Jump to content
Sign in to follow this  
HunterMHDK

Uszkodzona cewka zapłonowa - objawy [INFO DLA POTOMNYCH]

Recommended Posts

HunterMHDK

Cześć wszystkim.

Zamieszczam tekst czysto informacyjny dla potomnych, żeby na moim przykładzie wiedzieli co może być nie tak przy poniższych objawach.

 

Podczas jazdy miejskiej (temp. normalna ~84'C) auto w pewnym momencie zgasło bez żadnych oznak walki o życie w postaci "kasłania", falowania obrotów itp.

Po zepchnięciu auta na pobocze próbowałem odpalić auto kilka razy - rozrusznik kręcił prawidłowo, ale mimo wszystko silnik nie zapala.

(note: nie warto kręcić więcej niż 5-6 razy, bo przy mniejszych akumulatorach szybko pozbawimy się zasilania głęboko go rozładowując)

 

Najpierw sprawdzamy:

- pompę paliwa (słychać po przekręceniu kluczyka czy podaje paliwo),

- przełącznik wstrząsowy pod maską (jeżeli przed chwilą wpadliśmy w dziurę, mógł wybić - należy go wcisnąć / znajduje się przy podszybiu pod maską),

- bezpieczniki (głównie od zapłony, pompy paliwa i sterownika silnika).

 

Czekając na hol po 15 minutach udało się - auto zapaliło, ale na kilka sekund. Następnie znów zgasło jak za przekręceniem kluczyka.

 

Cóż się stało?

W moim przypadku przy objawach tego typu winny okazał się zespół cewek zapłonowych.

Koszt części z wymianą na dzień 16-03-2017 w serwisie (a nie u Pana Janusza w garażu bez faktury) to 300zł brutto.

 

Oczywiście na podstawie innych postów na forum winny może być również sterownik silnika lub immobiliser, ale w moim przypadku z objawami opisanymi powyżej winny był wspomniany zespół cewek zapłonowych.

 

Oby wam się to nie zdarzyło (odłączenie pompy wspomagania i płynu hamulcowego w trakcie jazdy = race mode ON), ale jeżeli jednak to może mój temat pomoże wam szybciej zdiagnozować usterkę.

 

Edit:

"Takie same objawy uzyskasz przy padającym czujniku położenia wału." - Longbow :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Backofficer

Pan Janusz nieźle Cię skasował :) Ja kupowałem ostatnio okazyjnie nową cewkę Magneti Marelli 150 zł, a wymiana to kwestia kilku minut.

Share this post


Link to post
Share on other sites
MattHarderzz
Pan Janusz nieźle Cię skasował :) Ja kupowałem ostatnio okazyjnie nową cewkę Magneti Marelli 150 zł, a wymiana to kwestia kilku minut.

 

Przecież kolega pisał, że w serwisie, a nie u Janusza.

 

Temat przyklejam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
HunterMHDK
Pan Janusz nieźle Cię skasował :) Ja kupowałem ostatnio okazyjnie nową cewkę Magneti Marelli 150 zł, a wymiana to kwestia kilku minut.

 

Zanim zaholowałem auto do serwisu nie wiedziałem co to jest - w przeciwnym razie pewnie wymieniłbym sam.

Mimo to nie wyobrażam sobie takiego dialogu:

- Dzień dobry, w Pana Peugeocie do wymiany cewka zapłonowa. Koszt diagnostyki, części i wymiany to 300zł brutto. Jaka jest Pana decyzja?

- Dzień dobry. To teraz jak już wiem co jest nie tak i nie muszę kolejno wymieniać jeszcze komputera i immobilisera przyjadę po auto za kilka dni jak uda mi się kupić okazyjnie cewkę Magneti Marelli. A, wymienię sam, bo to kilka minut. Ile u Państwa kosztuje holowanie pod dom? :lol

 

I kolejne krótkie info dla potomnych.

Na dzień 18-03-2017 ceny cewek (w moim przypadku do silnika 1.1) zaczynają się od 120zł za NoName. Firmówki Bremi/NGK około 200-250zł i te polecam, chociaż jak szukałem info w necie to podobno nasz Francuz nie jest specjalnie wymagający i o ile nie ma innych awarii w układzie zapłonowym nawet na cewkach bezmarkowych można dłużej pojeździć.

 

Mimo wszystko moim zdaniem nie warto oszczędzać na części, która może uziemić nas w trasie i przy 90km/h w zakręcie wyłączyć silnik :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Przemek195

No właśnie a jeżeli o cewce to z jakiej firmy najlepiej kupić?? Opłaca się zainwestować w oryginalną valeo czy może możecie śmiało polecić jakiś dobry zamiennik ??

Share this post


Link to post
Share on other sites
Longbow
odłączenie pompy wspomagania i płynu hamulcowego w trakcie jazdy
Przecież dopóki kręci się silnik nawet bez zapłonu doputy masz podciśnienie (brane z kolektora dolotowego)...pozatym nawet zaraz po zgaszeniu silnika raz czy dwa zahamujesz ze wspomaganiem, przy holowaniu to owszem śmierć w oczach ale w Twoim przypadku coś mi się ta historia nie klei, albo wrzuciles na luz, toczyles sie i w koncu podcisnienie sie skonczylo.

P.S. 300 zeta to nie tak dużo za trafną diagnozę i dobrą cewkę.......ludzie przepieprzają u mechaników większe pieniądze a jest gorzej niż było w najlepszym przypadku.

 

---------- Po chwili dodano... ----------

 

Aha...takie same objawy uzyskasz przy padającym czujniku położenia wału, więc nie traktowałbym tego wątku jako wyroczni i "info dla potomnych", a w momencie kiedy nie możemy podpiąć auta nie będzie pewności (są sposoby na sprawdzenie owszem, ale większość śmiertelników nawet nie wie gdzie jest CPW a co dopiero jak sprawdzić opór)

Gdyby to wszystko było takie proste to byśmy nie mieli mechaników, bo każdy by sobie sam naprawił po założeniu kolejnego tematu na forum pt. "Auto mi nie odpala, o co chodzi ? P.S. Nie wiem jaki mam silnik i co to jest i gdzie jest VIN ?" tudzież dla użytkowników bardziej zaawansowanych wyszukanie tematu gdzie ktoś już temat poruszał.

 

Takim ostatnim przypadkiem było autko (byłe) serdecznego kolegi madmax-a (1.4 VVT z BMW)...... zimno jak cholera auto nie odpala i tylko chłód powstrzymał Nas przed rwaniem kolektora i sprawdzaniem na żywca wtrysków, że już o Valvetronic i Vanos nie wspomnę. Ja spędziłem z Nimi godzinę albo dwie, rozłożyłem zmarznięte ręce i mówię "trzeba czekać do wiosny, albo na warsztat"....warsztat walczył chyba 3 dni, był spec od BMW i chyba odpadł, był arcybiskup "wolololololo"...niestety....gdzie był problem ? odpowietrzenie baku. To jest historia na "guide".....a i ktoś by książkę napisał z tego nawet.

Share this post


Link to post
Share on other sites
madmax

Takim ostatnim przypadkiem było autko (byłe) serdecznego kolegi madmax-a (1.4 VVT z BMW)...... zimno jak cholera auto nie odpala i tylko chłód powstrzymał Nas przed rwaniem kolektora i sprawdzaniem na żywca wtrysków, że już o Valvetronic i Vanos nie wspomnę. Ja spędziłem z Nimi godzinę albo dwie, rozłożyłem zmarznięte ręce i mówię "trzeba czekać do wiosny, albo na warsztat"....warsztat walczył chyba 3 dni, był spec od BMW i chyba odpadł, był arcybiskup "wolololololo"...niestety....gdzie był problem ? odpowietrzenie baku. To jest historia na "guide".....a i ktoś by książkę napisał z tego nawet.

 

Longbow szacun i podziękowania, że w taką podłą pogodę zechciałeś pochylić się nad tym problemem.

Faktem jest, że wtedy sprawdziliśmy wszystko co było możliwe na tamte warunki. Iskra była, paliwo było na listwie, powietrze też. Nic tylko odpalać. Świece wymienione na nowe (musiałem nawet zainwestować w specjalny klucz do nich) a fura is dead.

Sholowany do warsztatu, który walczył nie 3 tylko 10 dni.

W diagnostyce brakowało już tylko proktologa chociaż i układ wydechowy sprawdzali czy nie zatkany. Podobno mieli wzywać szamana.

Praktycznie się poddali i mieliśmy odbierać niesprawny wózek, gdy jeden z mechaniorów przypadkowo odkręcił korek wlewu paliwa.

Rozległ się syk zasysanego powietrza i maszyna ożyła.

Okazało się, że podczas wysokich mrozów zamarzł odpowietrznik baku. Podciśnienie jakie się wytworzyło w baku nie pozwoliło pompie paliwa na wytworzenie odpowiedniego ciśnienia paliwa (było podawane na listwę ale ciśnienie zbyt małe).

Suma summarum jak taka pierdoła potrafi zniszczyć całą wiedzę o mechanice tylu ludziom. Wszyscy się już praktycznie poddali.

Ktoś napisze, że wystarczyło podpiąć czujnik ciśnienia pod listwę wtryskową i wszystko byłoby jasne. Życzę powodzenia. Zawór jest tak schowany, że prędzej ginekolog zrobi badanie dna oka przez .... :P niż tam da się go dokręcić.

Jedno jest pewne, auto jest sprawdzone tak, jak na żadnym przeglądzie tego nie robią, wiemy, że nic mu nie dolega i nie dolegało mechanicznie a teraz śmiga aż miło.

Pozdro i dzięki Marcin jeszcze raz.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Longbow
Longbow szacun i podziękowania, że w taką podłą pogodę zechciałeś pochylić się nad tym problemem.

Czysta przyjemność ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
HunterMHDK
Przecież dopóki kręci się silnik nawet bez zapłonu doputy masz podciśnienie (brane z kolektora dolotowego)...pozatym nawet zaraz po zgaszeniu silnika raz czy dwa zahamujesz ze wspomaganiem, przy holowaniu to owszem śmierć w oczach ale w Twoim przypadku coś mi się ta historia nie klei, albo wrzuciles na luz, toczyles sie i w koncu podcisnienie sie skonczylo.

 

W moim przypadku doszło do awarii przy niskiej prędkości przed światłami, więc okej, ale opisaną sytuację znam z autopsji jak ECU padło w Mazdzie 6 I i owszem - to nie jest tak, ze nagle nic nie działa, ale na pewno hamulec staje po chwili "twardy" a spadek wspomagania był wystarczająco mocny, żeby go odczuć zwłaszcza w zakręcie przy tej prędkości.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Longbow
hamulec staje po chwili "twardy" a spadek wspomagania był wystarczająco mocny, żeby go odczuć zwłaszcza w zakręcie przy tej prędkości.

Wyrób sobie "odruch" wrzucenia biegu i puszczenia sprzęgla w takiej sytuacji.....napewno kiedyś się przyda.

Ja tam jestem zwolennikiem "piłowania golfa na ręcznym"..tyle że bez ręcznego najczęściej na jakimś nieuczęszczanym parkingu, co człowiek przećwiczy to go potem nie zaskoczy ......a mamy na pograniczu piękny "dwuzakręt" gdzie wielu mistrzów prostej i suchej nawierzchni poległo......a jak się olej trafił na jezdni to tylko siąść za barierką (90% nowych po każdym opadzie) z popcornem w ręku i patrzeć :).

Share this post


Link to post
Share on other sites
kubakoch

też miałem problem z cewką, auto szarpało i nie miało mocy, po kilku minutach problem sam ustąpił

Share this post


Link to post
Share on other sites
ludwiczek

Również miałem problem z cewką, padła mi na autostradzie :/ holowanie 300 zł bo nie miałem Assistanca :/ Kupiona Valeo i od 3 lat wszystko ładnie działa :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
ostry55_91

Cześć wszystkim

W moim Peugeocie miałem ostatnio awarie, wasze opisy pasowały idealnie do tego co działo się z moim. Podłączyłem pod komputer i wywalał błąd P0300 wypadanie zapłonu na jednym lub wilku wytryskach. Pierwszy mechanik mówił że to na 99% będzie cewka. Wymieniłem cewkę i przez kilka godzin było ok, ale wieczorem było to samo, czyli cewka odpada. Następnie włożyłem poprzednia i wyskoczył na komputerze błąd wtrysku czwartego, myślę no dobra trzeba wymienić, więc wymieniłem, ale nic nie dało. Na odczepnego kupiłem i wymieniłem na nowe świece, i tak to nic nie dało. Zdenerwowałem się i oddałem do elektromechanika, po dwóch godzinach dzwoni i mówi, że uszkodzony komputer wtrysków i koszt naprawy z używanymi komputerem 500zl (ale co tam niech działa) dziś ok 10 rano dzwonił że po wymianie i wszystkim co tam robił wyskoczył błąd czwartego wtrysku znów. Załatwił wtrysk z jakiegoś szrotu i wieczorem oddał, zobaczymy, kazał przez dwa-trzy dni jeździć na benzynie żeby komputer nauczył się auta. Za wszystko wziął 650zl. I drogo i nie, jak będzie działał ok to było warte bo nie mogłem dojść do ładu z autem. W starym komputerze wystarczy wymienić jeden z układów scalonych, na aliexpres z chin można zamówić za 3$ (tylko przesyłka idzie ok 3-4 tygodni) plus przelutowanie. 

Może komuś przydadzą się takie informacje :)

Pozdrawiam 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×