Skocz do zawartości
206GT/WRC

Tylna belka - smarowanie łożysk i czopa w trakcie eksploatacji?

Rekomendowane odpowiedzi

206GT/WRC

Zastanawia mnie, czy w belce 206 można zrobić dodatkowe smarowanie czopa i łożysk w trakcie eksploatacji ? A dlaczego się zastanawiam, sprawa jest prosta miałem dużo wcześniej w posiadaniu Peugeot-a 205 Gti L9 i w belce zostały zamontowane kalamit ki na rurze pomiędzy łożyskami i tak wtłoczony smar był na czopie i na łożyskach, tak zrobiona belka gdzieś przy 38000km wytrzymała do 170000km i może pojeździła by dłużej, ale wracając z wakacji przez Łysą Polanę (dawno dawno temu) wpadłem w nocy w dużą dziurę, gdzie niestety uszkodziłem felgę, oponę i jak się później okazało też duże łożysko od strony wahacza:( Po rozebraniu okazało się że smar który był kilka razy uzupełniany przez ten okres zrobionych kilometrów całkiem dobrze zabezpieczył zarówno czop jak i łożyska:) Czy w belce 206 można zrobić takie samo zabezpieczenie? Nie wgryzałem się jeszcze jak jest zrobiona belka w 206 muszę podjechać kiedyś na części używane i oglądnąć jak to wygląda na wierzchu nie zamontowane na aucie :ke

Patrząc po zdjęciach to miejsca do smarowania łożysk i czopa chyba musiały by być w wahaczach?

 

Wiem, że taki temat już był 2006 roku, ale nic z niego nie wynikło i zostało wspomniane o kalamitkach?

 

 

A tu kilka fotek jak to było w moim 205;)

 

dafota.2.5p21407777758k.jpg.smCAM00674.jpg&th=2575

 

dafota.2.2sq1407777758a.jpg.smCAM00677.jpg&th=3502

 

dafota.2.zy71407777757l.jpg.smCAM00680.jpg&th=1733

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
kuba306

Roznica w trwałaści belki Peugeota 205, 306, Xsary, Zx wynika przedewszystkim z zastosowania innego rodzaju uszczelnienie i konstrukcji belki.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Josephb

Ja przerabiałem ten temat w swoim Peugeocie 206. Regenerację belki robiłem sam, belkę wymontowałem z samochodu. ale zrobiłem sobie wcześniej specjalną długą śrubę do wprasowaywania czopów. Stare czopy wybija się dość łatwo po namoczeniu przez noc np. w ropie. i używa do tego młota np. 5 - 10 kg. Odnośnie smarowania czopów , najlepiej to zrobić podczas regeneracji belki tj. wymiany czopów i łożysk bo się ma wszystko porozbierane. Wywierciłem w wahaczah od spodu otwory nagwintowałem je i wkręciłem smarowniczki. Mając rozebrany wahacz i wyjęte stare łożyska bardzo łatwo jest usunąć wióry które powstały podczas wiercenia i gwintowania. Następnie trzeba wypełnić puste miejsce wewnątrz wahacza powstałe po wykruszeniu formy piaskowej przy odlewaniu wahacza - jest tam spora dziura którą należy czymś wypełnić aby nie marnować ok 1,5 - 2 kg smaru ( tyle tam wchodzi). Niektórzy wpychają w ten otwór stare szmaty, folię, piankę lub gips. Po takim zabiegu aby przesmarować belkę wystarczy niewielka ilość smaru. Po zmontowaniu belki można od spodu auta co jakiś czas spokojnie wtłoczyć smarownicą trochę towotu wypychając dostająca się do łożysk wodę lub inne zabrudzenia.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość bezli†osny
Po zmontowaniu belki można od spodu auta co jakiś czas spokojnie wtłoczyć smarownicą trochę towotu wypychając dostająca się do łożysk wodę lub inne zabrudzenia.

Pomysł godny uwagi. Takie rozwiązanie działa w tylnym wahaczu w mojej starej Jawie 350 TS. Gdybym miał możliwość wtłoczyć smar w wahacze peugeota, lepiej bym się czuł, a tak muszę czekać bezsilnie na awarię belki. Takie smarowniczki były też w zwrotnicach w maluchu. Wpychałem tam smar co jakiś czas, ale nasze peugeoty to chyba wyższa, bardziej bezobsługowa technika. Sam nie wiem, co o tym sądzić. Obawiam się, że producenci aut niezbyt są zainteresowani bezawaryjnością swoich produktów. Z czegoś przecież muszą żyć.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
206GT/WRC

To mam rozumieć kuba306 że Peugeot z premedytacją zamiast coś polepszać robi lipę i belki w obecnych samochodach są słabsze :ke trochę to dziwne ale to chyba polityka części zamiennych?

 

No to musimy sami sobie radzić i wyjść na przeciw żabojatkom jak zastosowali łożyska a łożyska lubią smar to musimy je wspomóc tym mazidłem;)

 

Czyli jak napisał Josephb kalamitki jednak idą do wahacza i bardzo dobrze, nie ważne ile wejdzie smaru przy nie rozbieraniu belki, jeżeli to ma działać jak działało w 205 to nie zastanawiam się tylko robię ten sam patent w 206, wiertło a potem gwintownik wystarczy namagnesować (zresztą można kupić tak silne magnesy że zrobią robotę) wiercąc od dołu żeby był też dobry dostęp smarownicy, to problem opiłków nie będzie wielki większość i tak wyleci;)

 

---------- Po chwili dodano... ----------

 

Pomysł godny uwagi. Takie rozwiązanie działa w tylnym wahaczu w mojej starej Jawie 350 TS. Gdybym miał możliwość wtłoczyć smar w wahacze peugeota' date=' lepiej bym się czuł, a tak muszę czekać bezsilnie na awarię belki. Takie smarowniczki były też w zwrotnicach w maluchu. Wpychałem tam smar co jakiś czas, ale nasze peugeoty to chyba wyższa, bardziej bezobsługowa technika. Sam nie wiem, co o tym sądzić. Obawiam się, że producenci aut niezbyt są zainteresowani bezawaryjnością swoich produktów. Z czegoś przecież muszą żyć.[/quote']

 

Problem smarowania tych miejsc w 126p w tamtych czasach polegał na tym że zakładało się nie najlepszej jakości tulejki mosiężne, może jak by były takie jak teraz samo smarowne plus i tak smar;) Zresztą patent zwrotnic w maluchu nie był najlepszy tak samo jak wiecznie łapiącej luzy i zacierającej się przekładni kierowniczej:jezor Po co czekać do skończenia belki jak można ją trochę wspomóc:)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
madmax

Chętnie bym to powielił, gdybym wiedział gdzie to wogóle wywiercić i zamontować.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Longbow

Panowie temat nei wiem cyz na forum ale we łbie moim przewija sięza każdym razem jak patrze na tylna belke :) Może niech zbyszek coś powie w tym temacie.....jak będzie znak "zbyszek approved" to jedziemy z koksem...ale coś nie sądzę. Moim zdaniem kalamitki musiałyby podawać smar od środka czopu bezpośrednio pod łożyska (czyli min. 2 w trudno dostępnym miejscu, a jak ktoś ma stabilizator to wogóle) żeby było po Bożemu, może ale nie musi sprawdzić się też jedna pomiędzy łożyskami, ale jest ryzyko, że jedno dostanei smar a drugie nie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
206GT/WRC
Panowie temat nei wiem cyz na forum ale we łbie moim przewija sięza każdym razem jak patrze na tylna belke :) Może niech zbyszek coś powie w tym temacie.....jak będzie znak "zbyszek approved" to jedziemy z koksem...ale coś nie sądzę. Moim zdaniem kalamitki musiałyby podawać smar od środka czopu bezpośrednio pod łożyska (czyli min. 2 w trudno dostępnym miejscu, a jak ktoś ma stabilizator to wogóle) żeby było po Bożemu, może ale nie musi sprawdzić się też jedna pomiędzy łożyskami, ale jest ryzyko, że jedno dostanei smar a drugie nie.

 

W 205 smar pięknie się rozszedł pomiędzy dwa łożyska i w rurze miałem zapas ;) a cha podany był pneumatyczną smarownicą:good a uzupełniany ręczną.

 

---------- Po chwili dodano... ----------

 

Na pewno musi być zastosowany smar wypierający wodę Litowy EP na przykład coś takiego:

 

MC-8422 VERKOL EPX 2 Smar litowy EP, wodoodporny do wszystkich typów mechanizmów i łożysk pracujących w trudnych warunkach pod dużym obciążeniem.

 

albo odpowiedniki ogólnie dostępne EP.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Longbow
W 205 smar pięknie się rozszedł pomiędzy dwa łożyska i w rurze miałem zapas ;) a cha podany był pneumatyczną smarownicą:good a uzupełniany ręczną.

 

---------- Po chwili dodano... ----------

 

Na pewno musi być zastosowany smar wypierający wodę Litowy EP na przykład coś takiego:

 

MC-8422 VERKOL EPX 2 Smar litowy EP, wodoodporny do wszystkich typów mechanizmów i łożysk pracujących w trudnych warunkach pod dużym obciążeniem.

 

albo odpowiedniki ogólnie dostępne EP.

 

Smar to już późniejsza kwestia, nawet pokusić się można o zbudowanie małego układu automatycznego smarowania dla fanatyka. Tylko właśnie teoria teorią poparta doświadczeniem z 205 ...ale trzebaby to sprawdzić w Naszych autkach. Chyba, że ktoś coś takiego zrobił a się nie pochwalił.

 

---------- Po chwili dodano... ----------

 

Panowie, pokopałem.

"Zbyszek approved"

http://www.206club.net/showthread.php?t=38789

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
206GT/WRC
Smar to już późniejsza kwestia, nawet pokusić się można o zbudowanie małego układu automatycznego smarowania dla fanatyka. Tylko właśnie teoria teorią poparta doświadczeniem z 205 ...ale trzebaby to sprawdzić w Naszych autkach. Chyba, że ktoś coś takiego zrobił a się nie pochwalił.

 

---------- Po chwili dodano... ----------

 

Panowie, pokopałem.

"Zbyszek approved"

http://www.206club.net/showthread.php?t=38789

 

 

Ale tam pisze, że to jest zregenerowana belka metodą na tuleje:ke zapewne w których zrobił kanały smarne, to nie w tradycyjnej na łożyska;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Longbow

A no masz, czytanie ze zrozumieniem. Przepraszam, teraz wyszło, że przedszkole musiałem powtarzać...:) Zastanawiało mnie umiejscowienie kalamitki

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
zbyszek1975

Łożyska ślizgowe - tuleje, smarowanie niezbędne, konieczna obsługa co jakiś czas.

Łożyska igiełkowe - oryginał, potrzebna jest profesjonalna regeneracja - czopy, gniazda łożyska i jeszcze kilka ważnych elementów i na koniec umiejętność poskładania w całość wszystkiego, aby belka była szczelna, wtedy żadne smarowanie nie jest konieczne i belka jest bezobsługowa. Smaru przy montażu wystarcza na lata, gdyż tam nie ma żadnego ruchu wirującego.

Nie róbmy z 206 na siłę fiata 126 p czy żuka gdzie stosowano kalamitki.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Longbow

Nooo i na tego Pana czekałem, czyli błogosławieństwa nie budjet :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
206GT/WRC
Łożyska ślizgowe - tuleje, smarowanie niezbędne, konieczna obsługa co jakiś czas.

Łożyska igiełkowe - oryginał, potrzebna jest profesjonalna regeneracja - czopy, gniazda łożyska i jeszcze kilka ważnych elementów i na koniec umiejętność poskładania w całość wszystkiego, aby belka była szczelna, wtedy żadne smarowanie nie jest konieczne i belka jest bezobsługowa. Smaru przy montażu wystarcza na lata, gdyż tam nie ma żadnego ruchu wirującego.

Nie róbmy z 206 na siłę fiata 126 p czy żuka gdzie stosowano kalamitki.

 

Nie zapominajmy, gdzie te auta były robione w kraju gdzie drogi przynajmniej w 90% możemy nazwać normalnymi drogami do jazdy a nie w kraju, gdzie mamy bardziej poligon doświadczalny i kilka płatnych zakorkowanych autostrad. Dlaczego auta przywiezione z Włoch (a przeważnie mam auta z tego rejonu) z Francji i innych krajów z ciepłym klimatem z przebiegami powyżej 100000km mają belki zdrowe? Bo poruszają się w miarę po płaskim terenie a nie wiecznych wertepach i co najważniejsze nie ładują tam tony soli, która ma największą siłę destrukcji wszystkiego gdzie może wleźć w naszych samochodach:( Nawet auta z Niemiec tak lubiane w zakupach od „lekarzy, starszych kobiet i jeżdżących do kościoła” posiadające słynne belki też muszą być naprawiane po nie zbyt długich przebiegach pomimo ładnych i płaskich dróg, jakie posiadają w tym kraju, prozaiczna sprawa tam też ładują na drogi sól, solo pochodne (może nie w takich ilościach jak u nas) przynajmniej w Bawarii (wiem, bo mam rodzinę). To, dlaczego nie miałbym łożysk igiełkowych, (które przy tej wielkości w stosunku do całości belki mikroskopijne, przez co przy naszych nierównościach na drogach (dziurawych) zdecydowanie mniej odporne na uszkodzenia:( widziałem belki gdzie igiełki „na łożysku od strony wahacza” byłe obrócone pionowo i wbite w korpus rury np. 205 a było to spowodowane luzem gdzie woda dostała się przez uszczelniacz i zaczęło to chodzić na sucho) dodatkowo zabezpieczyć przed dostawaniem się wody, soli?

Czy ty zawsze robiłeś belki na łożyskach igiełkowych nie tulejowałeś z dodatkowym smarowaniem poprzez kalamitkę? Nie chcę nikomu zabierać roboty, ale jak mam możliwość przedłużenia żywotności czegoś w moim samochodzie to chcę to zrobić, miałem to sprawdzone na innym aucie w odległym już czasie do tyłu i co ważne podpowiedział mi to mechanik, który w tamtych latach, czyli 90-tych w Krakowie regenerował belki, czopy wahaczy na łożyskach jak w oryginale. Założenie kalamitek w miejscu nie widocznym w 206 na pewno nie zrobi z niego 126;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
zbyszek1975

Na temat stanu dróg i jego wpływu na zużycie belek napiszę tylko tyle, że obecnie nasza firma sprzedaje ok 1,5 tys belek zregenerowanych miesięcznie ok 5% to jest obrót na kraj reszta to jest export i proszę zgadnąć gdzie?

Najwięcej oczywiście Francja, potem Belgia, Dania, Szwecja, Norwegia, Anglia i zapewne do Włoch by szły tylko do tej pory nie zgłosił się do nas żaden konkretny kontrahent stamtąd.

Belka w minimalnym stopniu zużywa się od stanu dróg, zupełnie nie ma wpływu na zużycie brak smarowania, a co do aut ze 100000 km z Włoch i z Francji to właśnie powyżej tego przebiegu występuje przeważnie pierwszorazowa konieczność naprawy belki, a że z takim przebiegiem auta trafiają do nas to, powstaje wrażenie, że ciągle trzeba naprawiać belkę we francuzach, drugą przyczyną tego wrażenia jest to, że mało kto potrafi profesjonalnie naprawić belkę i zamiast po 100000 km zrobić ją porządnie na następne ok 100000 km, jest grzebana co chwilę, robi się jakieś połowiczne naprawy u ludzi nie mających pojęcia o tym zawieszeniu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość bezli†osny

Zgadzam się, że złe drogi nie wpływają na szybsze zużycie się belki. Wydaje mi się, że łożyska czopów belek wolą większe wahnięcia, niż bezruch na idealnych drogach. No bo to są łożyska, a łożyska lubią przecież ruch. Problem jest w uszczelnieniu tych łożysk. Na złych drogach szybciej zużywają się raczej amortyzatory, sworznie zwrotnic, wahaczy, drążków kierowniczych, opony i felgi, ale czopy i łożyska tylnych belek to chyba raczej nie, dobrze piszę? ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
zbyszek1975

Dokładnie tak jest.

Biorąc pod uwagę samą mechanikę tego zawieszenia jest ono bardzo trwałe, niestety cały problem leży szczelności i nie chodzi o uszczelniacze, one są dobre, ale o szczelność połączeń prasowanych, których w tym zawieszeniu jest bardzo wiele, dlatego tak ważne jest np. osadzanie łożysk w gniazdo o odpowiednim wymiarze, zbyt duże gniazdo (mowa tu jest o zmianie wymiaru rzędu dziesiętnych, a wręcz setnych mm) powoduje, że połączenie nie ma swojej szczelności i do wnętrza wahacza dostaje się wilgoć. Takich niuansów w tym zawieszeniu jest sporo.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
206GT/WRC

Miałem chwilę czasu i miejsce gdzie mogłem smarowniczki założyć to nawet się nie zastanawiałem i to zrobiłem:) Przebieg auta 130tyś, zero luzów na kołach, zero rudej na podwoziu i belce koło wahaczy (auto z ciepłego klimatu i równych dróg) to czemu nie mogłem wspomóc francuskiej myśli technicznej;)

 

dafota.2.pj41417254668i.jpg.sm&th=7759

 

dafota.2.1at1417254477b.jpg.sm&th=6106

 

dafota.2.zqt1417254478x.jpg.sm&th=5720

 

dafota.2.36u1417256675g.jpg.sm&th=2947

 

dafota.2.cuq1417256675h.jpg.sm&th=8583

 

dafota.2.7fu1417254478v.jpg.sm&th=5558

 

dafota.2.fxq1417255388w.jpg.sm&th=1116

 

Smary plastyczne Liten® EP produkowane są w oparciu o rafinowany olej mineralny o lepkości nie niższej niż 14 cSt w temperaturze 100°C, mydła litowe kwasu 12-hydroksystearynowego oraz pakiet dodatków polepszających własności smarne, przeciwutleniające i przeciwkorozyjne gotowego smaru.

Liten® EP-2 przeznaczony jest do smarowania łożysk urządzeń z systemem indywidualnym oraz z centralnymi układami smarowania pracujących w wysokich temperaturach otoczenia i wymagających przetłaczania smaru na małe odległości.

Smary plastyczne Liten® EP są przeznaczone do smarowania łożysk tocznych pracujących przy wysokich obciążeniach, a także, gdy w pracy łożysk mniej obciążonych występują obciążenia udarowe. Zakres pracy smarów: od -20°C do +120°C, także przy dostępie wody.

Graniczne temperatury pracy mogą być wyższe lub niższe w zależności od rodzaju łożyska i wymaganych okresów smarowania.

 

dafota.2.ef91417254477g.jpg.sm&th=4243

 

Patrząc w wywierconą dziureczkę czop się świeci w wahaczu:good

 

dafota.2.3xs1417254476r.jpg.sm&th=5923

 

dafota.2.l161417254669x.jpg.sm&th=2536

 

namagnesowałem zarówno wiertła i gwintowniki żeby jak najmniej dostało się do środka wahacza resztek opiłków;)

 

dafota.2.fs51417254476v.jpg.sm&th=9065

 

dafota.2.8fk1417256433n.jpg.smCAM02077.jpg&th=7474

 

dafota.2.ycl1417256136d.jpg.sm&th=2043

 

dafota.2.v2m1417256136b.jpg.sm&th=2152

 

dafota.2.fwa1417256136q.jpg.sm&th=5160

 

i po smarowanku:lol

 

dafota.2.17m1417256947q.jpg.smCAM02120.jpg&th=6647

 

voilà!

 

fini.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość bezli†osny

W/g mnie to jest cholernie niezły pomysł. No i dlaczego nikt nie odpisuje, że ok. albo źle? Coś nie tak?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
zbyszek1975

A co tu odpisywać, dla osób znających budowę i zasady rządzące działaniem tylnej belki w P206 jest to kompletnie bez sensu, z prostego powodu smar idzie do wnętrza belki i wahaczy które są puste w środku, wypełnia się tylko te puste przestrzenie.

Na łożyska on się w ogóle nie dostaje, one mają swoje uszczelniacze wargowe i nałożone na czop tworzą zamkniętą całość.

Dla osób nie znających budowy belki będzie to efekt placebo, jest to generalnie nie szkodliwe dla belki, ale strasznie uciążliwe dla kogoś kto będzie taką wypełnioną smarem belkę regenerował jak przyjdzie na to pora, a zapewne przyjdzie.

Ten cały smar ze środka tych wahaczy trzeba wydostać, a to ani nie jest łatwe ani przyjemne.

A i jeszcze jedno jak ktoś coś takiego zrobi i pojeździ powiedzmy 100, 200, czy 300 tys km na belce i będzie sądził że to dlatego taką ma trwałą belkę, to zapewniam, że nie dlatego.

Jest wiele przypadków belek jeżdżących po wieleset tysięcy km bez naprawy i bez kalamitek.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
darekesp

Pomysł ciekawy ale tak jak kolega Zbyszek mówi skoro nie stosowali znaczy że nie potrzebne. Mam 56 tyś przejechane pod koniec września na przeglądzie wyszło że tył ma +5. Zastanawiam się czy dla profilaktyki wymienić łożyska na tylnej belce. Zestawy naprawcze to po ok. 80 zł na stronę. Warto za wczasu wymieniać łożyska niż cała belkę do regeneracji ??

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Kamil 206sw

To by miało sens po zastosowaniu uszczelniacza stabilizatora wewnątrz belki żeby smaru nie pchało do rury i po przetulejowaniu jedną tuleja każdego wahacza żeby smar nie dostawał się do środka samego wahacza który jest pusty. Wówczas taka zregenerowana belka i smarowana 2x w roku była by "prawie niezniszczalna"

Znajomek zastosował zamiast łożysk igiełkowych tuleje z brązu(ma dorobiony taki rowek do przetłoczenia smaru po całej tulei i kalamidki w 205 , zrobił na tym ok 160 tyś i sprzedał go dalej bez luzów na wahaczach.

Ja dałem tradycyjnie zregenerować belkę ale ten pomysł biorę pod uwagę podczas następnego uszkodzenia belki...

 

---------- Po chwili dodano... ----------

 

Pomysł ciekawy ale tak jak kolega Zbyszek mówi skoro nie stosowali znaczy że nie potrzebne. Mam 56 tyś przejechane pod koniec września na przeglądzie wyszło że tył ma +5. Zastanawiam się czy dla profilaktyki wymienić łożyska na tylnej belce. Zestawy naprawcze to po ok. 80 zł na stronę. Warto za wczasu wymieniać łożyska niż cała belkę do regeneracji ??

 

Pewnie chodzi ci o tą tandetę z aledrogo tak?

Jak tak do daj sobie spokój, no chyba ze kupisz gdzieś łożyska koyo.

Jeśli belka nie ma luzów i po montażu jej nie uszczelnisz dostatecznie to tylko w ten sposób sam zaszkodzisz belce skracając jej żywotność...

Raczej nikt przy regeneracji nie zamontuje ci potem nowych czopów takich jak fabryka dawała tylko zamiennik x producenta.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
darekesp

Nie z allegro Znajomy ma sklep z częściami i załatwi mi bez narzutów. Czyli brać się za wymianę tego czy dać sobie spokój ciężko mi to stwierdzić. Jak mówiłem wole profilaktykę niż doraźne leczenie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
zbyszek1975
Mam 56 tyś przejechane pod koniec września na przeglądzie wyszło że tył ma +5

 

Co to znaczy?

Zła zbieżność, pochylenie, +5 czego stopni?, mm?, cm?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
darekesp

Tak no na płycie na stacji kontroli podają +5 powiedział mi że na razie ok jeszcze ale nie wiem czy to mm czy stopnie jest to pochylenie kół do środka bo "-" to rozbieżność. Tak ja to rozumiem. Jak się mylę to naprostujcie mnie na przyszłość

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×