Skocz do zawartości
KonradR

przerywana praca silnika przy dodawaniu gazu

Rekomendowane odpowiedzi

KonradR

Cześć,

zaczęło się od jazdy na rezerwie (kilka litrów w baku zostało) - przy podjeździe pod górę zaczął skakać przy zwiększaniu gazu (na 3 lub 4 biegu).

Przez najbliższe kilka dni nic się nie działo.

Potem doszło bulgotanie w momencie dodawania gazu na dwójce i trójce + coraz częstsze "skoki" pracy silnika przy dodawaniu gazu od trójki w górę.

Następnie - problemy z zapalaniem.

Silnik - 1,4 benzyna, przebieg 127tys.

Po wizycie u mechanika okazało się, że za bulgotanie odpowiada nieszczelny korek do chłodnicy, ale nie ma to nic wspólnego z nierówną pracą silnika.

Obecnie podejrzane są świece i cewka.

Faktycznie nie pamiętam abym je wymieniał (autko jest moje od 65tys. przebiegu), ale czy przypadkiem problemem nie jest układ paliwowy związany z dość częstą jazdą na rezerwie?

Filtra paliwa nie mam, ale może zapchały się wtryskiwacze, pompa paliwa?

Będę wdzięczny za pomysły, bo za kilka dni jadę w PL i nie chciałbym stanąć w drodze, a na ewentualne szukanie usterki też nie mam czasu, nie mówiąc już o bardzo ograniczonym zaufaniu do niesprawdzonego jeszcze mechanika. :(

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
KonradR

Wymienione świece i korek do zbiornika wyrównawczego - przerywana praca minęła, ale bulgotanie zostało, i to po przejechaniu ponad 1000km (układ miał się sam odpowietrzyć przez wymieniony korek), jakieś sugestie?

Może trzeba odpowietrzyć układ chłodzenia ręcznie?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
KonradR

czuję się jakbym pisał bloga...

nic to, może komuś pomogę...

układ chłodzenia odpowietrzony, nic to nie zmieniło

kolejna sugestia mecheca - nawala pompa wodna

problem w tym, że rok temu wymieniałem rozrząd razem z pompą, jadę do aso to potwierdzić

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
cerber
układ chłodzenia odpowietrzony, nic to nie zmieniło

kolejna sugestia mecheca - nawala pompa wodna

a jak temperatura silnika ?

płyn nie ubywa ?

ogrzewanie wydajne ?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
zbyniu

A czasami nie wjechales w wode i nie zalalo ci filtra powietrza?,tam jest jakis patent i jest to mozliwe

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
KonradR

temperatura - ok

płynu nie ubywa

ogrzewanie - ok

czy nie wjechałem w wodę - serio? po rzekach ostatnio nie jeździłem, kałuże większe też staram się omijać po robieniu całego wydechu kilka lat temu ;)

 

Objechałem ostatnio dwa ASO, efekty są ciekawe:

 

pierwsza: po objeździe i posłuchaniu tego bulgotania - "proszę jeździć dalej i czekać na ewentualne dalsze objawy. Czasami tak się zdarza, że przy nagrzewnicy mniejsza rurka wchodzi w większą i może powodować tego typu bulgotanie. Nie ma czym się przejmować" (to mniej więcej cytat)

 

druga: po pełnym odpowietrzeniu (na wszelki wypadek gdyby poprzedni mechanik jednak tego nie zrobił) - diagnoza padła: powietrze dochodzi przez uszczelkę pod głowicą, co powoduje wzrost ciśnienia płynu chłodzącego i może skutkować rozsadzeniem chłodnicy. Należy wymienić uszczelkę, wszystkie pozostałe uszczelniacze i zregenerować głowicę - koszt 1400zł

 

Pomijając problem podstawowy, że nie bardzo mi się widzi wydawanie 1/5 wartości samochodu z powodu bulgotania, co sądzicie o powyższych pomysłach?

Ja ostatnio myślę o 3 kwestiach:

- dlaczego powietrze ma przechodzić akurat przez tę uszczelkę, której wymiana jest najdroższa, a nie w jakimś innym miejscu?

- jeżeli zasysane jest powietrze z zewnątrz, a nie ubywa płynu, to czy zawór na korku zbiornika wyrównawczego nie jest od tego by tego typu różnice w ciśnieniu niwelować?

- czy problemem nie może być przypadkiem zła jakość płynu chłodzącego, który nie był wymieniany od nowości - podczas zapalania zbyt szybko się nagrzewa i zaczyna po prostu się gotować?

Co sądzicie?

 

---------- Po chwili dodano... ----------

 

aha, zapomniałem dodać, że odpowietrzanie faktycznie pokazało, że bąbelki wychodziły do zbiorniczka wyrównawczego, a tuż po jego zakończeniu bulgotanie i tak wróciło, więc skądś to powietrze faktycznie jest chyba zasysane

i pytanie - czy nieszczelność pod głowicą nie powinna się objawiać białymi spalinami? bo ostatnio troszkę mi dymi, choć przy takiej pogodzie to ciężko stwierdzić na ile to nadmierna emisja, a na ile kwestia temperatury. Poza tym w ASO jakoś nikt tego nie zauważył (lub mi o tym nie powiedział), a przy odpowietrzaniu nieźle mi autko przegazowali

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
hadeu

To co piszesz wygląda raczej na walniętą uszczelkę głowicy. Sprawdź lepiej sprężanie w każdym garze (w sumie serwis powinien od tego zacząć).

BTW nie musisz zlecać naprawy w ASO, a cena spadnie o 50%.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
KonradR

a czy do tego sprawdzenia nie trzeba przypadkiem zdejmować głowicy?

a więc automatycznie widzi się wtedy stan uszczelki?

i czy mogę mieć zgniłą uszczelkę przy braku ubytków oleju?

staram się maksymalnie ograniczyć koszty diagnozowania, stąd te pytania

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
hadeu

1. a czy do tego sprawdzenia nie trzeba przypadkiem zdejmować głowicy?

2. a więc automatycznie widzi się wtedy stan uszczelki?

3. i czy mogę mieć zgniłą uszczelkę przy braku ubytków oleju?

staram się maksymalnie ograniczyć koszty diagnozowania, stąd te pytania

 

1. Nie. Wykręca się świece.

2. wyniki rożne w każdym cylindrze wskażą, że jest coś nie tak [albo z uszczelką, albo pierścieniami, albo zaworami].

3. Tak.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
KonradR

szczęśliwy koniec historii - wymieniona uszczelka pod głowicą

diagnoza postawiona na podstawie dużej różnicy ciśnienia sprężania pomiędzy cylindrami, a konkretnie - na zewnętrznym

tak więc dzięki za rady, sprawdziły się

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
hadeu

Proszę :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Artenzo

Cześć,

U mnie właśnie teraz po przejechaniu 200 tys. kilometrów pojawił się ten sam problem, aczkolwiek niezależnie od stanu paliwa w baku. Wyjęty został silniczek krokowy, oczyściłem go i problem zniknął ale tylko podczas postoju. Już autem nie telepie jak stoi czy hamuje silnikiem, gorzej przy dodawaniu gazu. Im niższe obroty tym bardziej trzęsie. Mam nadzieję, że rady tutaj sprzed lat poskutkują :)

Pozdrawiam

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Pawcio89

No to jak wszystko ok to telepanie autem na niskich obrotach przy dodawaniu gazu to nic nadzwyczajnego. Ale jesli telepie bardzo to raczej poduszki silnika do wymiany. A benzyniakiem to raczej trzeba obroty trzymac (w miare mozliwosci) nie nizej niz 2000 obr. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×