Jump to content

Szok i przestroga na przyszłość


Recommended Posts

danieldomal

Chciałem się z wami podzielić mocnym szokiem, który przeżyłem wczoraj odwiedzając rodzinę na pomorzu. Brat kupił sobie auto od naszego dziadka, który bardzo dbał o swoje samochody. Ogólnie to jest daewoo matiz ;]. Niedawno brat zaprowadził auto na wymianę końcówek drążków, klocków itp. Dziadek mówił, że rok temu nawet tarcze hamulcowe miał wymieniane, więc pewnie tylko klocki są do wymiany. To są zdjęcia części od matiza, które były NIBY wymieniane rok temu. Mechanik, który "wymienił" te części poleciał w ch..a i mógł doprowadzić do tragedii... Uważajcie gdzie wymieniacie części i zawsze jak tylko się da, sprawdzajcie czy wszystko jest ok.

 

dafota.2.2941371560552k.jpg.sm126.jpg&th=2820dafota.2.7fp1371560553p.jpg.sm125.jpg&th=1956dafota.2.t5r1371560553g.jpg.sm124.jpg&th=5897dafota.2.g131371560553x.jpg.sm123.jpg&th=5502

Link to post
Share on other sites

ale to... nikt nie slyszal tracego gowna o gowno podczas hamowania ? wyglada jakby to wpadlo na miesiac do stawu z kwasnych deszczy...

Link to post
Share on other sites

U mnie w firmie też oddaliśmy Pandę na wymianę łączników i gałek do niby "dobrego" warsztatu. Przy przekładce kół z zimowych na letnie okazało się, że zamiast nowych Lemforder'ów założyli jakieś stare gówno, które już wygląda podobnie jak tarcze z tego Matiza. Panda przejechała na nich może 2000 km. ;/

Link to post
Share on other sites

niestety takie przypadki zdarzają się nawet w autoryzowanych stacjach obsługi bardzo bardzo renomowanych firm, wiem bo sam spędziłem w takiej jednej firmie rok i widziałem co się dzieje, a to nie były auta po kilkadziesiąt tys zl tylko od 100 w góre...często olej nie był wymieniany, filtry przedmuchane standart, klocki, tarcze i dużo dużo większych i mniejszych gratów, używane części wkładane do nowych aut... no meksyk, dlatego takie pierdoły robię sam a przy większych pomaga kolega jeden lub drugi które ma warsztat... przynajmniej jestem pewny co i jak...

Link to post
Share on other sites

Dokładnie tak jest dlatego ile się da lepiej zrobić we własnym zakresie... Nie dość że zdzieraja kase to jeszcze tak robią że szkoda gadać...

Link to post
Share on other sites
To są zdjęcia części od matiza, które były NIBY wymieniane rok temu.

a ja słyszałem o jeszcze jednym wale . mech demontuje dobre części , klientowi pokazuje jakiś szrot że niby to z jego auta , a tamte opycha jako " używane w dobrym stanie " .

Link to post
Share on other sites
Kamil 206sw

Klocki jeśli były Ferrodo to mi w Matizie okładziny cierne odrywały się od nich po ok 20-30tyś km(1/3 zużycia tylko) więc jeśli chodzi o same klocki to mnie to wcale nie dziwi...

Poczytaj teraz to co mnie spotkało:

Wymenili mi świece w Matizie nie dokręcająć jednej i 50km od wymiany wywaliło mi świece że walnęła o maskę i przytopiło przewód zapłonowy o kolektor wydechowy. Była noc. Byłem w takim zadupiu że nie było zasięgu bo tak to bym wezwał pomoc drogową na koszt tamtego serwisu. Po zatrzymywaniu w ciągu 3, może 4 godz samochodów z pytaniem o klucz do świec wkońcu zatrzymałem kogoś kto jechał maluchem. Klucz do świec miał ale okazało się że ja mam świece na klucz 16mm więc dupa, miał kombinerki to wkręciłem kombinerkami, szczęście że gwintu nie uszkodziło. Dojechałem na stację paliw i kupiłem klucz do świec i dokręciłem jak należy. Kupiłem przewody wysokiego napięcia i wymieniłem je już sam(pomyślałem no cóż, może wtedy jtoś oderwał tego mechanika od samochodu podczas dokręcania świec i o jednej potem zapomniał). Tego dnia co wymieniali świece robili więcej przy tym samochodzie(duży przegląd łącznie z wymianą rozrządu),wlali o 1 litr za dużo oleju(dobrze że sprawdziłem przed odjechaniem bo by szlak trafił silnik), spuścili nadmiar, (jak się okazało olej wlewał do silnika uczeń, dobrze że tylko to). Przekładnie kierowniczą przesmarowali i tak skręcili że ciężko było kręcić kierownicą(wróciłem po przejechaniu 1 km na poprawkę). Zamontowali nowe szczęki hamulcowe z tyłu tak na odpier.... Jak się okazało cylinderek z jednej strony był zapieczony(mieli sprawdzić hamulce i wymienić płyn hamulcowy). Po jakimś czasie zauważyłem że ręczny hamuje tylko na 1 koło(nie dali podkładki i nie działał samoregulator na te koło a z drugiej strony był zapieczony cylinderek z jednej strony). Szczęka (jedna która tylko pracowała w danym bębnie) wytarła się do blachy i porysowało bęben. Dałem przetoczyć już sam te bębny do znajomego. Wymieniłem szczęki i cylinderki na nowe(płyn hamulcowy i linkę ręcznego też dla świętego spokoju) i z tyłem był spokój. Potem podczas jazdy po dziurach coś stukało. Zauważyłem że jak wcisnę lekko hamulce to te stukanie ustaje. Zatrzymałem się, zdemontowałem koło a śruby mocującej zacisk do prowadnicy od dołu nie było wogóle a od góry była wkęcona dosłownie na 3 zwoje gwintu(gnojki zapomnieli dokręcić i na 100% nie dali kleju do gwintów), gdybym jechał dalej to pewnie zacisk by się przesunął i zablokował by felgę i w efekcie było by bardzo kiepsko ze zdrowiem lub życiem... Zrobiłem tą stronę sam po tych paprakach tak jak należy a drugą po sprawdzeniu jak się okazało nie smarowali prowadnic zacisku wogóle i jedna była zapieczona. Zawsze po ich naprawie jechał tym naprawionym samochodem właściciel warsztatu zanim oddaje go klijentowi żeby nie było problemów. Zadziwiające jest to że jak odbierałem samochód wtedy z UWAGA AUTORYZOWANEGO SERWISU DAEWOO to opócz oporu w kierownicy i tego za dużego stanu oleju w silniku nie było żadnych objawów stanowiących o tym że coś z samochodem zrobili nie tak. Wcześniejsze przeglądy u nich nie były problemowe oprócz jednego co zamontowali wadliwe klocki co zamiast hamować bardziej piszczały niż hamowały ale ok, wróciło się do nich, wymienili na takie jak trzeba bez żądnej dodatkowej opłaty i pasowało. Po tym jak zobaczyłem jak to zrobili z hamulcami z przodu wparowałem tam i nie przebierająć w słowach opier... całego właściciela przedstawiając mu to co spaprali a on zaraz wezwał wszystkich mechaników i zaczął ich opier. Zagroziłem że jeśli cokolwiek się stanie z tym samochodem to założe im sprawę(no ten rozrządzik był do końca dla mnie zagatką), że mam opinnię rzeczoznawcy o przeprowadzonej przez nich naprawie(właśnie po tej fuszerce skonsultowałem się z rzeczoznawą i miałem pisemną opinnie). Miałem też wszystkie wpisy w książce serwisowej z ich pieczątkami i wszystkie faktury. Na koniec powiedziałem że jeśli pęknie pasek rozrządu przez ich nie fachowy montaż to wstawie samochód do innego ASO na wymianę silnika na całkowicie nowy a rachunek za wszystko zapłacą oni bo będę tego domagał się w sądzie i nie daruje tego...

Panowie, teraz w tym miejscu od paru lat znajduje się ASO Volkswagena i właściciel i pracownicy ci sami. Nie będe robił antyreklamy podając adres tego zakładu bo Peugeotem napewno nikt tam nie pojedzie ale zdrowie użytkowników samochodów z grupy VW iddających tam samochód na przegląd jest pewnie zagrożone jeśli od tej pory mechanicy nie nauczyli się czegoś więcej...

Od tamtej pory zaiteresowałem się motoryzacją i sposobami napraw bardziej niż zwykle i praktycznie wszystko naprawiam sam i wiem że wsiądę w samochód i mogę im pojechać daleko i wróce nim cały i zdrowy bo nic co robiłem się nie popsuje przez bardzo długi czas... Tamten MAtiz był serwisowany w ASO od nowośći aż do ostatniej chwili(2tyś km przed sprzedażą był ten ostatni bardzo pechody przegląd)...

Link to post
Share on other sites
lukas1d-17

demon 206sw proszę cię nie rozpisuj się tak :D Przeczytałem 2 linijki i dalej mi sie nie chce:))

Link to post
Share on other sites
danieldomal

wow, demon, bardzo ciekawa historia... Ja całe szczęście tak jak robię auto w serwisie peugeota w Poznaniu to nigdy nie odwalili fuszery. Dobrze wiedzieć, że nie w każdym ASO pracują specjaliści. Czasami zostawi się auto w serwisie i człowiek nawet nie sprawdza jak coś wymienili, bo przecież to jest autoryzowany serwis, więc na pewno nic nie spierdzielą...

Link to post
Share on other sites
Kamil 206sw
demon 206sw proszę cię nie rozpisuj się tak :D Przeczytałem 2 linijki i dalej mi sie nie chce:))

 

Nikt cię nie zmusza :D

 

---------- Po chwili dodano... ----------

 

wow, demon, bardzo ciekawa historia... Ja całe szczęście tak jak robię auto w serwisie peugeota w Poznaniu to nigdy nie odwalili fuszery. Dobrze wiedzieć, że nie w każdym ASO pracują specjaliści. Czasami zostawi się auto w serwisie i człowiek nawet nie sprawdza jak coś wymienili, bo przecież to jest autoryzowany serwis, więc na pewno nic nie spierdzielą...

 

Najciemniej pod latarnią prawda? W ASO Peugeota też pracują zwykli mechanicy, jakość napraw jest na tym samycm poziomie albo nawet i czasami gorszym jak porysują ci coś albo połamią jakieś plastiki. Zwykle jak ktoś daje samochód do ASO to się sam na tym nie zna(gdyby się znał to by zrobił to sam a nie dorabiał serwis) i nie sprawdza ich bo skoro to autoryzowany serwis danej marki to jakość napraw powinna być na najwyższym poziomie i klijent ma pewność że wszystko jest ok ale to nie zawsze wszystko jest tak fajnie i pięknie. Cena powinna świadczyć o jakości usługi a klijent nie powinien płacić tyle kasy za to że serwis coś spierdzieli nie? ;)

Link to post
Share on other sites

Podjechałem ostatnio do 'naszego' wiejskiego mechanika, u którego teciowie robią swoje auta. Problemem była linka sprzęgła. Spytałem ile za robotę, a przede wszystkim ile to potrwa. Zgodnie z prawdą usłyszałem, że linka w granicach 100 zł, co do robocizny to nie jest pewien, bo pewnie będzie trzeba skrzynie rozebrać i auto na noc zostawić.

5 min szukania na forum, 25 min roboty pod domem i żona śmiga już drugi miesiąc na nowej lince..

Link to post
Share on other sites
Podjechałem ostatnio do 'naszego' wiejskiego mechanika, u którego teciowie robią swoje auta. Problemem była linka sprzęgła. Spytałem ile za robotę, a przede wszystkim ile to potrwa. Zgodnie z prawdą usłyszałem, że linka w granicach 100 zł, co do robocizny to nie jest pewien, bo pewnie będzie trzeba skrzynie rozebrać i auto na noc zostawić.

Standard. Ja w zeszłym roku pojechałem do zaprzyjaźnionego mechanika z zapoconą miską olejową na co usłyszałem diagnozę, że trzeba będzie wyjąć silnik, żeby to uszczelnić:lol2

Nie muszę dodawać, że to była moja ostatnia wizyta u niego...

Link to post
Share on other sites

'serwisowany w ASO' nabiera nowego znaczenia

Link to post
Share on other sites
lukas1d-17

ja jak byłem u mechanika na wymiane łozysk w tylnym zawieszeniu i wymiany okładzin to powiedział że 3 dni roboty bo trzeba belke zwalić :wmorde

Link to post
Share on other sites

A to z innego forum:

 

"Pojechałam ostatnio do ASO na umówioną wymianę wycieraczki szyby; panowie bardzo mili, zaproponowali kawę i gazety do czytania, cała wymiana trwała niecałe pół godziny. Zapłaciłam 99 zł."

Link to post
Share on other sites
"Pojechałam ostatnio do ASO na umówioną wymianę wycieraczki szyby; panowie bardzo mili, zaproponowali kawę i gazety do czytania, cała wymiana trwała niecałe pół godziny. Zapłaciłam 99 zł."

To pewnie z częściami (ramię albo pióra, nie wiem czego temat dotyczył konkretnie) hmm

Link to post
Share on other sites
Kamil 206sw

Jeśli chodzi o pióro na tył to ori kosztuje ok 40zł i wymina trwa pół minuty ;)

Link to post
Share on other sites
*RAMZES*
Wymiana pióra za 99 zł ??!!! W markecie pióra są od 10 zł.

 

Tylko te marketowe pióra za dychę to możesz sobie co najwyżej wsadzić w tyłek i poudawać pawia... :P :lol

I tak z ciekawości zobacz sobie ile kosztuje przednia długa wycieraczka Bosch AeroTwin do Peugeota to przestaniesz się głupio śmiać ;)

Link to post
Share on other sites

Ramzes, nie bądź chamski, chyba że inaczej nie potrafisz. Poza tym, pokaż mi gdzie dokładnie śmiałem się w swoim poście.

Link to post
Share on other sites
*RAMZES*
Ramzes, nie bądź chamski, chyba że inaczej nie potrafisz. Poza tym, pokaż mi gdzie dokładnie śmiałem się w swoim poście.

 

Nie potrafię inaczej jak czytam bzdury :P Publikujesz rzekomy cytat z innego forum nie wspominając ani marki auta ani jakiej wycieraczki dotyczyła wymiana i chcesz robić sensację, bo koszt z wymianą wyniósł "AŻ" 99 zł a w "markiecie" to Ty widziałeś po 10 zł. To jedź inteligencie do ASO i powiedz, że chcesz z "markietu" za 10 albo na drugi raz zastanów się zanim coś napiszesz... I tak jak wspominałem powyżej - sprawdź sobie ile kosztuje np przednia wycieraczka Bosch AeroTwin, bo może się okazać, że te 99 zeta to nawet bez wymiany blado wygląda, a wcale nie są to najdroższe wycieraczki... :P

Link to post
Share on other sites

Oczywiście, że jeżdżę do marketu i kupuje te po 10 zł bo nie lubię być robiony od tyłu na takich pierdołach, tak jak to się robi w ASO na porządku dziennym.

Na razie to sam robisz OT, wprowadzasz zamęt i burdel, nie masz za grosz kultury i szacunku do innych, jesteś chamski i bezczelny i do tego zrzędzisz jak stara baba.

Weź chłopie na wstrzymanie albo zapal świeczki kup pudełko chusteczek i daj upust emocjom bo ewidentnie masz problemy natury emocjonalnej.

Link to post
Share on other sites
*RAMZES*
Oczywiście, że jeżdżę do marketu i kupuje te po 10 zł bo nie lubię być robiony od tyłu na takich pierdołach, tak jak to się robi w ASO na porządku dziennym.

 

Jeśli o mnie chodzi, to możesz nawet sąsiadom na parkingu po nocy wyciągać - będzie jeszcze taniej ;) A naukę kultury zacznij "markietowcu" z łaski swojej od siebie a dopiero potem nauczaj innych - bo tyle jest ona warta co te pióra za dyche... I skończyłem z Tobą dyskusję, bo jak widać nie ma o czym

Link to post
Share on other sites

Nie pozostaje mi nic innego, jak tylko uśmiechnąć się z politowaniem i polecić lekarza specjalistę.

Przepraszam też autora wątku, za to że RAMZES zrobił mu tu burdel i pozpierduchę.

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...