Jump to content
kbarann

Zimówki kiedy zakładamy

Recommended Posts

Maxsiu

trzeba zmieniać puki kolejek niema. spadnie śnieg albo przymrozki to będzie sie stać w kilometrowych korkach do kapciaża

Share this post


Link to post
Share on other sites
kbarann

no to z wulkanizatorami to fakt ale z jest tego plus, umawiasz się na sobotę, albo jedziesz na pałe jak spadnie śnieg i stoisz 3 godziny, gadasz z innymi o autach, panienkach itp i nie musisz odkurzać w domu i innych pierdół robić bo jesteś usprawiedliwiony, podobnie jest z myciem auta :-) u mnie problem jest tylko taki że mam w rodzinie wulkanizację więc czasami to stalówki sobie sam wyważam po godzinach pracy a myjkę mam pod nosem (po przeciwnej stronie ulicy) więc sąsiadka mi umyje auto nawet o 24 :(

 

---------- Po chwili dodano... ----------

 

ale ostatnio do niej nie jeżdżę tylko sam myję na samoobsługowej

Share this post


Link to post
Share on other sites
KefirowyKot

Wszystko zależy tez od tego kto ile jeździ. Jak ktoś pokonuje kilka km do pracy/szkoły to bez przesady z tym niszczeniem oponek :) Zimówki mogą się szybciej zużywać jak jest ciepło ale bez przesady przez ten miesiąc opona nie zryje sie do zbrojenia ^^ Początek listopada uważam za dobry termin, lepiej teraz niż później stać w kolejkach po zmiane :P

Share this post


Link to post
Share on other sites
jacekxyz
więc sąsiadka mi umyje auto nawet o 24

 

Hehehe, wlasnie przypomnialy mi sie slowa pewnej piosenki - Nie da Ci tego Ojciec, nie da Ci tego Matka.........

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tyski i Ginger
Zdecydowanie za wcześnie na zimówki jak dla mnie hehe póki temperatura nie spadnie do 3 stopni nocą przez 7 dni z rzędu to nie zmieniam felgi. Mam stal na zimę a na lato alu więc w każdej chwili mogę zmieniać koła w zależności od warunków. Dla chcącego żadna pogoda nei jest problemem

Nocami bywają już przymrozki a ja często jeżdżę wcześnie rano bo zawożę mamę do pracy . Uważam że jednak pogoda jest problemem gdyż w listopadzie o bardzo zimne dni lub deszczowe nie trudno , a poubieranym na maksa ciężko pracować i taszczyć te ciężkie Ouragany do piwnicy . Po za tym jak coś się odkłada to potem ciężko się zabrać. Mam założone była wtedy przyjemna pogoda i szybko poszło . Opony szybciej niszczeją od temperatury ale od większych raczej wiosennej czy letniej . Opona zimowa szybciej się zużywa także od nie umiejętnej jazdy podczas bez śnieżnej zimy

Share this post


Link to post
Share on other sites
ralfi86

Jeśli ktoś nie jeździ dużo to spokojnie można zmieniać. Lepiej teraz niż później stać w kilkugodzinnych kolejkach. Ja byłem dzisiaj i bez żadnej kolejki :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
sopel
lub deszczowe nie trudno

 

więc po co Ci zimówki?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tyski i Ginger

Jak po co ? dziwne pytanie . Cały wywód tyczył się aury nie sprzyjającej wymianie kół pod blokiem a mieszkam na takim osiedlu gdzie jak jest wietrznie to rzeczywiście wiatr daje się we znaki ze zdwojoną siłą bo nie ma co go z tłumić . W listopadzie deszcze często przechodzą w deszcze ze śniegiem a i same nie są dość przyjemne to nie lato Sopelku:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
sopel

Myślałem, że chodzi o jazdę po deszczu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
koper666

W mercu mam juz załozone a dla puga musze kupic i pewnie beda to biezniki :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
*RAMZES*
Opony szybciej niszczeją od temperatury ale od większych raczej wiosennej czy letniej . Opona zimowa szybciej się zużywa także od nie umiejętnej jazdy podczas bez śnieżnej zimy

 

Zimowe opony ulegają szybszemu zużyciu już od temperatur powyżej 7-8 stopni. I chciałbym zobaczyć tą "umiejętną" jazdę na zimówkach - bo pomimo iż jeżdżę zawodowo już parę ładnych lat, to równie ciekawego "kwiatka" jeszcze nie słyszałem :P :lol

I jak już tak chcesz przyjemnej pogody do zmiany opon, to proponuję maj i sierpień :lol2 Cieplej, sympatyczniej, dzień dłuższy - a przy "umiejętnej jeździe" może aż tak bardzo oponek nie zniszczysz :P :lol

 

I tak na marginesie: prognozy na następne kilka dni to dzień 10-16 stopni, noc 2-6 na plusie - więc nie widzę najmniejszych powodów by przesiadać się na zimowe kapcie :P

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dambala

Ramzes dobrze prawisz, polać mu ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
toymeksc

Podepnę się pod temat, nie znalazłem na forum... a pamietam że kiedyś czytałem, że dobrze jest na zime spościć powietrze z letnich opon (stalówki na zimę, alusy na lato) czy ktoś może się wypowiedzieć na ten temat ;) ??

Share this post


Link to post
Share on other sites
*RAMZES*
a pamietam że kiedyś czytałem, że dobrze jest na zime spościć powietrze z letnich opon

 

Też kiedyś o tym czytałem, nawet zaleca się podobno opuszczenie o mniej więcej połowę. Niemniej nigdy tego nie robiłem, zawsze czy to letnie czy to zimowe opony zostawały "pod ciśnieniem" i nigdy nie zauważyłem jakichkolwiek niekorzystnych zmian na oponach. Jedyne co robiłem, to szczególnie zimówki dokładnie były myte, wysuszone i poukładane na drewnianych listewkach, i takimi samymi poprzekładane :P

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dario.

I tak na marginesie: prognozy na następne kilka dni to dzień 10-16 stopni, noc 2-6 na plusie - więc nie widzę najmniejszych powodów by przesiadać się na zimowe kapcie

 

*RAMZES*, całkowicie się z Tobą zgadzam, ale jest jeszcze druga strona medalu. Ci co czekają na pierwszy śnieg, wstają pewnego ranka no i jest biało. Albo biorą urlop lub spóźniają się do pracy bo biorą się wtedy za koła, lub jadą jeszcze na letnich i korkują miasto nie mogąc ruszyć spod świateł. ;)

Są też orły, co jeżdżą cały rok na zimówkach, bo po co kupować drugi komplet opon, jak na tych też można w lecie jeździć. Nie chciałbym mieć takiego za sobą w czasie awaryjnego hamowania.

 

Swoją drogą to nieźle się temat rozwinął. Już 40 postów. :whstl

Share this post


Link to post
Share on other sites
*RAMZES*
Ci co czekają na pierwszy śnieg, wstają pewnego ranka no i jest biało.

 

A ja Ci powiem, że miałem zimówki, wstałem rano i przez pół miasta jechałem 20-30 km/h bo było takie lodowisko, że nawt zimówki nie dawały rady :P

 

---------- Po chwili dodano... ----------

 

Albo biorą urlop lub spóźniają się do pracy bo biorą się wtedy za koła, lub jadą jeszcze na letnich i korkują miasto nie mogąc ruszyć spod świateł.

 

Jest coś takiego jeszcze jak prognozy pogody :P - w dobie internetu, kablówek itp na prawdę problemem jest dać się zaskoczyć przez zimę (powyższe nie dotyczy oczywiście polskich drogowców, bo oni nawet w styczniu czy lutym potrafią być zaskoczeni śniegiem) :P :lol

Share this post


Link to post
Share on other sites
pugu206

Nie jeżdżę na zimowych bo jeszcze nie mam :P

Share this post


Link to post
Share on other sites
Beda

Ja zawsze mam komplet z felgami, czyli zmieniam, jak pierwsze śniegi spadną :)))

Share this post


Link to post
Share on other sites
Marcin77

Zmieniłem już kółka na zimowe w zeszłą sobotę może i wcześnie ale zeszłoroczne czekanie do ostatniej chwili pokarało mnie. Uziemiłem puga wtedy na kilka dni :( . Zresztą podobno dobrze jest rozruszać zimówki po asfalcie przed zimą :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
kacper0408

Ja tam zimowki mam zmienione od 3 tygodni, bo kupilem a na letnich mialem bicie...

Share this post


Link to post
Share on other sites
*M-A-X*

Mój tata w golfie już założył zimówki ale tylko dlatego że wyjechał do Niemiec na 2 miesiące a tam od początku listopada chyba jest nakaz używania zimówek(ale nie chce skłamać więć pisze "CHYBA")

 

Ja w pyziu jeszcze nie zmieniłem i nie mam póki co zamiaru. Szczerze? - boje się zimy bo obecnie kończę kurs Prawka i jeszcze nigdy w zimę nie jeździłem... - jakieś porady od doświadczonych forumowiczów?? - co z "hamowaniem silnikiem" np. przy dojeżdżaniu do Stopu albo świateł??

Share this post


Link to post
Share on other sites
mcbrain

Polecam: zdrowy rozsądek i zachowanie odpowiedniej (dużej) odległości od poprzedzającego samochodu. Warto też myśleć za tego, który jedzie za Tobą, żeby Ci czasem w tyłku nie wylądował.

 

Hamowanie silnikiem to w zasadzie standard, latem też tak hamuję. Nie uczą Was ecodrivingu na kursie? ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
*M-A-X*

Jeżeli chodzi o kurs to na instruktora narzekać nie mogę - naprawdę konkretnie uczy i wporzo koleś. Wiesz na kursie prędkości ogromnych nie ma, a i do redukcji trzeba ją odpowiednio wcześniej zmniejszyć. A osobiście nie wiem jak zachowuje się auto zimą gdy zredukuje bieg i obroty nagle mi "dość" sporo wzrosną(oczywiście nie do 6tyś) ale jednak wzrosną dość gwałtownie. Elką czasem tak robię ale nie wiem czego się spodziewać na śliskiej nawierzchni. Dzięki za porady :) - czekam na więcej :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
ŁukaszBiały

Zmienione jakiś tydzień temu:D

Nie lubię kolejek

Share this post


Link to post
Share on other sites
Lucas_fci

I ja także już zmieniłem..z racji tego, że bardzo dobrą oponę (czyt. Sawa) dostałem za bardzo dobrą cenę ;).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...