Skocz do zawartości
Mycha94

Peugeot 206 - hamuje najpierw tył

Rekomendowane odpowiedzi

Mycha94

Witam! Na początku chciałabym się przywitać z Wszystkimi ponieważ jest to mój pierwszy temat. Moim zmartwieniem są hamulce w 206 w wersji z ABS. Problem polega na tym, że najpierw hamuje mi tył, zupełnie tak jakbym chciała ruszyć na ręcznym. Zbliża się zima i nie chciałabym polecieć gdzieś na zakręcie. Hamować w miarę normalnie dopiero zaczyna tak po 3-5 naciśnięciach hamulca. Byłam na stacji diagnostycznej i Pan sprawdził hamulce na rolkach - najpierw przód później tył, wszystko w porządku. Czytałam bardzo dużo na ten temat ale nigdzie nie znalazłam odpowiedzi na mój problem. Wymieniłam nawet dwa komplety tylnych okładzin z ABE na ATE ponieważ te pierwsze były grubsze - efekt nada ten sam. Następnie wymienione zostały przednie klocki bo stare już do niczego się nie nadawały (tarcze jeszcze w dobrym stanie) - nadal to samo. Odpowietrzone dwa razy na wszelki wypadek hamulce - dalej nic... Jeżeli ktoś jest w stanie mi pomóc to bardzo proszę o jakiekolwiek porady za co z góry dziękuję. Pozdrawiam!

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
wrobeleczek
Jeżeli ktoś jest w stanie mi pomóc to bardzo proszę o jakiekolwiek porady za co z góry dziękuję. Pozdrawiam!

 

A wymieniałaś płyn hamulcowy? U mnie objawy dokładnie takie same były. Po wymianie wszystko jest OK.

Do sprawdzenia jeszcze stan wszystkich tłoczków w zaciskach (ich bieżnie jak i same tłoczki oraz gumowe uszczelniacze).

W żonkowozie objawem złego płynu było hamowanie na wszystkie 4 koła z tymże tylne szybciej brały i podejrzenie padło na linki hamulcowe ręcznego (bo kto spodziewałby się słabego płynu? :) ), ale po podniesieniu na podnośniku okazało się, że trzymają wszystkie koła. Dojechać do warsztatu nie mogłem... :(

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Kamil 206sw

Po zweryfikowaniu tego co napisałaś wnioskuję że problem leży po stronie szczęk hamulcowych a dokładniej ich regulacji...

Szczęki są za blisko bębnów i po naciśnięciu na pedał hamulca one najpierw biorą a później dopiero klocki z przodu.

Po wymianie klocków trzeba je dotrzeć i zwykle trwa to 200-500 km.

Jakość klocków tez dużo wpływa na to z jaką siłą hamuje przód. Kiedyś przejechałem się osobiście na klockach ate, 3 hamowania z większej prędkości były tak zeszklone że podczas następnych hamowań przód praktycznie nie hamował a tył przysiadał. Podczas jazdy w ulewę przód praktycznie nie hamował, słychać było tylko szum klocków.

Od tej pory montuje tylko ferrodo i bosh i nie ma tego problemu.

 

Napisz jakie klocki są zamontowane i zleć mechanikowi żeby poluzował trochę szczęki na samoregulatorach.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
sobik

Ale pierdoly wypisujecie. 206 z abs ma elektroniczny korektor sily hamowania zintegrowany z pompa. Skoro na rolkach sila hamowania jest ok, to zdupiony jest korektor.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Mycha94

Klocki przednie były brane z MEYLE. Tłoczki sprawdzone na miejscu przez mechanika - bez zastrzeżeń. Płyn hamulcowy niestety nie był zmieniany przeze mnie a czy ktokolwiek przede mną zmieniał tego nie wiem. Jeżeli chodzi o "docieranie się" tylnych hamulców to zrobiłam już tak ponad 2 tysiące km i mechanik też twierdził, że musi się wszystko dopasować ale niestety nie poskutkowało. Zwiększany już też był luz pomiędzy bębnami a szczękami i za chwile było to samo jak zadziałał samoregulator. Pytanie jeszcze do Was Panowie czy w warunkach garażowych można samemu wymienić ten płyn? Jeżeli tak to czy jest jakaś kolejność od którego koła zaczynać?

 

---------- Po chwili dodano... ----------

 

Gdzie znajduje się ten korektor? I czy kosztowna jest to naprawa?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
sobik

Przeczytaj ze zrozumieniem jeszcze raz to co ci napisalem. Tam jest odpowiedz na twoje pytania. Jesli nie wiesz tak podstawowej rzeczy jak wymiana plynu. To lepiej sie do tego nie zblizaj. Zrobisz krzywde sobie albo komus jak wyjedziesz w miasto i okaze sie ze hamulcow nie ma.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Mycha94

A czy ktoś powiedział, że ja sama chce to zrobić? :) Nie wiem jak się to robi dlatego pytam żeby niczego nie popsuć, to chyba logiczne prawda? Tak więc... Zapytam jeszcze raz. Czy naprawa taka będzie dużo kosztować? Albo inaczej, ile powinna kosztować?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Stackburn

Prosta sprawa. Odkręcić odpowietrzniki i wypompować cały płyn. Zakręcić i zalać świeży. W systemach z abs-em odpowietrzać po kolei zaczynając od koła które znajduje się najbliżej pompy. Cała filozofia. Da się zrobić nie tylko w garażu ale nawet na lewarku pod blokiem ;)

 

Nie sądzę aby to coś dało ale koszt jest praktycznie zerowy więc można spróbować - (chyba , że faktycznie płyn jest mocno "zdewastowany". Zanim wymienisz , można sprawdzić kondycję płynu testerem - każdy warsztat ma coś takiego na wyposażeniu).

 

Kolejność odpowietrzania PL , PP , TL , TP.

 

 

Korektor siły hamowania znajduje się z tyłu z lewej strony - bardziej bym stawiał na niego niż na płyn. Zdemontować , wyczyścić , sprawdzić czy się nie zapiekł lub zrobić to samo ale bez demontażu , jak jest zapieczony to nie da się ruszyć , może spadła sprężynka.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
mim

Korektor jest przy prawym wahaczu tylnej belki. Może być mimo ABSu (tak jak u mnie). I u mnie się urwał od wahacza tylko, że u mnie skutkowało to brakiem hamulców z tyłu ale można się mu przyjrzeć i w tym wypadku.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
206GT/WRC

z korekcją było trochę namieszane na zdjęciu belka z 1.1 z 2003 roku auto bez ABS-u korektor na prawym wahaczu jak wcześniej pisał mim, to to ustrojstwo z uciętymi zielonymi rurkami

 

bt.1WPJDNSVM.jpg

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
wrobeleczek
Ale pierdoly wypisujecie. 206 z abs ma elektroniczny korektor sily hamowania zintegrowany z pompa. Skoro na rolkach sila hamowania jest ok, to zdupiony jest korektor.

 

Mam dwie 206-ki, obie z ABS-em i żadne nie ma korektora hamowania więc Twój tok myślenia jest częściowo do bani... Nie każdy wózek z ABS-em ma lub nie ma, korektora... to sprawa można powiedzieć indywidualna wozu... nie mam pojęcia, czym kierował się producent, może stanem posiadania takich części w montowni?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Stackburn

Ja mam z lewej strony auto z 99 z abs-em. Faktycznie tu chyba wszystko zależy od danego egzemplarza i widzi mi się producenta ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
wrobeleczek

Może jest tak, że pierwsze wersje ABS-u nie były jednak tak dobre jak opisywali producenci. Wnioskować to można po tym, że modele nowsze już tego nie miały (bo i po co?). Wg mnie taki korektor ma zastosowanie tam, gdzie nie ma ABS-u. Przecież każde koło ma własny czujnik i "układ wie" kiedy koło jest blokowane a kiedy nie i siła hamowania jest odpowiednio dobierana by koła nie blokowały się.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Stackburn

Tylko ,że tutaj nie chodzi o blokowanie się kół tylko o rozkład ciśnienia podawanego na osie. Przód zawsze musi dostać większe ciśnienie gdyż jest mocniej dociążony. Przy równym rozkładzie na osie każde auto będzie miało tendencję do zarzucania tyłem.

 

---------- Po chwili dodano... ----------

 

Może być jeszcze jeden powód choć mało prawdopodobne aby stało się tak na obydwu kołach jednocześnie - chodzi o rozwarstwienie się gumy w elastycznych przewodach hamulcowych na tyle. W takim przypadku płyn cofa się zbyt powoli i powoduje "trzymanie" tylnych hamulców. Miałem kilka takich przypadków ale zawsze dotyczyło to jednego przewodu. Nie spotkałem jeszcze przypadku aby to samo wystąpiło w obydwu przewodach i to na dodatek na jednej osi. Niemniej jednak prawdopodobieństwo istnieje choć bardzo , bardzo małe. Chyba , że dotyczy jednego koła a wrażenie jest jakby to trzymał cały tył.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
wrobeleczek

Właśnie o tę korektę siły hamowania chodzi... przecież da się to wykonać programowo na sterowniku pompy. Daje się to zrobić bo przecież zrezygnowano z korektorów...

U mnie jak przysiadał tył, to też myślałem o wężach gumowych (straszyli na forum :) ), ale skończyło się tylko na wymianie płynu hamulcowego... zresztą niech Mycha94 się wypowie co już zrobiła i jakie to dało efekty bo zaczyna się zbędna dyskusja i domniemywanie uszkodzeń.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Kamil 206sw

Przewody raczej sa ok skoro było robione badanie na stacji diagnostycznej wówczas tam gdzie przewód hamulcowy byłby mniej drożny to siła hamowania na te koło by była mniejsza i po puszczeniu hamulca przez jakiś czas byłby większy opór toczenia koła niż w innych kołach.

Stawiam na "za twarde klocki hamulcowe" przez co hamują słabiej i przez to mocniej naciska na pedał hamulca czego wynikiem jest blokowanie tyłu gdzie jakość okładzin jest lepsza niż klocków z przodu i przez większy nacisk na pedał samoregultory się mocniej podkręcają... Zluzowałbym też trochę linkę ręcznego bo też może w tym temacie za mocne jej naprężenie namieszać trochę.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Mycha94

Linka hamulca ręcznego jest zluzowana do minimum po kolejnej wymianie tylnych szczęk. Sprawa wygląda też tak, że jak od razu mocno wcisnę pedał hamulca to samochód hamuje normalnie tzn. włączy się ABS i czuć, że hamuje mocniej przodem, z kolei gdy wcisnę pedał, że tak powiem "średnio" to od razu pierwszy bierze tył. Jak rozpoznać czy te klocki się "skrystalizowały"? Czy można je jeszcze jakoś odratować? Wymieniane były jakieś 3 miesiące temu.

 

---------- Po chwili dodano... ----------

 

Dodam jeszcze, że nie mam na tylnej belce tego regulatora siły hamowania, przewody idą od razu do pompy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Kamil 206sw

Trzeba wymontować klocki i obejrzeć powierzchnię ścierną co styka się z tarczą podczas hamowania. Tak można zeszklone klocki zjechać trochę na frezarce ale domowym sposobem to przytrzeć je ręcznie ale równomiernie np o kostkę brukową. Po tym znów docieranie klocków czyli delikatne hamowanie przez 200-300 km.

Oczywiście jak masz abs to nie masz tego kolektora w twoim roczniku.

Ja bym zluzował na samoregulatorach te szczęki jeszcze raz ale troszkę bardziej, wymienił klocki na takie z górnej półki i wymienił płyn hamulcowy.

Ciekawe czy montaż tych szczęk był prawidłowy...

Są 2 rodzaje z tyłu szczęk pod zestaw hamulcowy bosch i lukas.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Mycha94

Jak rozpoznam czy powierzchnia klocka jest zeszklona? Dzisiaj zabieramy się za klocki i poluzowanie tylnych samoregulatorów.

 

---------- Po chwili dodano... ----------

 

I jak też rozpoznam czy szczęki są prawidłowo zamontowane? Czy tam idzie zrobić coś nie tak?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Stackburn

Dokładnie najpierw trzeba zaciągnąć info czy coś się zmieniło od ostatniej informacji :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Mycha94

Sprawa wygląda następująco: Zostały wyczyszczone zaciski i nasmarowane tłoczki, klocki zostały zjechane na kostce brukowej tak jak kolega wyżej napisał, klocki nie brały całą powierzchnią, tarcze mają grubość 20,2mm i 19,9mm. Po tym zabiegu przejechałam się na próbę i już było lepiej ale nie do końca więc auto wróciło z powrotem do garażu (przy mocniejszym hamowaniu było czuć, że dość mocno ściąga na prawo - cały czas trzeba było kontrować kierownicą aby nie wypaść z drogi). Wyczyszczone oraz nasmarowane zostały linki hamulca ręcznego w bębnach oraz wymieniony został płyn hamulcowy w tylnych kołach - przelany został około 1 litr (przodu nie zdążyliśmy zrobić, stary płyn był dość gęsty w porównaniu do nowego oraz był już brązowy). Po wyjechaniu z garażu na kolejną próbę hamulce zachowywały się jak najbardziej prawidłowo, zero odczucia, że hamował tył oraz zero przysiadania. Czy efekt zostanie na dłużej dam znać w najbliższym czasie bo zawsze po nocy było to samo. Dodam jeszcze, że podczas pompowania starego płynu wydawał się jakby miał on w sobie mnóstwo mikro pęcherzyków powietrza.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
wrobeleczek

Po tym, co zrobiłaś, to i tak nie wiadomo co było tak faktycznie przyczyną przysiadów... :)

Zbyt dużo na raz.

Ale najważniejsze, że jest lepiej, jeżeli nie już na 100% dobrze. Ale z opisu jaki podałaś myślę, że chyba to jednak ten płyn robił takie hocki-klocki. Już sama różnica w gęstości płynu...

Ale radziłbym i to szybko (!!!) przelać też przód układu... pamiętaj, że przód hamuje mocniej niż tył a jak przód "klęknie" to będzie pozamiatane...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Kamil 206sw

Zaciski wyczyszczone i nasmarowane tłoczki, no ok ale mam nadzieję ze ta pastą do tłoczków a nie jakimś smarem ceramicznym lub miedzianym...

Ściąga przy hamowaniu i różnica w grubości tarcz czyli jedna strona hamuje słabiej w porównaniu do drugiej. Zaciski hamulcowe mają też prowadnicę po 2 szt na zacisk, wystarczy że na jednej prowadnicy zacisk będzie się poruszał z jakimś oporem i te koło właśnie będzie hamowało słabiej, najbardziej da się to zauważyć po deszczu jak nie ma abs.

Wracając do tłoczków, nie było na nich brudu, osłony gumowe całe nie uszkodzone i tłoczki prawego i lewego zacisku wciskały się z dokładnie taką samą siłą? Ja zawsze tłoczki wciskam ręką, jak nie dają się ręką wcisnąć to duże prawdopodobieństwo że elastyczny przewód hamulcowy w środku spuchł(wymiana wtedy wszystkich elastycznych przewodów na nowe) lub zacisk do wymiany albo jak się da wymiana tłoczka na nowy i nowy uszczelniacz czyli taka regeneracja samego zacisku.

Powodem ściągania przy hamowaniu może być również opona albo zawieszenie a dokładniej uszkodzona sprężyna lub amortyzator, luzy w poduszkach mcphersona, luzy w wahaczach.

Napisz jak zostanie to wszystko posprawdzane.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Mycha94

Jutro na pewno też zostanie przelany przód. Jeżeli chodzi o pastę do tłoczków to dostałam ową od bardzo dobrego znajomego z potwierdzeniem, że na pewno jest dobra więc nie wnikałam, jak się dowiem co to było to dam znać. Prowadnice nie były pordzewiałe ani "zasyfione", jednak moją uwagę przykuł fakt, że na końcówkach nie było smaru a osłony gumowe były w bardzo dobrym stanie (po zdjęciu gumowych osłon prowadnice praktycznie bez użycia siły wyszły). Osłony gumowe na tłoczkach również były w dobrym stanie, nic mnie nie zaniepokoiło jak również moim zdaniem wchodziły z tą samą siłą. Wracając do opon to na pewno wszystko jest z nimi w porządku jednak wiem, że mam z lewej strony jakiś lekki luz w zawieszeniu (wyeliminowany będzie w najbliższym czasie). A teraz chyba najważniejsza informacja - po całej nocy postoju samochód podczas pierwszego naciśnięcia na pedał hamulca zachował się całkiem normalnie, zero uczucia przysiadania tyłu. Tak jak wspomniałam wcześniej - jutro przelany zostanie również przód i będę informowała co i jak. :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Mycha94

Przelany został przód i... znowu zaczął przysiadać tył ale tym razem prawe koło. Brak sił już mnie dopada z tymi hamulcami.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×