Jump to content
Norbas

206 HDI - czy warto?

Recommended Posts

Norbas

Witajcie.

Kupiłem kilka dni temu Punto 2 2000r. 1.2 8V w którym mechanicznie jest większość ok ale blacharsko niestety już po zakupie odkryłem dziurę w nadkolu tylnym...prawy próg na przodzie rdzewieje i pewnie jakby mu dać z młotka to by się dziursko pokazało. Do tego tylne błotniki na rantach mają purchle ( o tym wiedziałem ) i pewnie czeka mnie wizyta u blacharza która nie wiem czy będzie się opłacać.

Pojawiła się dziś możliwość zakupu auta w miarę pewnego w postaci Peugeota 206 2.0l. HDI 90KM z roku 2002. Tego peugeota znam bo szwagier kupił go ponad rok temu w niemczech w mojej obecności. Wszystko w nim powymieniał co wymagało wymian i napraw bo jeżdżą nim jego córka i żona. Sam tym autem zrobiłem jako kierowca i pasażer około 8tys.km.

Jedyne co w tym czasie to urwała się linka sprzęgła ( naprawione ) i czujnik poziomu płynu chłodniczego piszczał co chwila podczas jazdy po mieście , w trasie nie. Czujnik mówi że właśnie wymienił i już jest spokój. Aha...podczas ostatniej trasy z niemiec przy hamowaniu były drgania kierownicy....pomimo, że tarcze i klocki miały tylko kilka tysięcy kilometrów. To też mówi że już jest zrobione i wymienione tarcze i klocki bo mechanik stwierdził, że tarcze przód były zwichrowane.

Mechanicznie auto sprawne, silnik podobno oleju nie bierze. Skrzynia działa jak powinna, sprzęgło też.

Z blacharskich spraw na tylnym błotniku była jakaś obcierka i lakier jest pęknięty na odcinku 20cm. Na lewym tylnim błotniku jest taki punkt jak 5zł gdzie są purchelki rdzy pod lakierem ale co dziwne widziałem już kilka tych aut z dokładnie identycznym purchelkiem i w tym samym miejscu.

Progi, podłoga raczej zdrowe. Co prawda jakoś nigdy pod niego się nie wdrapywałem ale gdyby wychodziła rdza na progach to raczej bym zauważył.

Autko posiada klimatyzację manualną sprawną. Po zakupie czynnik uciekł jak się okazało był nieszczelny jakiś przewód. Wymienił go i od powiedzmy roku klima działa.

Siedzenia przednie są tzw kubełki czyli z tymi trzymaniami bocznymi. Kierowcy było przetarte na lewym rancie ale już nie ma śladu bo tapicer to zrobił.

Spalanie w trasie około 5l. choć czasem spadało i niżej przy spokojnej jeździe ale tak przy 130km/h oscyluje w okolicy 5 - 5,5l.

Zbiera się ładnie, nie kopci...

Z przodu jedna z lamp ciut wyblakła , ale może polerka by pomogła.

Zmieniana była maska bo poprzednia miała dwa wgniecenia. Aktualna też nie jest idealna ale ujdzie.

Kolor auta czarny i wiadomo, nie salonowy wygląd , są jakieś tam odpryski które trzeba by zabezpieczyć, kolor czarny a i pewnie polerka by pomogła odzyskać blask.

Założone nowe opony letnie rok temu, są jeszcze w komplecie zimówki na stalówkach też ponoć w dobrym stanie.

No ale.... najważniejsze.... czy takie auto jest warte zakupu za 3 tys.zł? Cena ponoś taka dla mnie. Obcemu będzie wołał 4tys lub więcej.

Jak te silniki się spisują na polskim paliwie?

Aha, przebieg auta około 220-230tys.km.

Co sądzicie....warto to kupić a Punto sprzedać nie bawiąc się w naprawy blacharskie?

Docelowo autem ma podróżować moja małżonka z dwójką dzieci w wieku szkolnym i przedszkolnym. Myślę że auto nie zaliczy większego przebiegu rocznie niż 5tys.km bo ja do wyjazdów mam mondeo mk3.

Jaka Wasza opinia?

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Stackburn

Jeśli jest jak opisujesz to punto pogoń i kup tą 206-kę. 3tyś to cena roweru klasy niższej średniej ;)

Zabawa w blacharkę w punto często kończy się wymianą większej ilości elementów niż to wygląda na pierwszy rzut oka (okaże się , że nie tylko progi są do wymiany ale też pewnie część podłogi) - koszty nieadekwatne do wartości auta. Przy sprzedaży nikt Ci nie odda za tą blacharkę. Chyba , że zainwestujesz , zrobisz to porządnie i będziesz jeździł tym punto do końca jego dni. W/g mnie gra nie warta świeczki , bo co byś nie zrobił to nadal będzie punto ;) (akurat nic nie mam do tego modelu - przelatałem mk1 grubo ponad 50 tyś i nie udało mi się go zajechać ;) )

Share this post


Link to post
Share on other sites
Norbas

 

Niefart że szwagier się zdecydował na sprzedaż tydzień po tym jak kupiłem punto.

Mam co prawda znajomego człowieka który blacharkę robi "po godzinach" ale pech chce że od tygodnia nie można się do niego dodzwonić by mi wycenił ile za połatanie punto.

Już myślałem żeby zrobić samemu na matach szklanych i żywicy by po prostu poczyścić i załatać....ale .... czasu mi brakuje na takie dłubania.

Przegląd przeszedł....ale jakoś tak mi nie w smak, że żona z dziećmi ma jeździć z dziurami.

Żona ma prawko od 5 lat, ale zrobiła przez ten czas max 500km + teraz puntem około 300 i jeszcze czuje się bardzo niepewnie na drodze. Punto miało być na tzw zaznajomienie się bez strachu że zahaczy krawężnik czy słupek na parkingu.

Co do 206. Jak jest z ich awaryjnością. Jak sprawuje się ten silnik 2.0 HDI?

Na decyzję mam trochę czasu bo jestem ze szwagrem poza PL a 206 została w PL i ewentualna transakcja będzie za miesiąc/dwa.

Czy 3tys.zł to dobra cena za takie autko?

Chciałbym przez ten czas do ewentualnego zakupu dowiedzieć się jak najwięcej na temat tych aut by nie wejść z deszczu pod rynnę.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Norbas

PS. Teraz mi się przypomniało. Jak szwagier kupował auto to sprzedający mu powiedział że kilka lat temu był wymieniany silnik....chyba na nowy ( w niemczech ). Miał mu dosłać papiery na ten fakt ale nigdy ich szwagier nie otrzymał.

Tak więc silnik teoretycznie jest młodszy niż buda.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Stackburn

Części śmiesznie tanie (jak do punto). Silnik trwały (brak dwumasy , turbo bez zmiennej geometrii łopatek). Buda w ocynku (oprócz maski i klapy).

Coś tam się zawsze może popsuć (jak w każdym innym i nie tylko takim za 3tyś) ale to są tanie w naprawach rzeczy.

Sam byłem sceptyczny (po punto chciałem właśnie punto mk2 - ale trafił się akurat 206. Przekonałem się , że mity to tylko mity i teraz pomykam kolejnym peugeotem - 307 i również jestem zadowolony. Trzeba było coś poprawić po poprzednim właścicielu ale to akurat jest normalne.

Edited by Stackburn

Share this post


Link to post
Share on other sites
Norbas

Większość rzeczy takich jak hamulce,filtry,oleje,ogólnie to co da się zrobić pod domem na parkingu staram się w moich autach robić sam.

Jedynie przy silniku jak rozrząd itp nie bo się na tym nie znam.

Za blacharkę też się nie biorę bo nie mam narzędzi i zaplecza.

Tak więc z rzeczami eksploatacyjnymi sobie radzę sam.

A ten HDI jest wrażliwy na jakość paliwa? Chodzi mi o wtryski głównie bo to droga impreza.

Mam mondeo MK3 TDDI i tu z wtryskami problemu nie mam od 7 lat ale koledzy mający TDCI już się bujali po regeneracjach i wymianach.

Jak jest z HDI ?

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Stackburn

Nie jeździłem więc z autopsji nie powiem (ale jakoś nie słyszałem , żeby były problemy). To jest silnik nie wysilony i wręcz niezniszczalny z tego co się orientuję.

Oczywiście jak ktoś będzie się mocno starał i upierał to zajedzie nawet Hemi 5.7 ;)

Edited by Stackburn

Share this post


Link to post
Share on other sites
grzegorz1981

Silnik trwały, raczej tani w naprawach. Jeżeli 206 nie jest pordzewiała to za tą cenę brałbym bez zastanowienia.

Edited by grzegorz1981

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...