Jump to content
  • Similar Content

    • zolomon
      By zolomon
      Witam serdecznie
      Sprawa wygląda tak. W ubiegły piątek, podczas jazdy do szkoly udało mi się przez przypadek zdusić silnik w pugu. Niby wszystko okej, odpaliłem, bezproblemowo dojechałem na miejsce. Problemy pojawiły się jak chciałem wrócić; wyskoczył check engine, silnik zaczął niesamowicie się trząść, wydawać bardzo nienaturalny warkot i oczywiście - w ogóle nie miał mocy. Dojechałem jakoś pod dom, jeszcze tego samego dnia przyjechał kumpel z komputerem, podłączyliśny grata i wyskoczyły błędy, których screena wrzuciłem niżej do załącznika. Dopiero wtedy zauważyłem, że poluzował się cybant od dolotu. Naiwny myślałem, że to cały sprawca problemu. Wymieniłem cybant ale oczywiscie nic to nie dało. Zabraliśmy się z kolegą za sprawdzanie swiec - po wyjęciu okazały się być w stanie złym, choc nie terminalnym. Dla pewności wymieniłem jednak wszystkie. Rzecz jasna nie pomogło, jedyne co się po tym zmieniło, to fakt, że został już tylko jeden błąd - P0204, a wiec problem na 4'tym cylindrze.
      I teraz moje pytanie - co mogę w tym momencie spróbować zrobić? Kolega sugeruje, żeby wyciągnąć znowu te świece i tu cytuję "kręcić żeby zobaczyć czy rzyga paliwem". Jest coś jeszcze innego co mogę sprawdzić? Może to cała cewka, a nie pojedynczy wtryskiwacz?

    • Maqpop11
      By Maqpop11
      Witam od jakiegos czasu w moim peughot 206 cos sie zaczelo dziac mianowicie bede pisal po kolei
      Problemy z odpalaniem po mimo kupna nowego alumulatora 
      Podczas ruszania autem szarpie pojawiaja sie wibracje 
      Dzis na drodze nagle zapalily mi sie wszystkie kontrolki stracilem panowanie nad kierownica musialem zjechac na pobocze 
    • PinkySuavo
      By PinkySuavo
      Cześć,
      wczoraj miałem taką sytuację, że nagle usłyszałem potrójny pisk, a na wyświetlaczu zobaczyłem czerwony wykrzyknik w kółeczku (ten sam, który pokazuje się np. podczas zaciągnięcia ręcznego) oraz migający, czerwony napis STOP. Dzisiaj sytuacja zdarzyła mi się ponownie. Poza tymi "ostrzeżeniami" nie zauważałem żadnych zmian w samochodzie.

      Udało mi się zauważyć, że dzieje się to wtedy, gdy mocno przygazuję.

      Czy ma ktoś pojęcie z czego to wynika? Oleje wszystkie mam w porządku, temperatura silnika jest normalna. Niedawno miałem wymieniany komplet hamulców z tyłu, wraz z płynem hamulcowym - czy gdzieś tutaj może być przyczyna? Szukałem na internecie, ale różnorakie były pomysły i tak naprawdę żaden autor postów nie napisał, co pomogło.

      Z góry dziękuję za odpowiedź
    • Perła
      By Perła
      Witam od jakiegoś czasu mam problem z odpalaniem peugeota 206 z 2001 roku wersja silnikowa to 2.0 Hdi 90km.
      Problem nastąpił z dnia na dzień a dokładnie wcześniej auto odpalało od razu lekko przekręciłem kluczyk i odpalał,teraz niestety troche mu to zajmuje muszę chwile przytrzymać kluczyk aby odpalił do tego lekko falujące obroty gdy auto stoi odpalone czuć lekkie wibracje co jakiś czas.
      Pierwsza myśl jako że zbliżała mi się wymiana oleju to wymieniłem wszystkie filtry i oczywiście olej ale niestety problem nie zniknoł,jeden dzień był taki że auto odpalało jak wcześniej bez problemu lecz następnego dnia problem wrócił. Auto użytkuję od 3 Lat i nigdy nie miałem takiego przypadku więc pytanie do was,miał ktoś z was taki problem albo ma jakieś pomysły jak to ugryźć?.
      Z góry dzięki za pomoc.
raiton7

[1.1 8v] Gaśnie od razu po odpaleniu, "skaczą" wolne obroty

Recommended Posts

raiton7

Cześć, na wstępie witam wszystkich jako nowy użytkownik na forum.

Posiadam od roku Peugeot 206 1.1 z roku 99. Przebieg ok. 285 kkm. Od niedawna, tj. ok. 3-4 miesiące pojawiły się problemy związane zasadniczo z pracą na wolnych obrotach. Gdy jest całkowicie zimny, a więc zawsze rano, po odpaleniu dochodzi do ok 2 tys. obrotów i od razu schodzi do zera, nawet nie próbuje choć trochę podbić tych obrotów. Muszę przez chwilę trzymać gaz, żeby od razu nie gasł i wystarczy mu może pół minuty, nawet mniej żeby po puszczeniu gazu obroty nie spadły do zera, choć wcale nie jest to płynne: spadnie do ok. 300 i dopiero wróci do ok. 900. Jednak po południu, pomimo kilku godzin postoju już zapala normalnie, ewidentnie całonocny przestój mu przeszkadza.

Druga rzecz to podskakujące, czy może falujące obroty, jednak wyraźnie widoczne szczególnie przy temperaturze, zgodnie ze wskazówką na zegarach, ok. 78-80 *C. Wtedy wygląda to tak, że po wciśnięciu sprzęgła wskazówka obrotów szybko skacze w zakresie 2000 - 2500 rpm i zrobi takich skoków ok. 5-6, dopiero się uspokaja i wraca na swoje 800-900.

Trzeci problem, wyraźnie bardziej widoczny przy temperaturach jak ten drugi to opóźnione hamowanie silnikiem z jednoczesnym, wyraźnym szarpnięciem. Po puszczeniu gazu potrzeba w najgorszym przypadku ok. 1-2s żeby odpuścił gaz i tym samym dosyć mocno raz szarpnie. Tutaj z miejsca bym wykluczył linkę gazu, ponieważ przy pełnym rozgrzaniu nie ma takich problemów, to jest od razu hamuje silnikiem, bądź też z minimalnym, prawie niezauważalnym opóźnieniem. Z resztą zdejmowałem ją przy okazji czyszczenia przepustnicy i nie sprawiała wrażenia jakby się miała zacinać.

Do tej pory, aby rozwiązać te problemy zrobiłem: j.w. wyczyściłem idealnie przepustnicę, tj. zdjąłem ją, ściągnąłem wszelkie czujniki, silniczek, itd. i wtedy najpierw benzyną później odpowiednim sprayem przeczyściłem wszystko do idealnego stanu, nie ma więc mowy, żeby któryś kanał nie przepuszczał powietrza. Budowa skomplikowana nie jest, z resztą sprawdzał ją później mechanik, więc wszystko jest złożone prawidłowo. Co do mechanika, podłączył komputer i jedyne co znalazł względem przepustnicy to wprowadzenie ustawień fabrycznych, co pomogło może na 1 dzień, a nawet krócej, błędów raczej żadnych nie było, pamiętałbym jakby powiedział, a sprawdzał na pewno.
Wymieniłem również świece, co raczej nic nie zmieniło, ale dobrze zrobiłem, bo okazało się że jedna była inna od pozostałych trzech.
Próbowałem również jakiś sposób z kalibracją silniczka krokowego, nawet nie wiem czy takie coś w ogóle istnieje w ten sposób ale chyba tak, bo jakieś efekty dawało. Czyli na włączonym zapłonie, ale zgaszonym silniku 3 razy wciskam gaz od zera do końca, przekręcam kluczyk i jeden do tyłu i znowu zapłon i odpalam. No więc efekt jest różny, gdy zrobię tak na całkiem zimnym, to odpala bez problemu, ale jak się rozgrzeje w pełni to wariuje tak jak problemy wyżej poza samym odpalaniem, choć na równe wolne obroty to nie bardzo chce wtedy schodzić, cały czas skacze. Zaś wykonana ta procedura na w pełni rozgrzanym daje efekty dokładnie takie jak opisane wyżej.

Rozumiem, że podobny problem mógł już wystąpić, ale na prawdę szukałem na forum i nie mogę znaleźć wystarczająco podobnego, a wiele z nich nie ma ostatecznego rozwiązania, bądź nie pasuje do mojego silnika, np. czujnik klimy w wersji z HDi, gdzie ja nawet klimy nie mam.
Ogólnie można wyliczać kilka kolejnych części do zbadania/kupienia nowych, a nóż trafię, jednakże mój egzemplarz nie jest aż na tyle wart, żeby próbować komplet części za 500zł, a na koniec żadna z nich nie pomoże. Dlatego chcę zapytać czy ktoś miał bardzo podobny/identyczny problem, najlepiej z tym samym silnikiem, który wie, że pomogła np. wymiana cewek zapłonowych.
Swoją drogą problem zapalania rano, w moim mniemaniu, obstawiałbym na sondę lambda, która całkowicie zimna nie daje odpowiedniego sygnału, ale po 20-30s temperatura spalin wystarczająco ją rozgrzeje żeby zaczęła chociaż trochę pracować. Z drugiej strony skąd problemy skaczących obrotów przy ok. 80 *C, wtedy przecież sonda już na pewno jest dobrze rozgrzana. Może jednak silniczek krokowy, który pomimo czystej przepustnicy sprawia problemy. Wyczytałem również o czujniku temperatury, nie jestem tylko pewien, czy chodzi o ten od góry chłodnicy czy jakiś inny, taki czujnik akurat tani, to mogę próbować. Jeszcze inna kwestia, może problem leży w samym sterowniku ECU? Jeśli winny temu jest jeden z układów scalonych, a patrząc po zdjęciach tego komputerka znalezionych w internecie za dużo ich tam nie ma, to mogę kupić taki w Chinach, majątku nie kosztuje i przelutować, nie jest to dla mnie problem, bo zarówno mam sprzęt jak i umiem to zrobić. Pytanie tylko czy jest sens w ogóle próbować, bo być może te ECU są wystarczająco bezawaryjne żeby to wykluczyć.

No cóż, wyszło dosyć długo ale mam nadzieję, że przy okazji wyczerpująco opisane, chyba że podać jeszcze jakieś dodatkowe info o aucie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
raiton7

Zdecydowałem się założyć nowy silniczek krokowy i szczerze mówiąc jest bez rewelacji, nawet ciężko stwierdzić czy lepiej jak ze starym, otóż: po założeniu go i zapaleniu obroty od razu podeszły do ponad 2 tys i nie chciały zejść, popróbowałem różne techniki jego adaptacji do pozycji zerowej, czy tak jak wcześniej, a więc 3 razy pedał gazu do końca i do 0, czy też po prostu przekręcić kluczyk na zapłon ale zgaszony silnik, odczekać 10 sekund wyłączyć i tak 3 razy, no i wciąż problemy są jak niżej:
Po zapaleniu ma ok 2000 rpm, muszę wtedy lekko wcisnąć gaz i puścić i wtedy są duże szanse że opadnie na normalne 900 rpm, choć z takim "przyhamowaniem" przy ok. 1250 rpm, ale jak już opadnie to chodzi równo. Drugie to właśnie opadanie z wyższych obrotów, np. 3 tys i więcej, najpierw zatrzyma się na 2000 tys, "podskoczy" czy też faluje ze 2-3 razy po ok 100 rpm w obie strony, a więc między 1900 a 2100 rpm, a następnie opadając dosyć równo lekko przyhamuje przy 1250 i dopiero wtedy schodzi do 900.

Teraz mam w takim razie pytanie, czy istnieje inna opcja kalibracji tego silniczka (próbowałem również opcję z odłączeniem aku na ok. godzinę), czy pozostaje podłączyć go pod komputer i znowu zresetować do ustawień fabrycznych. Czy może to nie wina silniczka, lecz jednak coś innego?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pawcio89

Chyba jest opcja adaptacji przez PP2000. Trzeba dorwac kogos kto go posiada, podlaczyc i zrobic adaptacje. Raczej jest to wina krokowca. A co do czyszczenia przepustnicy to wiem to po sobie ze nie zawsze daje zamierzony efekt bo jak autko ma swoje lata to przepustnica uszczelnia sie brudem a jak go wymyjesz to moze dostawac lewe powietrze, pomijajac krokowca bo on ma swoj wlasny kanal ssacy. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
raiton7

Kupiłem kolejny silniczek, marki Topran, ale tym razem o tym samym kształcie główki co fabryczny, czyli taki zaostrzony. Po zamontowaniu i próbie kalibracji (czyli 3 razy po 10 sek. kluczyk w pozycji zapłonu) wydawało mi się, że nie pomogło, jednak odpiąłem aku na ok. 15 minut, ponownie zrobiłem kalibrację, tak po ok. 15 sekund zapłon i całkiem wyłączony, razem chyba 4 takie powtórzenia, no i zadziałało. Na ten moment wciąż nie jest idealnie ale na pewno lepiej niż oba poprzednie, czyli fabryczny i nowy z inną główką. Zapala bez problemu, nie gaśnie, nie faluje, ale działa powiedzmy z opóźnieniem, a więc jak wysprzęglam to tak po 1 sekundzie obroty schodzą w dół. Mimo wszystko nie jest źle, szczególnie za tę cenę, czyli ok. 50zł z wysyłką. Zapewne te objawy to już kwestia jakości, jakbym kupił taki oryginalny magneti marelli, czyli taki sam jaki był fabryczny, to by działało idealnie, ale przy aktualnej wartości tego auta to szkoda wydawać ponad 200zł za taki bzdet. Ważne, że działa.

Także problem rozwiązany, najwyraźniej istotne było odłączyć na 15 minut akumulator i dopiero wtedy kalibrować, no i oczywiście silniczek o takim samym wyglądzie, to chyba najważniejsze.
A co do przepustnicy, to myślę, że jednak nie łapie lewego powietrza, wszystkie uszczelki wyglądają ok, także nie w tym leżał problem, przynajmniej u mnie, ale tak czy tak dzięki za pomoc.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...