Jump to content
nowy2066

dziwne odgłosy i problemy z ruszaniem - jak byście to zdiagnozowali?

Recommended Posts

nowy2066

205 SW 1.4 HDI

Zaczęło się jakiś czas temu od tego, ze podczas ruszania było słychać taki nieprzyjemny dźwięk. Coś jakby kij w szprychy ktoś włożył. Po puszczeniu sprzęgła dźwięk natychmiast ustawał. 

Z biegiem czasu sytuacja się pogłębia. Dziś każda próba dynamicznego ruszenia oznacza koniecznosć mocnego przygazowania i wiążę się z tymi nieprzyjemnymi chrobotami. Z kolei próba powolnego ruszania udaje się bez chrobotania, ale idzie to bardzo opornie bo samochó się trzęsie jak głupi, dokładnie tak jak trzęsie się gdy chcemy ruszyć np. z za wysokiego biegu.

Poza tym nic innego się nie dzieje. Jak już jedzie to jedzie. Biegi zmieniają się bezproblemowo. Problemem jest tylko ruszanie z miejsca. Problemem nie jest jazda do tyłu, tu rusza tak jak zawsze gdy samochó jest sprawny. Natomiast raz czy dwa zdarzylo się, że po zatrzymaniu dźwignia blokowała się na wstrcznym i dopiero po chwili wyskakiwała.

Do czego zmierzam. Po naczytaniu się w internecie doszedłem do wniosku, ze to prawdopodobnie sprzęgło się kończy. W przyszłym tygodniu wstawiam go do mechanika. Tyle tylko że on powiedział na podstawie mojego opisu, ze to być może nie jest sprzęgło ale dwumasa, a to oznacza podwojenie kosztów naprawy.

Pytanie brzmi - czy opisane objawy są charakteystyczne dla kończącego się sprzęgła, kończącej się dwumasy, obu rzeczy naraz, a może jeszcze czegoś innego?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pawcio89

Mechanik chyba ma racje. Metaliczne dzwieki podczas ruszania, tak jak to opisales "kij w szprychach" beda swiadczyc o konczącym sie kole dwumasowym. Ale jak juz bedziesz robil dwumas to sprzeglo obowiazkowo tez trzeba zrobic. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
nowy2066

No tak. Tylko z tego ci czytałem to w przypadku kończącej się dwumasy różne nieprzyjemne odgłosy pojawiają się podczas zapłonu, a także pracy silnika na biegu jałowym lub na niskich obrotach. Tutaj są one związane konkretnie z sytuacją gdy sprzęgło jest wciśnięte a samochód rusza. Gdy puszczę sprzęgło to ustają. Analogicznie gdy już jadę, nawet jeśli się toczę na luzie do świateł to ich nie ma. Ponadto czytałem że kończąca się dwumasa objawia się odczuwalnymi wibracjami całego samochodu, a tu tego nie ma. Tak samo jak nie ma „udzerzeń” przy gaszeniu silnika.

Może ktoś jeszcze się wypowie?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Stackburn

Zmień mechanika 1.4 hdi nie ma dwumasy ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Longbow

 

19 minut temu, Stackburn napisał:

Zmień mechanika 1.4 hdi nie ma dwumasy ;)

W niektórych 1.4 TDCi Forda była dwumasa, pewnie tym się zasugerował.

 

Na szczęście w 206 nie uszczęśliwiali nas tym, więc koszta nie będą straszne

Jedno "ale" które przekaż mechanikowi:

Niech wymieni:

Zestaw sprzęgła (docisk, tarcza łożysko)

Widełki + sworzeń kulowy

Uszczelniacz wału + wałka skrzyni

Uszczelniacze półosi i olej w skrzyni

"Skasowanie" Linki z samonapinaczem w razie potrzeby nawet jej wymianę

 

Jak o czymś zapomniałem to dopiszcie proszę

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Stackburn

Jeśli już dojdzie do demontażu skrzyni to ja bym się przyjrzał wspornikowi zmiany biegów (idealne dojście , żeby usunąć luz jeśli występuje).

Share this post


Link to post
Share on other sites
nowy2066

A czy opisane przeze mnie objawy mogą oznaczać coś innego niż konczące się sprzęgło? W sensie czy problem może być gdzie indziej? Skoro nie ma tam dwumasy ;)

Pytam bo już kiedyś miałem samochód, gdzie sprzęgło się skończyło ale tam oprócz ślizgania się  w zasadzie nie było żadnych objawów do mmomentu jak tarcza już bez okładziny pękła na trzy częsci :D Co innego że to był samochód w benzynie z 1992 roku, więc pewnie też technologia była inna.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
nowy2066

A czy opisane przeze mnie objawy mogą oznaczać coś innego niż konczące się sprzęgło? W sensie czy problem może być gdzie indziej? Skoro nie ma tam dwumasy ;)

Pytam bo już kiedyś miałem samochód, gdzie sprzęgło się skończyło ale tam oprócz ślizgania się  w zasadzie nie było żadnych objawów do mmomentu jak tarcza już bez okładziny pękła na trzy częsci :D Co innego że to był samochód w benzynie z 1992 roku, więc pewnie też technologia była inna.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Stackburn

Raczej mało prawdopodobne. Rozpadający się zacisk , łożysko lub sprężyny skrętne w tarczy wcale nie muszą się łączyć ze ślizganiem. Natomiast zanikanie problemu po puszczeniu sprzęgła już tak - taki objaw wskazuje na uszkodzony któryś z w/w elementów. (osobiście bym stawiał na docisk) - co nie zmienia faktu , że i tak jeśli się potwierdzi trzeba będzie wymienić cały komplet.

Edited by Stackburn

Share this post


Link to post
Share on other sites
Longbow

Przy wizycie w toalecie wyczułem tu skończone łożysko oporowe przerzynające się przez docisk.......bez wizyty przy aucie jajec na stole nie położę, ale tak mi to wygląda

Share this post


Link to post
Share on other sites
madmax
2 godziny temu, Longbow napisał:

Przy wizycie w toalecie wyczułem tu skończone łożysko oporowe przerzynające się przez docisk.......bez wizyty przy aucie jajec na stole nie położę, ale tak mi to wygląda

Uwielbiam te celne i fachowe porady Marcina. Aż się chce na forum wchodzić i czekać na kolejne. 👌

Share this post


Link to post
Share on other sites
Longbow
10 godzin temu, madmax napisał:

Uwielbiam te celne i fachowe porady Marcina. Aż się chce na forum wchodzić i czekać na kolejne. 👌

Zacytuję tu wypowiedź którą słyszałem już od kilku osób "Ty to dopiero w trumnie będziesz poważny" :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
nowy2066

No dobra panowie. Wczoraj wieczorem oddałem go do mechanika, z nadzieją że dziś to zrobi. Nadmienię że tego mechanika znam od lat, ma warsztat od lat 90., wielokrotnie i ja i moi rodzice u niego naprawialiśmy samochody i nie mam póki co podstaw żeby go podejrzewać o jakieś naciągactwo na wymianę czegoś co nie trzeba. No ale...

Poszedłem dosłownie chwilę temu spytać jak tam się sprawy mają. Powiedział, ze dopiero się tam dostał. Potwierdza - sprzegło się posypało, on ma już nowe, które czeka tylko żeby je założyć. ALE jednocześnie powiedział, że zastanawia się, czy te zgrzyty i szarpanie przy ruszaniu z jedynki to niekoniecznie jest efekt zużycia jakiegoś elementu sprzęgła. Że być może to wina skrzyni biegów. On oczywiście może tylko wymienić sprzęgło, złożyć wszystko do kupy i mi oddać, ale jeśli to skrzynia to szybko do niego wrócę, więc woli sprawdzić.

Poczytałem na szybko o tym jakie daje objawy uszkodzona skrzynia biegów, natomiast nic takiego u siebie nie znalazłem. Rzeczywiście może to się objawiać zgrzytami, natomiast z tego co zrozumiałem, to one brzmią tak jak wtedy gdy np. nie do końca wrzucimy bieg i chcemy ruszyć. Tymczasem u mnie te zgrzyty brzmiały zupełnie inaczej i raczej według mnie nie pochodziły ze skrzyni, tylko gdzieś z przodu samochodu i były o wiele bardziej ciche i jakby wytłumione w porónaniu ze zgrzytami przy nie do końca wrzuconym biegu.

Pytanie brzmi  - czy wy jako eksperci od dwieście szóstek uważacie że takie objawy jak w pierwszym poście mogą świadczyć o uszkodzeniu skrzyni biegów? On powiedział, że to co może na to wskazywać to zgrzyty i szarpanie przy ruszaniu.

EDIT  - nadmieniam że on nie powiedział, że chce wymienić skrzynię. A jedynie, że chce sprawdzić czy to czasem nie ona odpowiada za te objawy.

Edited by nowy2066

Share this post


Link to post
Share on other sites
Stackburn

Nie będę dalej komentował. Może facet dobry ale jego teorie spiskowe już zaczynają męczyć ;) Skrzynia jest dokładnie tak uwalona jak ten dwumas którego nie ma ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
nowy2066

No dobrze, z dwumasem można mu wybaczyć, bo wiemy że w określonych modelach 206 jest a w innych nie ma, z resztą on wczoraj mi potwierdził jak zostawiałem samochód, że na szczęście dwumasy nie ma, więc nie będzie to aż tak drogie i aż tak czasochłonne do wymiany :D

Ale z tą skrzynią mnie zmartwił, bo wiadomo jaki to jest koszt 😮 nie wiem, może tylko tak gadał zeby się usprawiedliwić że nie zrobił dziś. Albo chciał się popisać, jak mnie wkręca, bo siedział z kolegami jakimiś.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Stackburn

Skrzynia jak pada to najpierw wyje , później wyje jak wściekła , daje znać , że zbliża się koniec jej żywota - a dopiero później zgrzyta - ale jak już zgrzyta to cały czas a nie tylko na wciśniętym sprzęgle. Sprzęgło pada w kilka-kilkanaście sekund - rozpada się i amen. (chyba , że kończą się tylko okładziny tarczy - to oczywiście daje znaki tym , że się ślizga). Więc j/w - największym problemem Twojego auta nie jest usterka - tylko mechanik ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Stackburn

I wcale bym się nie zdziwił gdyby do twojej skrzyni na fajrant nawalił hipolu ;) (kochane lata 90......)

Edited by Stackburn

Share this post


Link to post
Share on other sites
nowy2066

Czyli jeśli zadzwoni i powie że jak dla niego skrzynia do wymiany to powiedzieć że nie, dziękuję? Żeby wymienił tylko to sprzęgło a skrzynię włożył z powrotem? ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Stackburn

Rób jak chcesz - ja bym go pogonił w momencie tematu dwumasu ;) Jeśli jest tak jak piszesz , że przed tym nie działo się kompletnie nic niepokojącego to chyba fakty mówią same za siebie. (nie jechałem tym autem więc odnoszę się tylko do danych zawartych w tym temacie).

Edited by Stackburn

Share this post


Link to post
Share on other sites
nowy2066

No zobaczymy :/

Share this post


Link to post
Share on other sites
Longbow

Ciężko się Was obu czyta, a odpowiedzieć jeszcze ciężej.

Po mojemu jest to sprzęgło, wymienić razem z tym co pisałem i powinno być ok

Skrzynia musiałaby być w stanie agonalnym żeby tak się zachowywać

Share this post


Link to post
Share on other sites
Stackburn

W/g mnie sprawa jest jasna i klarowna. Dlatego najlepiej jest robić sobie autko samemu. Wtedy nie ma niedomówień i użerania się z kimkolwiek ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Longbow
29 minut temu, Stackburn napisał:

Dlatego najlepiej jest robić sobie autko samemu. Wtedy nie ma niedomówień i użerania się z kimkolwiek ;)

Ale to trzeba mieć "zainteresowanie" techniczne, warunki, narzędzia...nie każdemu dane.

Widzisz piszesz, że pogoniłbyś gościa jak wspomniał o dwumasie...odwróćmy sytuację wpadam Fiestą 1.4 TDCi, wiesz że ten sam słupek co 1.4 HDi które znasz bo robiłeś (mechanik) więc w pierwszej myśli jak mowa o sprzęgle i trzepaniu autem przy ruszaniu to nie bierzesz pod uwagę wogóle koła dumasowego.....bo go nigdy nie było w tym modelu w tym silniku (206)

Gość chce mieć dupochron na wypadek jakby wymiana sprzęgła nie pomogła do końca...przypuszczam, że jeszcze nie wyrwał skrzyni, albo nie przyjrzał się dociskowi bo wiele by to wyjaśniło, ew. sprzęgło na stół i ściskamy i słyszymy co się dzieje......zawsze możesz poprosić o zwrot zużytego sprzęgła i podesłać Nam jako ciekawostkę zdjęcia jak to wygląda.

Osobiście nie zgodziłbym się na oddawanie skrzyni na kontrolę/regenerację.....za dużo całkiem sprawnych używek wszędzie żeby bulić 300-500 zeta za rozłożenie i złożenie skrzyni.......gdzie na 100% znajdzie się coś do wymiany (nie naciąganego, ale już synchronizator nie taki, łożysko wpół do śmierci itp)

I mnie zmusiliście do ciężkiej odpowiedzi

Stackburn bynajmniej nie mam na celu Cię zdyskredytować czy obrażać...jeno przedstawić Ci tą sytuację w innym świetle.

Auta firmowe serwisujemy w warsztacie który prowadzi dwóch gości po ASO Nissana którzy wiedzą, że ja wiem co jak się robi

Dodam jeszcze od siebie:

https://pl.wiktionary.org/wiki/do_kurwy_nędzy

Jak nie wymienisz z tym sprzęgłem tego co napisałem to 

nie-no-kurwa-bo-mnie-rozpierdoli-pl-ffff

Share this post


Link to post
Share on other sites
Stackburn

@Longbow moja wypowiedź o samodzielnych naprawach była jako powiedzmy "antidotum" na szerokie grono warsztatów w tym kraju i ich fachowych usług ;)

Nie miałem na myśli niczego złośliwego do kogokolwiek w tym temacie.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
nowy2066

Panowie spokojnie. Oczywistym jest, ze najlepiej jest wszystko robić samemu. Ale fakt też jest taki, że każdy się na tym zna. Czym innym jest zrozumieć teoretycznie o co chodzi i jak to zrobić a czym innym jest zrobić to w praktyce. Myślę, że nie trzeba tego nikomu tłumaczyć ;)

Jeśli chodzi o tą dwumasę to też uważam że to robienie z igły widły. Nikt nie wie wszystkiego, ważne żeby wiedzieć gdzie  szukać odpowiedzi na pytania. On sam doszedł do tego że nie ma tam dwumasy zanim jeszcze wziął go na kanał, więc nie jest to jakiś rażący błąd.

Również nie sądzę aby skrzynia była uszkodzona. Już samo to, ze odgłosy pojawiaja się tylko na jedynce i tylko na ruszaniu (bo jak się toczę i przyspieszam to nie), a na pozostałych biegach nie, świadczy o tym że nie tutaj leży problem. Natomiast nie do konca też wierzę że ten tekst miał być "dupokryjką" bo przecież nie odda mi samochodu, który tak samo zgrzyta jak przed naprawą. Wszyscy wiedzą, że przy jakichkolwiek naprawach w obrębie skrzyni biegów czy sprzęgła najwięcej roboty jest z rozebraniem tego i dostaniem się tam, więc głupotą by było nie wymienić wszystkiego co może dawać takie objawy a wygląda na zużyte. Mam nadzieję że on w ten właśnie sposób myśli ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×