Shapeshifter

Dywagacje na temat oszczędnej jazdy .

Recommended Posts

krejzRudy
Juz widze jak auto sie toczy pod delikatne wzniesienie
Czy mamy same wzniesienia w kraju ? ;)

 

Prosze Cie nei wmawiaj mi ze cale miasto przejedziesz toczac sie na sprzegle.
A czy ja po mieście jeżdżę tocząc się ? Gdzie to powiedziałem ? hmm

Mówiłem o jeździe w korkach, gdzie teoretycznie prędkosc nie przekracza 10-15km/h

 

Bo juz widze uradowanych keirowcow za Toba jak zostawisz 20 metrow szpery przed Toba bo korek na chwile przyspeiszyl
Dlatego też wtedy przyśpieszam do 2tyś. obr/min i zmieniam na dwójkę. Prędkosc się podwaja, a szpara pomiędzy moim samochodem, a poprzedzającym nie wynosi 20m, tylko 4-5m.

Share this post


Link to post
Share on other sites
sopel

zrobcie sobie oddzielny temat o jezdzie w korkach :P

Share this post


Link to post
Share on other sites
*RAMZES*
Moim zdaniem jest to nei realne, nie mowie o jezdzie 0-1 pelen gaz pelen hampel, bo to bez sensu. Pedal przyspeisznik adziala na zasadzie potencjometra, mozna dozowac odpwioeidnio. Prosze Cie nei wmawiaj mi ze cale miasto przejedziesz toczac sie na sprzegle. Bo juz widze uradowanych keirowcow za Toba jak zostawisz 20 metrow szpery przed Toba bo korek na chwile przyspeiszyl

 

 

Reasumując: Rudy przejeździł setki tysięcy kilometrów, zjadł zęby w korkach, ma lata doświadczenia więc wie lepiej... Nie pouczajmy więc wszystkowiedzących bo to jak rzucanie grochem o ścianę. W końcu dla kogoś kto przejeżdżał drogą budowaną nad A4 na jedynce a nawet dwójce może się to nawet ze ścisłym centrum kojarzyć... I tylko powiem, że jeździłem tam też na 3-ce, 4-ce, 5-tce i 6-ce... :))) :P

 

I tyle tej bzdurnej dyskusji :cwaniak

Share this post


Link to post
Share on other sites
greg25

1.9D mi spala 6l około. Przy normalnej jeździe. jak go zamulałem to oszczedzić szło 0,5 l. Jak dostawał tęgie baty, to 0,5 góra 1 litr więcej. tak że jest mało wrażliwy na brutalne traktowanie prawą stopą.

Co innego 2.5 TDI. Poprzedni właściciel jak spojrzałem na komputer miał średnie spalanie 14,9l. Jak mu mówie że mi spala 8,3 to się śmieje i mówi że jego żona jak jeździła to on spał z boku albo sprawdzał czy ręczny ma aby nie zaciągnięty :-) i jej spalał 9. Ale nie powiem że jeżdżę "zamulaszczo", ale nie szaleje. Mimo że to automat, to widać da się ekonomicznie jeździć.

Kiedy trzeba przycisnąć, to przy wyprzedzaniu chwilowe skacze do prawie 30l/100, ale 180 kucyków ciągnie wtedy żwawo ;-)

Share this post


Link to post
Share on other sites
arturd001

Czytam i oczom nie wierzę jednak kolega Rudy nie zawsze wciska 2/3 pedału gazu? Czasem jedzie prawie nie dotykając gazu ? Dziwne bo wyżej pisał coś innego :)

 

Ten 2,5 TDI pali wiecej niz mój? Kto by pomyślał?

 

Pewnie że spalanie zależy od wielu czynników czasem się da przyoszczędzić a czasem poprostu się nawet nie chce. Ja na przykład mogę przejeździć spokojnie 1 zbiornik żeby zobaczyć z ciekawości do ilu min. sie da zejść, ale nie kupowałbym takiego auta żeby nie mieć radości z jazdy a eco driving ją znacznie ogranicza :) według mnie

Share this post


Link to post
Share on other sites
krejzRudy
Czytam i oczom nie wierzę jednak kolega Rudy nie zawsze wciska 2/3 pedału gazu? Czasem jedzie prawie nie dotykając gazu ? Dziwne bo wyżej pisał coś innego
Czytanie ze zrozumieniem się kłania, kolego.

Wcześniej pisałem o ekonomicznej jeździe, teraz konwersacja toczyła się na temat korków.

Nie widzisz tej subtelnej różnicy ? ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
MarcusSkaurus

jak się chciało jeździć eco trzeba było kupić hdi ;) mi w mieście pali 5-5,5l/100km a wcale nie jeżdżę jakoś mulaście, większość osób ze świateł biorę, wystaczy zmieniać biegi przy 2200-2500 obrotów tak żeby trafić na wyższym biegu na obroty >1750 gdyż od tego poziomu gdi ciągnie porządnie, niestety benzyna w zakresie 1750-2500 nie sprawuje się tak dobrze, jedyna jazda eco dla benzyny szczególnie z małym silnikiem to jak najszybciej wrzucić 5 bieg i na nim sie toczyć przez miasto

co do jazdy w korkach to powiem tak, mieszkam w Krakowie, korki giganty przy czym z 30% korków jest wywołane przez samych kierowców - co się wpychają cwaniakowato (ciągną pasem na prawoskręt a potem sobie przypominają, że jednak do prosta chcą), co zapychają skrzyżowanie, conie umieją ruszyć tak ze świateł żeby ktoś jeszcze oprócz nich przejechał przez skrzyżowanie, co nie podjadą do skrzyżowania tylko zatrzymają się przed nim 5m i czekają aż ktoś ich przepuści i przez tych co nie umią właśnie spokojnie jechać w korku na biegu szarpią gazują, hamują i powodują, że cała kolejka się musi zatrzymać i ponownie ruszać zamiast się powoli toczyć

jak nie wierzycie, że powolne toczenie się w korku jest lepsze to przejedźcie się do Niemiec gdzie np. tzw. zamek działa i to płynnie, a u nas szarpanie, ostre hamowanie, zastanawianie się czy mnie zarysuje czy nie

prawda jest też taka, że często korki nie tworzą się też dlatego, że droga ma wyczerpaną przepustowość, jak się jedzie w kolumnie samochodów wystarczy jeden palant co ostro przyhamuje i tworzy się koreczek bo cała kolumna musi zahamować po kolei i z ponownie ruszyć... a niestety każdy kierowca ma opóźniony czas reakcji a samochód bezwładność, jak nie wierzycie to popatrzcie na ruszanie ze świateł tira i na sąsiednim pasie sznurka samochodów na długość tira, kto pierwszy ruszy i odjedzie tir czy samochody? oczywiście, że tir często nawet jak przyładowany bo u nas ludzie nie umieją równo ruszać ze świateł

Edited by MarcusSkaurus

Share this post


Link to post
Share on other sites
ziolo

jaaaa pierdziu teraz paliwo jest tanie to nie patrzec na spalanie tylko jezdzic z przyjemnoscia a nie ekonomicznie :majty litr wiecej ?? co to jest litr wiecej ?? nie kupicie browara albo fajek i bedzie was stac na litr 2 litry paliwa wiecej. A tak piwko tu piwko tam, fajeczki wodeczka na łykendzik a pozniej ekonomiczna jazda bo za drogo i trzeba oszczedzac. Oszczedzajcie tam gdzie trzeba a nie kluccie sie o byle pierdoly jak w tym temacie. Ja nie pije i nie pale i w gaz autu wale :)

 

P.S ciekawe ile dostane minusow za ta wypowiedz :P

 

 

ave

  • Thanks 5

Share this post


Link to post
Share on other sites
Lajtmen

Ja Ci dałem plusa bo bardzo mądrze prawisz :)

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
kocurr
Według mnie Twoja teoria jest ok podwarunkiem że jesteś sam na drodze.

Właśnie nie, właśnie to ego-driving jest... co mnie obchodzi, że za mną ze świateł przejedzie 5 aut jak może 8 czy 10... ja sobie ruszam powoli, bez ciśnień.. muskając gaz :yuck tak nie można... To są dziadoskie oszczędności ...

 

-- automatycznie scalone ( 20/12/2008 o 12.18 ) --

 

Panoooowie... Wszyscy myślą eco = ekonomia... a eco to również ekologia.. Wiem, na forum motoryzacyjnym nie ma co prawić o ekologii ;) Nie chodzi wyłącznie o zaoszczędzone 1500 pln. Ale zaoszczędzone 1500 to jednak przekłada się na mniejszą emisję spalin... Grosz to grosza i....

 

Sam lubię czasem przy ecować, czasami przełączam na zegarek i mam w d... spalanie, jak ma być fun... TO tak, żeby kontekst rozjaśnić ;P

Share this post


Link to post
Share on other sites
Lote

Do Eco polecam Lupo :D

206, szczególnie w benzynie, to do eco tak się nadaje, jak Polonez do 1/4 mili :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
MarcusSkaurus

ziolo wszytko zależy ile jeździsz, jak jeździsz 20tys.km rocznie i więcej to już jazda ekonomiczna się opłaca, ja dlatego kupiłem diesla bo zakładając, że zrobię rocznie 20tys. i spalę 5l/100km to jakbym miał benzynę palącą 7l (wersja optymistyczna) wyszło by mnie obecnie 1300zł więcej (przy maksymalnych cenach paliwa wychodziło to 1800zł)

tak samo jak bym go bardzo dusił to może by mi chwycił 7l (maksa mi do tej pory wziął 6,5l), a tak go cisnę średnio i bierze w mieście 5-5,5l... a w Krakowie i tak za bardzo nie ma gdzie dusić bo korki i jeszcze przenośne fotoradarki stawiają.. a fuj ;)

dlatego zgadzam się z tym co mówisz, ale tylko dla małych przebiegów, dla dużych to po 10 latach masz na "nowy" samochód, albo na co tam wolisz

Share this post


Link to post
Share on other sites
ziolo

mi nie chodzi o normalna "oszczedna" jazde bo ja tez kupuje diesla ;] ale chodzi o "żydzenie" w stylu ooo pol litra miej spalil ide sie zonanizowac. mozna byc oszczednym ale nie liczyc kazdy grosz wydany na paliwo podczas gdy gruby szmal wydaje sie na inne uciechy ktore do niczego nie sa potrzebne :majty

Share this post


Link to post
Share on other sites
Biz-on
Ja nie pije i nie pale i w gaz autu wale

Git tekst.

 

ziolo, dobrze gadasz

Share this post


Link to post
Share on other sites
Bul3k
Właśnie nie, właśnie to ego-driving jest... co mnie obchodzi, że za mną ze świateł przejedzie 5 aut jak może 8 czy 10... ja sobie ruszam powoli, bez ciśnień.. muskając gaz :yuck tak nie można... To są dziadoskie oszczędności ...

 

jedna z zasad eco drivingu

3. Przyspieszaj – jeśli warunki drogowe na to pozwalają – dynamicznie, wciskając pedał gazu do ¾ głębokości.

 

IMO to startujesz spod świateł rozpędzasz padline i wrzucasz wyższy bieg

 

Eco driving jest dla ludzi którzy jeżdża swoimi autami w celach służbowych (kiometrówka 0.83 gr) wtedy opłaca się jechać jak najbardziej ekonomicznie ;) a tak, to kto ma cierpliwość, żeby przestrzegać wszystkich tych zasad :D

 

źródło: http://www.autocentrum.pl/go/338__Eco_Driving_-_oszczednie_nie_znaczy_wolno__1928583083.html

 

Pozdro

Share this post


Link to post
Share on other sites
Grzegorz206

Wczoraj wracalem pugiem z Holandii. Eco driving nie wchodzil w gre. Predkosc w przedziale 130-150 Km/h bylo standardem a powiem, ze moje 1.4 przy tych predkosciach duzo bagażu i 2 osoby spalilo max 7L/100km. Wiec jestem zadowolony z tego silniczka bo spodziewalem sie grubo ponad 8L. Nie ma co przesadzac z oszczedna jazda a i tak spalanie jest zadowalające :) jak dla mnie :kciuki:kciuki:kciuki

Share this post


Link to post
Share on other sites
Lajtmen

Ale to głównie chodzi o spalanie po mieście :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Grzegorz206
Ale to głównie chodzi o spalanie po mieście

Po miescie tez mu nie oszczedzam czesto wskazowka obrotomierza wita na 6tys. Czasem 1/2/3 idzie do oporu :) a i tak spalanie jest umiarkowane i za to lubie ten silniczek :) a i dynamika nie jest taka zla :cieszesie:cieszesie:cieszesie

Share this post


Link to post
Share on other sites
Lajtmen

No dynamika jest dobra, fakt. Ja nawet nie wiem ile mój spala, bo nie mam komputerka. Staram się jedynie co, to do świateł się toczyć (gdy czerwone) i jeździć na jak najwyższym biegu. A i biegi zmieniam przy 2,2-3.0tys obrotów.

Share this post


Link to post
Share on other sites
radas30

Moje 2.0cc spala w mieście 10.5l a na trasie przy prędkość do 100 wyszło 8 literków ale poco komuś 2.0 jak będzie żydził:tankujemy jak się księgowy zapala to leje do pełna .Na codzień jeżdze skodą praktik 1.4TDI dziennie robie 500-900km<bydgoszcz,poznań,szczecin,wrocław,piła> i jeszcze nie:szok: miasta bez korków wszędzie są a będą jeszcze większe,więc czas się do tego przyzwyczaić.Jednego dnia do domu jedziesz pół godziny a drugiego dwie.Na trasie też jest coraz ciaśniej,jak nie fotoradary to miśki albo roboty no i TIRY.Najlepiej kupić rower a może:konik BĘDZIE TANIEJ i jeszcze EKO:wesolyromek

Share this post


Link to post
Share on other sites
Bul3k

dlatego kocham diesle ;) silnik 2,2 a na trasie potrafi spalić 4,3 litra (70-90 km/h płynnie)

na trasie Poznań-Wittenberge-Poznań (polska strona wiadomo, różne prędkości, w niemczech 160 km/h+) spalanie wg komputera 6,3 (koleżanka jechała stilo 1.4 benzyna dojechała później szarpała więcej spalanie 7.2)

mój pugi 1.4 benzyna w mieście jak się w 10 mieści to jest fajnie ;D

Ale cóż, nie mamy tragedii paliwko tanieje, nikt z nas nie jeździ potworem z Dietroit (chyba?) chociaż ja bym chciał jakieś HEMI ;D więc nawet 10l jest do przełknięcia :D

Pozdro

Share this post


Link to post
Share on other sites
krejzRudy
przez tych co nie umią właśnie spokojnie jechać w korku na biegu szarpią gazują, hamują i powodują, że cała kolejka się musi zatrzymać i ponownie ruszać zamiast się powoli toczyć jak nie wierzycie, że powolne toczenie się w korku jest lepsze to przejedźcie się
I o to mi chodziło .. ;)

Polacy lubią jeździc trybem 0-1. Może płynna jazda ułatwiłaby jazdę ? ;) Któż to wie ..

 

-- automatycznie scalone ( 21/12/2008 o 10.50 ) --

 

mi nie chodzi o normalna "oszczedna" jazde bo ja tez kupuje diesla ;] ale chodzi o "żydzenie" w stylu ooo pol litra miej spalil ide sie zonanizowac. mozna byc oszczednym ale nie liczyc kazdy grosz wydany na paliwo podczas gdy gruby szmal wydaje sie na inne uciechy ktore do niczego nie sa potrzebne
Dokładnie :D Dlatego wczorajsze 600 kilometrów było słabo ekonomiczne :lol2:

Liczy się fun, ale i przyjemnosc z jazdy :)

 

nikt z nas nie jeździ potworem z Dietroit
Z nas nie ;) Ale wczoraj mijałem Forda pick up'a z silnikiem V8 z Texasu .. odgłos silnika porażał ;) Edited by krejzRudy
Automatyczne scalanie postów

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...