Jump to content
ziolo

[humor] dowcipy

Recommended Posts

Pablo

Brzuszek się świeci.... :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Popiol

Ile użytkowników Windows trzeba do wkręcenia żarówki? 3 - jeden wkręca, a dwóch "łata" jego błedy...

****************

"Jak wielu uczonych potrzeba, by wymienić żarówkę?

Wg pracowników Apple: Siedmiu.

Jeden do wymiany żarówki, pozostałych sześciu do zaprojektowania okolicznościowych gadżetów i T-shirtów."

***************

"Prelegent: Rozklad jazdy komunikacji miejskiej bedzie dostepny w wersji dla Windows i dla Linuksa. Uzytkowników Mac OS stać na wlasne samochody.

Glos z sali 1: Nieprawda, z nami przyjechal jeden uzytkownik Mackintosha, pociągiem...

Glos z sali 2: ... swoim."

***************

Trzech izynierow z Apple i trzech pracownikow Microsoftu podrozowalo pociagiem na konferencje. Na stacji kazdy z pracownikow Microsoftu kupil sobie bilet, natomiast inzynierowie z Apple kupili tylko jeden.

 

"Jak trzech ludzi ma zamiar podrozowac na jednym bilecie?" - spytal pracownik Microsoftu

 

"Patrzcie, a sie przekonacie" - odpowiedzial inzynier z Apple

 

Wszyscy wsiedli do pociagu. Pracownicy Microsoftu zajeli swoje miejsca, natomiast trzech nzynierow z Apple wcisnelo sie do toalety i zamknelo za soba drzwi.

 

Krotko po odjezdzie przyszedl konduktor i zaczal sprawdzac bilety. Zapukal do toalety i powiedzial, "Bilety do kontroli".

 

Dzrzwi uchylily sie tylko troche i wylonila sie pojedyncza reka trzymajaca bilet. Konduktor popatrzyl, wszystko ok, wiec zabral go i poszedl dalej.

 

Pracownicy Microsoftu widzieli to i przyznali, ze byl to bardzo sprytny pomysl.

 

Po konferencji, pracownicy Microsoftu zdecydowali, ze skopiuja pomysl inzynierow z Apple i w trakcie powrotnej podrozy zaoszczedza troche pieniedzy. Kiedy dotarli na stacje kupili wiec pojedynczy bilet. Ku ich zdziwieniu inzynierowie z Apple wogole nie kupili biletu.

 

"Jak zamierzacie podrozowac bez biletu?" - zapytal jeden z zaklopotanych pracownikow Microsoftu

 

"Patrzcie, a sie przekonacie" - odpowiedzial inzynier z Apple

 

Kiedy wszyscy wsiedli do pociagu pracownicy Microsoftu wcisneli sie do toalety, a trzech inzynierow z Apple rowniez wcisnelo sie do toalety nieopodal.

 

Pociag ruszyl i krotko po tym jeden z inzynierow Apple opuscil swoja toalete, podzedl to toalety gdzie ukrywali sie pracownicy Microsoftu, zapukal i powiedzial

"Bilety do kontroli..."

*****************

Dwie kobiety zdezyly sie nie skrzyzowaniu. Jedna wychodzi z samochodu patrzy na druga i mowi "no tak kobieta za kierownica"

Share this post


Link to post
Share on other sites
tomo

Jaś kopie dół w ogródku. Zaciekawiony sąsiad pyta:

>- Co robisz??

>- Kopie grób dla mojej złotej rybki.

>- Ale czemu taki duży?

>- Bo jest w twoim pierdolonym kocie!

>

> 80-latek chce się kochać z żoną.

> - Ale tylko z prezerwatywą, zaznacza żona.

> - Przecież w twoim wieku nie grozi Ci ciąża, przekonuje mąż.

> - Ale salmonella od starych jaj

>

> Kawał wędkarski:

> - Biorą?

> - Nie bardzo...

> - Złapał pan coś?

> - Jednego.

> - I co pan z nim zrobił?

> - Wrzuciłem do wody.

> - Duży był?

> - Taki jak pan i też mnie wkurwiał.

>

> Szefowie największych banków zorganizowali mistrzostwa świata we

> włamywaniu się do sejfu. Zasada była taka:

> Reprezentacja kraju ma minutę na włamanie się do sejfu przy

> zgaszonym świetle.

> Po minucie zapala się światło, co jest równoznaczne z przegraną.

> Pierwsi wystartowali Niemcy... mija minuta - nie udało się.

> Następnie startują Hiszpanie... ta sama sytuacja.

> Potem Kolejni Holendrzy, Szwedzi, Portugalczycy... nie udaje się

> nikomu.

> W końcu startują Polacy... Po minucie pan wciska przycisk, ale

> światło się nie zapala. Jeden Polak do drugiego:

> - Rychu mamy tyle kasy, na ch** ci jeszcze ta żarówka?

>

>

> - synku, jesteś taki niegrzeczny, weź przykład z tatusia

> - mama, ale tata siedzi w więzieniu...

> - tak, ale niedługo wyjdzie za dobre sprawowanie!

>

> Dwóch gejów zabawia się w najlepsze...

> jeden mówi: Jacuniu, byłem dziś u lekarza i badałem się na

>HIFa....

> - no co ty dopiero dzisiaj?

> - żartuję, ale lubię jak ci się dupka kurczy....

>

> Morze Północne, lodowaty wicher duje jak cholera. Na pokładzie

> statku stoi dwóch marynarzy.

> - W taką pogodę z gołą głową? Gdzie masz swoje nauszniki?

> - Od czasu nieszczęśliwego wypadku już ich nie noszę.

> - Jakiego nieszczęśliwego wypadku??

> - Kumpel zapraszał na wódkę, a ja nie słyszałem...

>

>

>

> Parka w łóżku: On do niej:

> - Kochanie moze dzisiaj na jeźdźca?

> - Jaki najeźdzca??

> - Germański kurwa oprawca!!

>

>

> - Na jutrzejszą klasówkę nie przyjmuje żadnych wymówek.

> Jedyne co was zwalnia to zwolnienie od lekarza.

> Jasio: - A jak się będzie zmęczonym po sexie?

> - No to będziesz pisał lewą ręką Jasiu.

>

> Prosty człowiek, pierwszy raz w szpitalu, operacja, ścisła dieta,

> kroplówka trzy dni, potem kleik - dopadł go straszny głód.

> Wchodzi pielęgniarka i pyta: - Podać Panu kaczkę?

> - O tak, kochaniutka i od ch*a frytek!

>

>

> Pasażer taksówki klepnął kierowcę żeby się o coś zapytać. Tamten

> jak oparzony podskakuje pod sufit i traci panowanie nad

>samochodem,

> - co pan taki nerwowy - pyta pasażer

> - przez 25 lat byłem kierowcą karawanu...

Share this post


Link to post
Share on other sites
AniracK
A jak się będzie zmęczonym po sexie?

> - No to będziesz pisał lewą ręką Jasiu

ale to nie jest kawał - to jest real text :D:D:D:D:D:D:D

 

przez 25 lat byłem kierowcą karawanu...

:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

 

 

Pogrzeb - wdowa chowa swego męża. Grabarz pyta:

 

- Ile lat miał mąż?

- 98.

- A pani ile ma?

- 97.

- To opłaca się pani wracać do domu?

 

:hyhy: :D:D:D :P

Share this post


Link to post
Share on other sites
Adamur
Parka w łóżku: On do niej:

- Kochanie moze dzisiaj na jeźdźca?

- Jaki najeźdzca??

- Germański #cenzura# oprawca!!

:1st:

Share this post


Link to post
Share on other sites
AniracK

a to tez jest w ogole znany mi tekst, bylam swiecie przekonana ze wymylil to moj znajomy ale jak widac nie, albo tak sie szybko rozeszlo :D:DD:D:D: :P

Share this post


Link to post
Share on other sites
Adamur

Mąż w środku nocy budzi żonę:

- Kochanie, może byśmy pofiglowali troszeczkę?

- Daj mi spokój - odpowiada żona. - Jutro mam wizytę u ginekologa.

Mąż ze zrozumieniem odwrócił głowę ale nadal go korciło, aż wreszcie

>zapytał:

- Tylko mi nie mów, że wizytę u dentysty też masz jutro?!

:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
APROPO

Dwóch policjantów stoi z psem. Podchodzą do nich młodzieńcy i z zaciekawieniem zaczynają oglądać psa.

-O co chodzi, chłopcy?

-Przed chwilą dowiedzieliśmy się, że na rogu ulicy stoi pies z dwoma kutasami!

 

:hyhy::hyhy::hyhy:

Share this post


Link to post
Share on other sites
AniracK

:lol: :lol: :lol: :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Iceman_x

nie wiem czy to było ale jest fane (sorry jeżeli się powiela):

 

 

 

>>> Poszedł ksiądz na targ kupić coś do jedzenia, bo miał mieć w parafii

>>> wizytację biskupa i biskup miał zostać na kolację. Podszedł do

>>> gościa z rybami i mówi:

>>> - O jaka piękna, duża ryba!

>>> Sprzedawca na to:

>>> - Pięknego skurwiela złapałem - co?

>>> Ksiądz się obruszył:

>>> - Panie, ja wszystko rozumiem. Piękna duża ryba, ale żeby zaraz przy

>>> księdzu takie epitety. Wstyd! Sprzedawca wyjaśnia:

>>> - Ale proszę księdza - skurwiel to jest nazwa tej ryby, tak samo jak

>>> płotka, okoń czy pstrąg.

>>> - Aaaa, no to w porządku. Poproszę tego skurwiela. Przygotuję go na

>>> kolację z biskupem. Przychodzi ksiądz na parafię, pokazuje rybę

>>> siostrze zakonnej.

>>> Zakonnica:

>>> - O jaka piękna, duża ryba.

>>> A ksiądz na to:

>>> - Ładnego skurwiela kupiłem, co?

>>> Zakonnica:

>>> - Ale co ksiądz - takie słownictwo?

>>> A ksiądz wyjaśnia, że ta ryba nazywa się skurwiel - tak jak inne

>>> węgorz czy szczupak.

>>> - Aaaa, to rozumiem.

>>> Ksiądz polecił zakonnicy żeby ta przygotowała skurwiela na kolację z

>>> biskupem. Stoi zakonnica w kuchni, skrobie rybę a tu wchodzi

>>> kucharka.

>>> - O jaka piękna, duża ryba - mówi kucharka.

>>> Siostra na to:

>>> - Piękny skurwiel - prawda?

>>> - Ależ co siostra? Nie poznaję! - oburza się kucharka.

>>> - A siostra to nie wie, że ta ryba nazywa się skurwiel - tak jak

>>> inne nazywają się karp czy lin. Siostra kazała przygotować skurwiela

>>> na kolację z biskupem. Wieczorem przyjeżdża Biskup - siada przy

>>> stole z księdzem i zakonnicą.

>>> Kucharka wnosi główne danie - rybę.

>>> Ksiądz biskup:

>>> - Jaka piękna, duża ryba!

>>> Na to proboszcz:

>>> - To ja skurwiela znalazłem i kupiłem.

>>> Odzywa się zakonnica:

>>> - A ja tego skurwiela skrobałam.

>>> Na to włącza się kucharka:

>>> - A ja skurwiela usmażyłam i przyrządziłam.

>>> Ksiądz biskup uśmiechnął się, wyjął z torby litr wódki i mówi:

>>> - Kurwa, widzę, że tu sami swoi

>>>

>

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kudlacz

:hyhy::hyhy::hyhy::hyhy::hyhy::hyhy::hyhy::hyhy::hyhy:

Share this post


Link to post
Share on other sites
APROPO

Poszła kobieta na rynek, a tam słyszy jak jeden z gości krzyczy:

- Komary, komary, unikalne komary, jedyne 5 złotych sztuka!

Zdziwiona podchodzi i pyta:

- Panie, co pan tu za oszustwo ludziom wciska?! Komary po 5 złotych!

Oszalałeś pan czy co?" Facet na to:

- Ależ proszę pani, to są specjalne, tresowane komary. Jak pani kupi

takiego

jednego, weźmie do domu, położy się i wypuści komara - to on zrobi

pani tak dobrze, jak pani jeszcze przedtem nie miała...

- Panie, żarty pan sobie robisz, tresowany komar tez cos!

- Mowie pani, ze to szczera prawda, żaden kit.

Zresztą jak się pani nie spodoba, to za komara zwracam pieniądze.

Myśli kobieta, a co tam 5 złotych nie majątek, zobaczymy. Facet

zapakował jej komara do słoika.

Baba leci w te pędy do chaty, rozbiera się kładzie na łóżku, rozkłada

nóżki, odkręca pokrywkę, komar wylatuje i siada na żyrandolu. Baba,

cala napalona czeka, a tu nic! Wkurzona dzwoni do faceta

- Panie, co za kit!

Miało być dobrze, a tu komar siedzi na żyrandolu i nic.

Co to za tresowanie!

- Niemożliwe, coś musiała pani zrobić nie tak, za 5 minut do pani

przyjadę.

Facet przyjeżdża i patrzy, faktycznie - baba leży na łóżku z

rozłożonymi nogami, komar siedzi na żyrandolu...

Gość zrezygnowany, zaczyna rozpinać spodnie i mówi groźnie do

komara:

- Ostatni raz ci kurwa pokazuje....

:lol: :lol: :lol: :lol:

 

Wykoleił się pociąg wiozący naszych ukochanych przedstawicieli narodu, nasz

Sejm umiłowany. Na miejsce pędzą ekipy ratownicze, karetki, śmigłowce i inne

takie.

Przyjeżdżają na miejsce, znajdują rozpieprzony pociąg i ani żywego ani

martwego ducha. Szef ratowników pyta okolicznych włościan:

- Gdzie się podziali wszyscy z tego pociągu?

- Pochowalim...

- To wszyscy zginęli, co do jednego?!

- No niektórzy mówili, że jeszcze żyją, ale kto by tam panie politykom

wierzył

 

Dwóch facetów stoi pod prysznicem (powiedzmy że po treningu), jeden zauważa

że drugi nie ma jaj.

- Ooo stary co Ci się stało?!

- A wiesz, spacerowałem sobie po plażyi nagle w piasku zauważyłem taką

lampę, no to podnoszę - pocieram no i wyskoczył dżin.

- No i co?

- No i powiedział: Jestem Tonto, indiański dżin i spełnie Twoje jedno

życzenie!

- Taaa? I co powiedziałeś?

- Bez jaj....

 

Sopot..

Mandaryna właśnie zakończyła śpiewanie..

publika szaleje:-jeszcze

raz, jeszcze raz ,jeszcze raz!...

no dobra to zaśpiewała

Skończyła a publika...jeszcze raz ..No i tak trzeci , czwarty piąty ...dziewiąty raz...

W końcu już zrezygnowana do publiczności.- kochani ale ja już nie mam siły śpiewać...

A publiczność...kurwa śpiewaj aż się nauczysz!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kudlacz
- Ostatni raz ci censored pokazuje....

hahahahahahahahahahahaha

- Bez jaj....

wymiekam :P

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sykstus

Od wielu miesięcy patrzyła jak się męczy. Codziennie do późna przesiadywał w garażu. Podziwiała go za jego cierpliwość - nigdy sie nie skarżył, a wręcz starał się zawsze wyglądać na zadowolonego z siebie i swojego

samochodu. Ale jej kobieca intuicja podpowiadała, że to wszystko jest wymuszone i sztuczne. Wydawało jej się, że patrzy z zazdrością na sąsiadów i znajomych jeżdżących autami z salonu, siedzących wieczorami przy grillu z

rodziną... gdy on znów rozbierał silnik...

Pewnej nocy, gdy pracował do późna w garażu podjęła ostateczną decyzję...

Wszystko miała dokładnie zaplanowane. Okazja pojawiła się, gdy wyjechał na parę dni na delegację, służbowym samochodem. W jeden dzień załatwiła kredyt w banku i wizytę u dealera. Na drugi zamówiła lawetę. Teraz pozostało tylko czekać... a w garażu... taki nowiutki... błyszczący... musi mu się spodobać...

Gdy przyjechał zaprowadziła go przed garaż, uroczystym ruchem otworzyła drzwi...

- Gdzie mój ford sierra....... - jęknął tylko.

- Nooo... na złomie, tam gdzie jego miejsce, już nie będzie cię denerwować, cieszysz się kochanie?

Po pierwszym ciosie zadanym kluczem do kół zdążyła resztką świadomości pomyśleć \"A może Dacia Logan to nie był dobry wybór... może Peugeot... \".

Pozostałych dwudziestu sześciu już nie czuła...

 

Bylo? :P

Share this post


Link to post
Share on other sites
AniracK

dacia logan? no lepiej wybrac ise nie dało :lol: :lol: :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites
sułek

Tata Jasia i Zdzisia przychodzi rano do obory i widzi zdechłą krowę-jedyną żywicielkę rodziny.

-Jak ja tera wyżywie rodzinę? - I z tego żalu sie powiesił.

Po godzinie przychodzi mama Jasia i widzi padłą krowę i wiszącego męża.

-Jak ja tera wyżywie dzieci?? - I z żalu podcięła sobie żyły.

Następnie przychodzi Zdzisio, brat Jasia i widzi krowę, tatę i mamę.

-Muszę jakoś brata wyżywić,- Wziął wędkę i poszedł na ryby.

Po chwili złapał złotą rybkę i ta mówi:

-Cofnę wszystko co złe przytrafiło się twej rodzinie ale musisz mnie "przelecieć"

50 razy. Jesli nie to utoniesz.

Zdzisio zgodził się, ale po 45 razie zaniemógł i niestety rybka go utopiła.

Wstaje w końcu Jasio. Idzie do obory i widzi wiecie co. Zaczyna szukać brata i zauważa że nie ma wędki.

-Pewnie poszedł na ryby odreagować.

Przychodzi nad rzekę a tam wędka jest a brata ani śladu. To wziął Jaś wędkę i zaczął łowić. W pewnym momencie złapał tę samą złotą rybkę i ta swoje gada o cofnięciu wszystkiego złego i 50 przelotach.

Jasio na to pyta: -A mogę 200 razy?

Rybka: -Pewnie, ale czemu pytasz?

Jasio: -Bo krowa wytrzymała tylko 150.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kudlacz

- Dziewczyno! Czemu nie powiedziałaś, że jesteś dziewicą? Nie śpieszyłbym się wtedy tak bardzo.

- Gdybyś się tak nie śpieszył, zdążyłabym zdjąć rajstopy...

**************************************************

Jaki jest najlepszy środek antykoncepcyjny?

- Wódka z piaskiem: jak się plemniki spiją, to się kamieniami pozabijają.

*************************************

Kobieta w widocznej ciąży przychodzi do lekarza i pyta:

- Panie doktorze, ja mam... to znaczy mój mąż chciałby wiedzieć...

- Rozumiem, rozumiem - przerywa jej lekarz. - Aż do bardzo zaawansowanej ciąży można bezpiecznie uprawiać seks.

- Nie, nie o to chodzi. On chciałby wiedzieć, czy wciąż mogę rąbać drewno.

***********************************************

Paryż. W barze siedzi młody mężczyzna i dziewczyna.

- Koleżanka się spieszy? - zagaduje mężczyzna.

- Nie, koleżanka się nie spieszy - przekornie odpowiada dziewczyna.

- Koleżanka napije się kawy?

- Tak, napiję się kawy...

- Koleżanka wolna?

- Nie, mężatka...

- Mężatka? A koleżnka może zadzwonić do domu i powiedzieć, że została zgwałcona w barze?

- Tak, koleżanka może zadzwonić do domu i powiedzieć, że ją zgwałcili 10 razy.

- 10 razy???!!!

- Kolega się spieszy?

*****************************************

Mąż dzwoni do żony i pyta:

- Czy to ty kochanie?

- Tak, a kto mówi?

*********************************

Żona wróciła z wczasów.

- Czy byłaś mi wierna? - dopytuje się mąż.

- Tak samo jak ty mi...

- No, moja droga, ostatni raz pojechałaś na wczasy.

*********************************

Trzech facetów użala się na swoje niewierne żony.

Pierwszy:

- Moja to mnie chyba zdradza ze stolarzem, znalazlem trociny pod łóżkiem.

Drugi:

- A moja to z hydraulikiem, znalazlem pakuły pod łożkiem.

Trzeci:

- Te wasze to przynajmniej nie są zboczone. Moja zdradza mnie z koniem, znalazłem pod łóżkiem dżokeja.

**********************************

Rozmawia ojciec z synem:

- Tato byłem wczoraj w teatrze na erotycznej sztuce - zwierza się syn.

- Tak? - pyta ojciec - o czym ona opowiadała?

- Było w zasadzie tylko jedno zdarzenie, ale za to ilu aktorów! - odpowiada syn

*********************************

Rozmawiają dwie koleżanki:

- Kiedy on znowu zaczął się do mnie dobierać, powiedziałam mu, że nie chcę go więcej widzieć!

- No co ty! Taki mężczyzna... i co się potem stało? - westchnęła druga

- Nic. Zgasiliśmy światło... - odpowiedziała ze spokojem koleżanka.

Share this post


Link to post
Share on other sites
AniracK

:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: o matko, ide siku :P :P :P

Share this post


Link to post
Share on other sites
Iceman_x

Kierowca zostal zatrzymany przez policjanta. Kierowca:

- O co chodzi?

Policjant:

- Jechal pan co najmniej 90 km/h w terenie zabudowanym.

- Skadźe, jechalem równe 60.

Źona:

- Kochanie, przeciez jechales 110!

Kierowca rzuca źonie gniewne spojrzenie. Policjant:

- Otrzyma pan równiez mandat za uszkodzone swiatła stopu.

Kierowca:

- Nie miałem pojęcia, źe są uszkodzone.

Źona:

- Kochanie, przecieź mialeś je naprawic wieki temu!

Facet znowu rzuca źonie gniewne spojrzenie. Policjant:

- Zauwaźyłem równieź, źe nie zapiął pan pasów.

Kierowca:

- Rozpiąłem je jak pan podchodził.

Źona:

- Przecieź Ty nigdy nie zapinasz pasów kochanie.

Kierowca odwraca sie do źony i krzyczy:

- Zamknij się wreszcie!!!

Policjant pyta się źony:

- Czy maź zawsze tak na panią krzyczy?

Źona:

- Nie, tylko wtedy gdy jest pijany.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Swoop

Egzamin wstepny na studia:

- Prosze powiedziec, dlaczego obraca sie silnik elektryczny? - pyta

egzaminator.

- Bo jest elektrycznosc.

- I to ma byc odpowiedz? Dlaczego w takim razie zelazko sie nie obraca - tez

jest elektryczne!

- A bo ono nie jest okragle.

- No a kuchenka elektryczna - okragla przeciez, czemu sie nie obraca?

- To z powodu tarcia - nózki przeszkadzaja.

- No dobrze, a zarówka? Okragla! Gladka! Bez nózek! Czemu zarówka sie nie

obraca?

- Obraca sie, jak najbardziej! Przeciez jak pan profesor ja chce wymienic,

to co pan robi? Obraca ja pan!

- Hm, no tak, w samej rzeczy. Ale to przeciez ja ja obracam, nie ona sama!

- No widzi pan, bo samo z siebie nic sie nie obraca! Taki silnik elektryczny

na przyklad potrzebuje do tego elektrycznosci.

 

---

 

Mąż mówi do żony:

A może byśmy się dzisiaj trochę pokochali ?

Żona odpowiada:

- Nie, boli mnie cos dzisiaj głowa:

Mąż:

- A to się świetnie składa, bo właśnie nasmarowałem sobie małego

aspiryną, wiec wolisz doustnie czy w czopku?

 

--

 

Małżeństwo bardzo późny wieczór leży już w łóżku, ale gość

czuje że strasznie chce mu się pić. Próbuje więc najciszej jak potrafi

przejść przez żonę, ale ta mówi:

- cicho bądź bo mały jeszcze nie śpi

leży więc gość kilka minut i znowu podejmuje próbę na co

żona znowu

- cicho bądź bo mały jeszcze nie śpi

Sytuacja się powtórzyła jeszcze kilka razy i w końcu gość

nie wytrzymał, przegramolił się przez żonę i dotarł do kuchni. Otwiera

lodówkę a tam... tylko szampan. Myśli sobie a co tam.

Zabiera się do otwierania, próbuje oczywiście zrobić to

cichutko ale niestety. Szampan strzelił z hukiem. Żona z pokoju woła:

- co się stało?

a mały ze swojego pokoju:

- nie dałaś mu dupy to się zastrzelił

 

---

 

Rozmawia dwóch kolegów:

- Zone w domu trzeba trzymac krótko!

- Swieta racja - góra dwa, trzy lata!

 

---

 

Parka w łóżku: On do niej:

- Kochanie może dzisiaj na jeźdźca?

- Jaki najeźdzca??

- Germański k***a, oprawca!!

 

---

 

- Na jutrzejszą klasówkę nie przyjmuje żadnych wymówek. Jedyne co was zwalnia to zwolnienie od lekarza.

Jasio:

- A jak się będzie zmęczonym po sexie?

- No to będziesz pisał lewą ręką Jasiu.

 

---

 

Jasio spotyka na ulicy swoją starą nauczycielkę

- No co u ciebie słychać Jasiu, co porabiasz?

- A wie Pani, chemię wykładam.

- Niemożliwe, no kto by pomyślał..... a gdzie?

- W Biedronce...

 

---

 

Mąż chodzi w tą i z powrotem po sypialni. Żona leży na łóżku.

- co tak chodzisz w tą i z powrotem?

- bo mam ochotę na sex.

- no to chodź....

- no to chodzę...

 

---

 

Pasażer taksówki klepnął kierowcę żeby się o coś zapytać. Tamten jak oparzony podskakuje pod sufit i traci panowanie nad samochodem,

- co pan taki nerwowy - pyta pasażer

- przez 25 lat byłem kierowcą karawanu...

Share this post


Link to post
Share on other sites
weede

Ktos, kiedys chcial rozweselic zone przezywajaca wlasnie "TE DNI",

zadajac jej pytanie: "Ile kobiet, ze stresem przedmiesiaczkowym, jest

potrzebnych by wymienic przepalona zarowke?"

Odpowiedz zony brzmiala:

- Jedna! Tylko jedna! A wiesz DLACZEGO? Poniewaz jest jeszcze ktos

w tym domu, kto wie JAK wymienic przepalona zarowke! Wy, mezczyzni

byscie sie nawet nie zorientowali, ze jest PRZEPALONA!

Siedzielibyscie w ciemnosciach TRZY DNI, zanim byscie zrozumieli co

KURWA jest nie tak! A jesli to juz zrozumiecie, to nie jestescie w stanie

znalezc w domu zapasowej zarowki, pomimo tego, ze od 17 lat sa ZAWSZE w tej samej

szafce! A jezeli juz stalby sie CUD i w jakis niewytlumaczalny sposob

znajdziecie w koncu te pierdolone zarowki, to przez dwa jebane dni problemem nie

do pokonania bedzie POSTAWIENIE KRZESLA pod zyrandolem i

WYMIENIENIE tej PIERDOLONEJ ZAROWKI.

Kolejne DWA kurewskie dni zajmie wam ODSTAWIENIE tego jebanego

KRZESLA z powrotem na miejsce! A w miejscu gdzie stalo, i tak na podlodze

zostanie pierdolony, PUSTY, ZGNIECIONY KARTONIK po wkreconej, nowej

zarowce! Bo wy nigdy kurwa NIE POTRAFICIE po sobie posprzatec!

Gdyby nie my, to byscie do usranej smierci brneli po pachy w smnieciach, i

dopiero gdyby zginal wam PIERDOLONY PILOT OD TELEWIZORA, zatrudnilibyscie pod

haslem: "AKCJA RATUNKOWA" cala pierdolona armie do tego jebanego sprzatania! I

TAK KURWA DO ZAJEBANIA! CALE ZYCIE Z KRETYNAMI! I tu nastapila chwila ciszy po

ktorej maz ususlyszal:

- Przepraszam kochanie, o co pytales?

 

:hyhy:

 

[ Dodano: 24-10-2005, 13:11 ]

Cos dla Anirack :P

http://img407.imageshack.us/img407/8536/passatlol6xs.jpg

 

LEZE :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Adamur

"Facet przychodzi do gazety zamówić ogłoszenie:

Zaginał ukochany kotek mojej żony - czarny, białe skarpetki, wesołe ślepka, figlarne usposobienie.

Dla znalazcy nagroda 5000 złotych!"

- Czy to aby nie za dużo? - zdziwił się redaktor.

- Nie ma obawy, sam skurwiela utopiłem.

:)

 

[ Dodano: 24-10-2005, 22:45 ]

Blondynka rozpoczela prace jako szkolny psycholog. Zaraz pierwszego dnia zauwazyla chlopca, który nie biegal po boisku razem z innymi chlopcami tylko stal samotnie.Podeszla do niego i pyta:

- Dobrze sie czujesz?

- Dobrze.

- To dlaczego nie biegasz razem z innymi chlopcami?

- Bo jestem bramkarzem...

Share this post


Link to post
Share on other sites
tomo

> >> >> Sprzedam encyklopedie Britanica.40 tomów. Stan bardzo dobry. Nie będzie

> >> >> mi już potrzebna. Ożeniłem się tydzień temu. Żona wie, kur.., wszystko

> >> >> najlepiej.

> >> >>

> >> >>

> >> >> Dwóch Żydów zwiedza Watykan, podziwiają przepych i bogactwo. Jeden mówi:

> >> >> Popatrz, a zaczynali od stajenki..

> >> >>

> >> >>

> >> >> Facet podchodzi do dziewczyny siedzącej przy stoliku w knajpie. Masz

> >> >> ochotę na chwilę magii ze mną?

> >> >> Ona zaciekawiona:

> >> >> -Magii?

> >> >> Tak, idziemy do mnie, wsiadasz na mnie, pieprzymy się, a potem znikasz

> >> >>

> >> >>

> >> >> Sala operacyjna, pacjent leży na leżance, podchodzi anestezjolog. Dzień

> >> >> dobry, dzisiaj ma pan operację, będę pana usypiał, ale mam jeszcze jedno

> >> >> pytanie. Czy leczy się pan w naszym szpitalu prywatnie,czy na kasę

> >> >> chorych?

> >> >> -Pacjent na to: Na kasę chorych.

> >> >> - Anastezjolog: Aaaaa... kotki dwa....

> >> >>

> >> >>

> >> >> Kierownik sklepu uczy młodych sprzedawców jak powinno się obsługiwać

> >> >> klientów.

> >> >> -Patrzcie i uczcie się ode mnie.

> >> >> Wchodzi klientka: Poproszę proszek do prania firan.

> >> >> -Proszę bardzo , ale doradzam pani również kupić płyn do mycia

> >> >> okien.Skoro pierze pani firany może pani umyć okna.

> >> >> -Widzisz Jasiu - tak musi pracować sprzedawca,teraz twoja kolej módi

> >> >> szef -

> >> >> widząc następną klientkę.

> >> >> -Poproszę podpaski

> >> >> -Proszę bardzo, ale doradzam pani również kupić płyn do mycia okien.

> >> >> -Co proszę?

> >> >> -Skoro nie może pani dawać dupy - to niech pani chociaż okna umyje

> >> >>

> >> >>

> >> >> Wraca zmęczony grabarz do domu, ledwie żywy, pada z nóg.

> >> >> - Co ci Stefciu, ile miałeś pogrzebów dzisiaj? - pyta żona.

> >> >> -Jeden, ale chowaliśmy naczelnika urzędu skarbowego - odpowiada grabarz.

> >> >> - No i co z tego?

> >> >> - No niby nic, ale jak go tylko zakopaliśmy, to zerwały się takie

> >> >> brawa,że musieliśmy bisować jeszcze 7 razy.

> >> >>

> >> >>

> >> >> Osiemnastoletnia dziewczyna przyszła do swojej matki i mówi jej,ze okres

> >> >> jej się spóźnia o dwa miesiące. Przerażona matka pobiegła do apteki po

> >> >> test ciążowy, i po chwili wiadome jest ze dziewczyna jest w ciąży.

> >> >> Zdenerwowana matka krzyczy:

> >> >> -Co za świnia Ci to zrobiła. Musisz mi powiedzieć, chce go poznać.

> >> >> Więc dziewczyna pobiegła do pokoju i zadzwoniła do znajomego. Po pól

> >> >> godziny pod dom zajeżdża nowiutkie Ferrari, z którego wysiada

> >> >> przystojny,elegancko ubrany gość w średnim wieku. Wszyscy siadają przy

> >> >> stole i gość mówi:

> >> >> -Wasza córka mi powiedziała, o co chodzi, ja jednak niestety, ze względu

> >> >> na moja rodzinę, nie mogę się z nią ożenić. Jednak zapewniam Was, ze nie

> >> >> chce się migać od odpowiedzialności, więc jeżeli urodzi się córka to

> >> >> zapisze jej 3 sklepy i milion dolarów. Jeżeli to będzie syn to dostanie

> >> >> 2 fabryki i milion dolarów. A gdy urodzią się bliźniaki to dostana po 5

> >> >> milionów dolarów. Jednak jeżeli Wasz a córka poroni... W tym

> >> >> momencie wtrąca się ojciec, który od samego początku nie odezwał się

> >> >> słowem:

> >> >> -To przelecisz ja jeszcze raz.

Share this post


Link to post
Share on other sites
AniracK
Cos dla Anirack

:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: DOBRE !!!! :lol: :lol: :lol: :lol:

 

 

Kto to jest SUPEROPTYMISTA .... ?

 

.. ktoś kto na cmentarzu widzi same PLUSY +++++++ :hyhy: :P

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kudlacz

Pani dała w szkole dzieciom po złotówce, by ją jakoś owocnie zainwestowali.

Na drugi dzień przepytuje dzieci.

Asia mówi:

"Kupiłam słodką bułeczkę, zjadłam ją a drobinki dałam kurce, by nam znosiła jajka."

"Bardzo ładnie" - powiedziała pani.

Zgłosił się Pawełek:

"A ja kupiłem brzoskwinię, zjadłem ją a pestkę zasadziłem, by z niej wyrosło drzewko."

Pani była zachwycona: "Świetnie!"

Ostatni się zgłosił Jaś: "Ja kupiłem kaszankę."

Pani się zaciekawiła: "A jak zaowocowała twoja inwestycja?"

"Najpierw się nią seksualnie zaspokoiła moja siostra, potem ją zjedliśmy i patyczkami podłubaliśmy w zębach. Wieczorem tata użył flaka jako prezerwatywę, rano do niego wszyscy nasraliśmy i mama poszła kaszankę oddać do sklepu jako zepsutą.

I tu jest ta złotówka.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...